Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


poniedziałek, 29 lipca 2013

Pomagamy

Szymkowi...
Ponieważ wiem co to znaczy mieć chore dziecko... postanowiłam włączyć się do tej akcji...
Wiem, że nie da się pomóc wszystkim... wiem, że różnie to bywa z tymi akcjami... ale tym razem zaufałam Maryś, skoro ona się włączyła to i ja też!

Dlatego zapraszam Was do tego, żebyśmy wspólnie podnieśli nasze serca i pomogli rodzicom dwuletniego Szymka- uratować mu oczko.


Przedmiotem licytacji jest ta rzeźba

Zapraszam!



Niech pozwoli Szymkowi zobaczyć to co "widoczne i niewidoczne dla oczu"...




Rozpoczynamy licytację od 50 zł... 

Licytujemy tu na blogu w komentarzach!!!

Ta licytacja trwa od teraz do 

2 sierpnia do godziny 12 w południe

Szymek już 7 sierpnia rozpoczyna pierwszą dawkę chemii w klinice - w Londynie - my pomożemy MU, żeby mógł odbyć wszystkie zabiegi konieczne do uratowania wzroku.

Każda złotówka w takiej sytuacji ma znaczenie, pieniążki z tej licytacji można wpłacać (dowolną kwotę również, liczy się każda złotówka ) przez stronę Fundacji - TU

Pozdrawiam serdecznie i liczę na Was :)









I ponownie

zostałam poproszona o niezapominajki.
Haft wstążeczką oczywiście. Jak niezapominajki, to niebiesko oczywiście :)
Gorąc taki, że nic się nie chce... ale noce pozwalają na jakąś pracę ręczną, bez ryzyka, że mokre od potu ręce pobrudzą to co się robi.

Oto niezapominajki w czwartej odsłonie... co prawda i tak są inne... ale ja nie potrafię inaczej ;)



piątek, 26 lipca 2013

Pamiętacie

świnkę dla Oliwki?
Rzeczona świnka dostała domek, na czas wędrówki do nowej właścicielki ( jutro będzie wędrowała ) ...
Pudełko spore... 19 x 19 x 16 cm, wykonane metodą kartonażu - czyli od pocięcia tektury począwszy...

Oklejone lnem w kolorach żywej zieleni i mocnego, niemal wchodzącego w czerwień pomarańczu. Jako ozdoby elementy papierowe... 


Tutaj widać wnętrze pudła i wewnętrzną stronę pokrywy


Tu inne ujęcie tychże...


A tu mieszkanka razem ze swoim tymczasowym lokum ;)


Pozdrówka i fajnie, że bywacie pomimo upałów...

czwartek, 25 lipca 2013

Tym razem

będę chwaliła innych ;)
I dziękowała za...
To po prostu zaczynam... kolejność myślę, że nieistotna.

Bardzo dziękuję Agnieszce.
Dostałam od niej piękne drobiazgi, z niesamowitą energią...
Agnieszko mam nadzieję, że mi wybaczysz zapożyczenie zdjęć - ja takich nie wykonam.


Kolejna osoba, której należą się podziękowania to Ewa.
Od Ewy dostałam piękną ceramikę - bardzo lubię ceramikę, marzy mi się lepienie z gliny...


No i została Kryska, której również gorąco dziękuję.
Tym razem była to kompletna niespodzianka... lubię niespodzianki, a takie tym bardziej. Imiennych haftów nigdy nie miałam.


Na koniec pokażę drobiazg, który wykonałam... pergaminowa zakładka na konkretne zamówienie...


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że trwacie ... komentujecie.




środa, 17 lipca 2013

Kolej na kobietę

średniowieczną...
Tu miałam nie lada dylemat... wykonałam tak - ale kompletnie nie wiem jak ona się ma do średniowiecza...



I jeszcze kilka zakładek z molami - jak powiedziała Ania - zamoliłam się ;)


A te miały być z rybami - a wyszły chyba kijanki ;)


Pozdrawiam i uciekam ;)


niedziela, 14 lipca 2013

sobota, 13 lipca 2013

Zakładki nadal...

ale kompletnie inne.
Tym razem potrzebuję coś małego z koronką klockową. Wpadł mi w ręce wzorek z książki o koronce klockowej - a szczególnie nazwa tego wzorku.
Wzorek nazywa się "mól książkowy" - prawda, że idealna nazwa dla zakładki...
No to siadłam dzisiaj do wałka i klocków... i uplotłam dwa mole ;)

Oprawiłam to potem odrobinę i powstały takie oto zakładki :)

Pierwsza poprawna... bo i koronka wykonana w miarę przyzwoicie, i oprawa taka porządna ;). Kolory to bordo i biały - też przyzwoite...


