Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


piątek, 30 listopada 2012

Zostając przy ...

czerwieni.
Ta kobieta przypinając sobie tę czerwoną różę, jakby dodawała sobie pewności siebie... sama będąc dość krucha i delikatna.
Stoi, jakby wahając się, co dalej? Ruszyć na podbój świata? Czy może pozostać w cieniu? Chciałabym, a boję się....
A może to kokieteria z jej strony? Może doskonale wie, jak zdobywać w życiu ... to czego się pragnie?




Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za waszą obecność, za komentarze. Sporo jeszcze jest do pokazania... ale czas goni, jak szalony. Też tak macie?

środa, 28 listopada 2012

Przedstawiam

Wam kobietę, która wie o co jej chodzi!
Kobietę z silną osobowością, przebojową... mocną.
Jednym słowem kobietę z mocnym charakterem... a może wcale nie... może to tylko poza, strój i ta czerwień... a w środku to krucha kobietka?


Oceńcie sami





Pozdrawiam wieczornie, właściwie to nocnie... 

wtorek, 27 listopada 2012

Wszędzie świątecznie

a u mnie nic.
Postanowiłam to zmienić i pokazać -  ostatnie 5 bombek, które od jakiegoś czasu powstają, pomiędzy jedna, a drugą rzeźbą.


Oczywiście bombki paverpolowe, tak już mam ;)
Pozują na naszych drewnianych obrośniętych schodkach ( schodki są 3 i prowadzą w zasadzie do "nikąd" ), po których nikt nie chodzi, może tylko koty i psy.






Na koniec zdjęcie grupowe.


Pozdrawiam serdecznie wszystkich obecnych i bywających. 

poniedziałek, 26 listopada 2012

Pokażę

Wam aniołka maleńkiego... Zawiozłam go na miejsce przeznaczenia... ( szczerze mówiąc nie jestem pewna czy się spodobał... ) , mogę go pokazać szerszej publiczności.

Aniołek, maleńki siedzi spokojnie sobie i sprawdza ile zostało koronek, do szycia ozdób i prezentów  dla dzieci... 




Jak widzicie nie dałam Wam za długo odpocząć... ;)


czwartek, 22 listopada 2012

Dwie...

każda inna i każda z innej bajki jak to mówią...
Chociaż... można by je nazwać antycznymi, chyba...

Pierwsza, kojarzy mi się z Grecją... dlaczego? nie wiem. 


Druga to w zasadzie świecznik, tu mam skojarzenia z Egiptem




Pozdrawiam i teraz trochę odpoczniecie ode mnie... nareszcie prawda?

Kochanie...

jesteś gotowa? Czy możemy już wychodzić? Wiesz idziemy na premierę, nie możemy się spóźnić...
Tak, tak jestem gotowa, jeszcze minutkę, tylko szal zarzucę...
Dobrze, to czekam przy samochodzie...

Oooo, jak pięknie wyglądasz... w tej sukni, jeszcze Cię w niej nie widziałem...


i fryzura ciekawa, niebanalna...


A ten czerwony szal... czy to ten, który ostatnio Tobie kupiłem? 


Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Dziękuję za Waszą obecność.

środa, 21 listopada 2012

Balet,

i baletnica... temat banalny...
Wirując, w słońcu jesiennym, sukienka unosi się wokół, faluje z wiatrem, mieni się w promieniach słońca, tancerka czaruje nas swoim tańcem ,lekkością.




A obok elf... zaczytany, nie zauważa świata wokół...  położył się w trawie, czyta. Może czyta o tej tancerce? A może czyta o miłości? 





Pozdrawiam ...

wtorek, 20 listopada 2012

Czy dzisiaj...

młodzi ludzie chodzą na spacery? Tak po prostu? Nie wiem...
Moi poszli, do parku poszli. Każdy z osobna, pogoda piękna, słoneczko świeci... żal w domu przed kompem siedzieć.
A w parku jak to w parku, alejek kilka, spotkać się łatwo.
Od słowa do słowa i spacer w pojedynkę zamienił się w spacer we dwoje... to zawsze lepiej, można pogadać.


Idą sobie spokojnie, rozmawiają... może o pogodzie własnie ;)

Nagle dziewczyna, robi krok do tyłu, i łapie chłopaka za rękę! Tak od razu, na pierwszym spacerze... dziś to normalne, chyba... 


Ale przyczyna jest zupełnie inna niż myślicie! Zobaczyła tego tygrysa, ogromny prawda? Jak tu nie szukać pomocy, no jak!


Ale ponieważ taki dotyk, to fajna sprawa, to już go nie puściła... ciekawe czy będą razem... czy jeszcze się spotkają, nie koniecznie na spacerze!


Pozdrawiam wszystkich gorąco.

poniedziałek, 19 listopada 2012

Koncert jesienny


"Za naszym oknem pada deszcz 

Na piecu skrzypce stroi świerszcz 
Dziewczyny płaczą, bo skończyło się już lato 
I tylko słychać gdzieś 



Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie 
W ogrodzie zasnął pod gruszą chochoł 
I śni o pięknej dziewczynie 
A Strach na wróble przydrożne wierzby liczy 
Tańcząc na miedzy w objęciach polnej myszy 



Koncert koncert koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie 
Koncert, co z babim latem odpłynie ..."


Śpiewany przez Magdę Umer ... bardzo lubię. 


I tak nucąc pod nosem ( na szczęście nie było nikogo ;) )... ten koncert jesienny, spod moich rąk wyłoniła się skrzypaczka. 

Koncert jesienny... musiał odbyć się w plenerze.  Skrzypaczka usiadła, skupiona i...


Zaczęła grać...


swój koncert jesienny....


Grała, pięknie... nikt nie zauważył, że powoli zapada zmierzch... a ona grała...


Pozdrawiam, jesiennie...


niedziela, 18 listopada 2012

Ona i on

już nie dziad i baba ... ale jednak Pan i Pani ...
Podobno anioły nie mają płci... no cóż moje mają. Bo w zasadzie dlaczego nie? Przecież są anioły od różnych poczynań....


Pan Anioł, usiadł i czeka. Na co, lub na kogo on czeka? Wiadomo na Panią Aniołową, już dawno powinna być, a tutaj jak jej nie ma, tak nie ma. Gdzie ona poszła... czekam i czekam...


Normalnie zaczynam się martwić. W końcu ile można się spóźnić, no ile? Mogłaby chociaż zadzwonić ( ciekawe, czy anioły mają telefony? )


A tymczasem... 
Pani Aniołowa, usiadła sobie na momencik. Naprawdę tylko na chwileczkę, malutką chwileczkę - przecież wie, że Pan Anioł czeka! Tymczasem, gdy tak sobie usiadła, motylek przycupnął na jej ręce. Cóż miała robić? Przecież go nie przegoni? Pewnie zaraz sobie poleci. No to czeka... Patrzy sobie, ogląda go z każdej strony... a czas leeeeeci....


W końcu Pan Anioł, mocno zmartwiony, zdecydował się jej poszukać. Oczywiście znalazł... i chociaż kompletnie nie rozumie, dlaczego Pani Aniołowa musi siedzieć z tym motylem... to przysiadł koło niej i cierpliwie czeka. Przynajmniej teraz już spokojnie, bo wie co zatrzymało jego Panią Aniołową.


A na koniec tej opowieści... wracamy na ziemię. A tutaj zaraz za momencik zima będzie. U mnie już pierwszy bałwanek trzęsie się z zimna. A może bałwanki tak wyglądają, gdy im za gorąco? Jak myślicie?


Dziękuję Danusi za pomysł na bałwanki. Zdjęcie jest jaskie jest... ale bałwanek został zaraz mi zabrany... i tylko takie zdążyłam machnąć.

Buziole dla Wszystkich!





sobota, 17 listopada 2012

Był sobie dziad i baba,

niezbyt starzy oboje...
Ona dzielna, nie słaba, 
On czytający za dwoje...
Mają chatkę maleńką
Taką małą jak oni,
Jedno mają okienko,
Jedne drzwi ... itd ;)

Przedstawiam Wam, tych dwoje. 