Druga... wykonana sznurkiem lnianym, nierównym w splocie stąd krzywizny itd w koronce - ale o to mi chodziło. Oprawiona w tekturę i kawałek wydarty z bardzo starej okładki ( spokojnie to już był tylko ten kawałek - nie niszczyłam książki ) i kawałek jakiegoś pisma... I powiem szczerze ta mi się podoba bardziej ;)


Pozdrawiam i lecę wykonać trzecią... :)))


czwartek, 11 lipca 2013

Ilość hurtowa

niemalże :)
10 zakładek wykonanych w technice pergaminowej.
5 w kolorze i 5 białych ... a w zasadzie tak miało być. Tyle, że jak przyklejałam do kartoników, to jakoś motyle w bieli mi się nie podobały, podmalowałam ... i ta w zasadzie ani w bieli, ani w kolorze ;)

Zaczynam od tej, która się nie kwalifikuje do żadnej kategorii. Bo w zasadzie jest w bieli, ale wygląda teraz jak w kolorze :) - czyli z motylami


Druga jak widzę też wskoczyła ta z motylem... tym razem na pewno w kolorze :)


Ta dla miłośników jamników :)


A ta dla miłośników sów ... w bieli :)


Kolejna delikatna z balonikami... 


I kolejna w bieli - z lilią


Druga sowia ... taka sowa mądra głowa


Kolejna kwiatowa ... groszek pachnący


I dal miłośników kotów - takie dwa zakochane koty


I ostatnia... sówka na wesoło :)


Pozdrawiam i mam nadzieję, że daliście radę dotrwać do końca ...

sobota, 6 lipca 2013

Człowieczy los...


Człowieczy los nie jest bajką ani snem.
Człowieczy los jest zwyczajnym, szarym dniem.
Człowieczy los niesie z sobą żal i łzy.
Pomimo to można los zmienić w dobry lub zły.



Więc


Uśmiechaj się,
do każdej chwili uśmiechaj,
na dzień szczęśliwy nie czekaj,
bo kresu nadejdzie czas,
nim uśmiechniesz się chociaż raz.




Bo...


Uśmiech odsłoni przed tobą siedem codziennych cudów świata.
Tęczowym mostem zapłonie nad dniem, co ulata.
Marzeniom skrzydeł doda, wspomnieniom urody.
Pomoże strudzonemu pokonać przeszkody.




Dlatego...


Uśmiechaj się,
do każdej chwili uśmiechaj,
na dzień szczęśliwy nie czekaj,
bo kresu nadejdzie czas,
nim uśmiechniesz się chociaż raz.

Uśmiechaj się, uśmiechaj się!

Anna German

Bo to ty jesteś tym, kto może odmienić swój los... to Ty decydujesz czy Twój los człowieczy zmieni się w dobry czy zły.

Więc 


Uśmiechaj się,
do każdej chwili uśmiechaj,
na dzień szczęśliwy nie czekaj,
bo kresu nadejdzie czas,
nim uśmiechniesz się chociaż raz.

Uśmiechaj się, uśmiechaj się!



I tym optymistycznym akcentem kończę ten post i 

UŚMIECHAM SIĘ...








czwartek, 4 lipca 2013

"Na postoju"

dyliżansu...
Ach te czasy, długich sukien... podróży dyliżansem...
Podróż dyliżansem trwała długo, konie znużone trzeba było wymieniać na inne... a podróżujące nim pasażerki

wysiadały ... 


poprawiały nakrycie głowy


podziwiały okolicę


ewentualnie spacerowały


czekając, aż będzie można kontynuować podróż...


Wszystko działo się wolno... dużo wolniej niż teraz ... a jednak ludzie chyba mieli więcej czasu :)

Witam serdecznie wszystkich zaglądających... chociaż pora letnia chyba nie sprzyja ( na szczęście ) siedzeniu przed kompem...


środa, 3 lipca 2013

Jeszcze dwoje?

czy już jedno?
Tak nazwałam tę pracę... pracę, która ... No właśnie, która co?
Powstała gdzieś we mnie, kiedyś... a niedawno się zmaterializowała...
Zawiera w sobie jednocześnie osobność i jedność - połączenie... odrobinę erotyzmu... ale i elegancji... gracji...
Zresztą zobaczcie sami... efekt serca zamierzony...





Pozdrawiam serdecznie ...


poniedziałek, 1 lipca 2013

Kolejna z serii

zabawy z dzieckiem...
Były już dwie...każda przedstawiała matkę z dzieckiem... ale nigdy nie było takiej samej rzeźby... bo każda jest inna.
Ta wyróżnia się kolorem i tym, że tym razem dzieckiem jest dziewczynka. Poprzednie były z chłopcami. Zresztą sama rzeźba kompletnie nie przypomina poprzednich...
Rzeźba ma piękny czerwony kolor o nazwie "czerwień kamienia".

Ciekawe czy Wam się spodoba...

Przedstawiam "Zabawę z córką"





No i oczywiście nie może zabraknąć tych zdjęć. Asia - Jomo zrobiła mi wielką niespodziankę. Dzisiaj dostałam od Asi szkatułkę - a na niej moje ulubione macoszki... do tego w niesamowitych kolorach... jestem nią oczarowana. 


a w środku taka ciepła serdeczna anielska kartka :)


I jak tu się nie radować w takim dniu... Dziękuję Asiu ... 

A niedawno dostałam kartkę od Weroniki, i ta kartka jest też z macoszkami :) Weroniko dziękuję baaardzo - tylko dlaczego ona jest pusta w środku...  
Zdjęcie zapożyczyłam z bloga Weroniki, nie zrobię tak pięknej fotki...


Prawda, że dziś miałam dobry dzień?