Ona dzielna, nie wie gdzie ręce włożyć... nawet gdy przycupnęła sobie na momencik, to nie bezczynnie... toć szkoda czasu, prawda? My - Baby, tak mamy...


On, równie dzielny, pracowity, ale jak przerwa w robocie, to przerwa.  Gazeta w dłoń i sprawdza np. co w polityce słychać... 


I wiecie co powinnyśmy się tego od nich naumieć ;) jeżeli jeszcze nie umiemy.


Tu macie ich obu... prawda, że widać różnicę ?


Pozdrawiam serdecznie, będzie więcej... rzeźb - bo sobie schną aktualnie. 









czwartek, 15 listopada 2012

Otrzymałam

wyróżnienia od  Malwiny z bloga Malwinofilc . Niniejszym baaardzo dziękuję. Zawsze jest miło dostać wyróżnienie, chociaż jak piszę z boku mojego bloga, wolę komentarze.
Dlatego - 
PROSZĘ O TO ABY NIE DAWAĆ MI WYRÓŻNIEŃ  
Podaję zasady: robię to ostatni raz... (jeżeli jednak pojawi się jakieś kolejne wyróżnienie, po prostu je przyjmę i podziękuję ). Nie wymagam spełnienia tych zasad od wyróżnionych blogów, chyba że ktoś chce to zrobić to oczywiście proszę bardzo.

Wyróżnij i ...
1. Podziękuj za przyznanie wyróżnienia - podziękowałam :)
2. Zamieść u siebie link do bloga osoby, która Ciebie wyróżniła - podałam :)
3. Zamieść u siebie na blogu logo otrzymanego wyróżnienia - zaraz to uczynię :)
4. Przekaż wyróżnienie 5 blogerkom - postaram się chociaż to bardzo trudne , bo w końcu obserwuję blogi, które wyróżniałam, skoro je obserwuję:)
5. Zamieść link do tych blogów - jeżeli zdołam wyróżnić to podam :)
6. Powiadom o tym nominowane osoby - jak wyżej :)
7. Można nominować tylko osoby, które mają mniej niż 200 obserwatorów... - ok, przyjęłam do wiadomości :)




A oto wyróżnione blogi ... 


No to zadanie wykonane, teraz lecę powiadomić wyróżnionych... i przepraszam wszystkich innych, ale tylko 5 mogłam ...










wtorek, 13 listopada 2012

Kilka

notesów... kartonażowych oczywiście. Każdy inny... czy każdy ciekawy? Z tym to chyba różnie ;)
Nie będę się rozpisywała, tylko pokażę.

Pierwsze dwa, najmniejsze...  jeden ma 9 x 13,5 cm, drugi troszkę mniejszy - ale wkład notesowy w obu ten sam.

Zielony oprawiony w len,  wyhaftowałam na nim motylka, liść paproci namalowałam. Drugi, oprawiony w zgrzebny szary len, namalowałam na nim anioła.


Wnętrza: 
Jak widać w zielonym: biały len, i ten zielony z okładki, też  wyhaftowałam tutaj motyla, tym razem niebieskiego. 
Drugi, we wnętrzu ma len zgrzebny i w kwiaty.


Kolejne dwa wymiary 11 x 15,5 cm... pierwszy oprawiony w zgrzebny ( kremowo - żółty, musicie mi wierzyć na słowo ) len, jako ozdoba, obrazek, z rybą, stary  lekko wytarty nadruk. 
Drugi oprawiony w len z nadrukiem w "dżinsowe" róże.


Wnętrza: 
 Pierwszy ma tym razem obrazek z jaskółką, też stary nadruk.
Drugi, ma dżinsowe wnętrze, z elementami takimi jak okładka.


Ostatnie dwa - wymiary 22 x 15,5 cm -  pierwszy oprawiony w materiał obiciowy - taki jak widać , drugi w bawełnę czerwona z czarnymi nadrukami.


Środek pierwszego jest zielony, lniany, z wyhaftowanym motylem. Drugi, taki jak na zewnątrz, z dodatkami czarnymi.


Pozdrawiam każdego zaglądacza i zaglądczkę ... i z góry dziękuję za wizytę i komentarze.