Terminy warsztatów Paverpol

Warsztaty - Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


niedziela, 1 kwietnia 2012

Dla .....

kogo ta kartka? 
W tym roku nie robiłam w zasadzie kartek wielkanocnych. Stąd w tym dziwnym dniu, w którym można robić dziwne rzeczy, zrobiłam dziwną kartkę, nie świąteczną a jednak świąteczną. 
No właśnie dla kogo? Może dla wszystkich, którym nie wysłałam i nie wyślę w tym roku kartek, proszę się częstować... :) wszystkie te osoby przepraszam, niestety czas nie jest z gumy.
Dlaczego akurat tilda? Bo tak zdaje się, to dziewczę się zwie, prawda? 
Kiedyś, dość dawno, dostałam kilka takich rysuneczków i pomyślałam, że idealnie się nada na taką żartobliwo - świąteczną karteczkę.
Tak oto, ta dziwna, raczej nieświąteczna panienka siedząca z karteczką z jajem, zadaje sobie pytanie: "Komu ja miałam ją wysłać?" Oczywiście sama sobie odpowiada: " Już wiem!"
Ta karteczka poleci oczywiście do " Już wiem! " ;-)


Wszystkim zaglądającym tutaj, życzę wesołego 1 kwietnia :-)



sobota, 31 marca 2012

Popełniłam pergaminek

Tak pergaminek, bo maleństwo. Na forum Pergaminart-u była wymianka ateciakowa. Moja para zażyczyła sobie dwie ważki na łące.
Prawda, że w tym gąszczu z tyłu widzicie drugą? ;)


Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej niedzieli i niech ta ważka niesie wiosnę.

czwartek, 29 marca 2012

Chwalę się...

bo jest czym.
Listonosz dzisiaj przyniósł paczkę. Miałam dylemat,  otworzyć czy nie. Ale po odczytaniu nadawcy - jasne, że otworzyć!
Wyobraźcie sobie, że Asia z Domu pod dobrą nowiną, zrobiła dla mnie prezent, ależ się ucieszyłam. A gdy zajrzałam do środka to moja radość poszybowała... zobaczcie sami, prawda, że niesamowicie zostałam obdarowana?
Asiu, wielkie DZIĘKUJĘ za tak wielkie i piękne dary. Resztę napisałam w mailu.


Pokazuję też dwa koszyczki, które zrobiłam do przedszkola Zuzi, jeszcze tuż przed zabraniem dołożę do nich bukszpan, ale pewnie zdjęć już nie wykonam. 
Wiedzieliście, że kurczak dziewczynka nie lubi baranka? Ja nie, a okazało się, że nie lubi! Musiałam do baranka włożyć chłopaka kurczaka ;)



Na koniec, pokażę Wam krzesło, na razie je tylko wybieliłam, będzie jeszcze malowane. Tyle, że mam dylemat jakie kwiaty mają na nim być? No i co będzie jak mi się nie uda? Chociaż takie pokażę, bo w tej formie też mi się podoba. Nawet zaczęłam się zastanawiać, czy go nie zostawić w tej bieli... ale chyba jednak dostanie kwiatowe ozdoby... mam nadzieję ,że to będą ozdoby ;)


Pozdrawiam .


środa, 28 marca 2012

Nie dotrzymałam słowa...

i to dwa razy!
1. mówiłam, że już ostatni raz robię jaja, a tu kolejne jaja...
2.miałam już nie mieć pierwszych razy, a tu kolejny...takich jaj jeszcze sobie nie robiłam.
No cóż, bycie babcią zobowiązuje. Moja wnuczka zgłosiła, się w przedszkolu, gdy Pani zapytała kto może zrobić stroiki na przedszkolne śniadanie... Zuzia oczywiście zawołała ja przyniosę, bo przecież "moja babcia zrobi". ;)
No to robię...
Wykonałam dwa koszyczki, jeden żółty, drugi zielony... puste być nie mogą, prawda? No to co by tu... jaja a co, chociaż po jednym do każdego koszyczka. Pokażę koszyczki, jak je zapełnię.
Ponieważ jaja do przedszkola, to muszą być niegniotliwe, prawda?
Czyli nie wydmuszkowe, a że ja w tym roku tylko wydmuszkowe wykonywałam, to trza było zrobić styropianowe. No i muszą być kolorowe!
Myślałam, myślałam i co? Wymyśliłam... zrobię filcowane - jaja styropianowe mam jeszcze z zeszłego roku, czesankę też, igły posiadam, no to do dzieła. Raz, dwa i będą gotowe. No właśnie!
Tylko ja się pytam, dlaczego mi się wydawało, że to się robi szybko? Nie mam pojęcia. Ale po zarwanej  ( no może nie całkiem bo skończyłam koło pierwszej ) nocy mam dwa!


I te same z drugiej strony.



wtorek, 27 marca 2012

Tym razem ostatni...

raz robiłam sobie jaja.
Tak, więcej nie będzie. Już niedługo święta, czas zabrać się za poważną robotę ;)




Witam i pozdrawiam wiosennie.

niedziela, 25 marca 2012

Kilka jaj...

Oczywiście metodą paverpol, lubię je w tej technice wykonywać. Bazą są gęsie wydmuszki.


Oto one na fotce zbiorczej.



Jedno wykonałam jako stojące samodzielnie


Pokaże kilka osobno, wybór przypadkowy.Niestety jest wiatr, co widać na zdjęciach.







piątek, 23 marca 2012

Z odzysku...

No może nie do końca, ale jednak.
Kolejny kartonaż. Tym razem pudełeczko na kartki.
Od kiedy skończyły się karteczki, które nacięła mi Alinka, (od której otrzymałam deseczkę z karteczkami) zaczęłam myśleć, co by tu wymyślić, aby nie było potrzeby dziurkowania karteczek na tę deseczkę.
Bo:
1. nigdy nie wychodziło mi to równo, i każda karteczka wisiała po swojemu ;-)
2. zawsze deseczka musiała dłuuuugo czekać na nowe karteczki
3. jak je w końcu podziurkowałam i powiesiłam, to zaraz znikały...co mnie trochę denerwowało.
No to, zaczęłam kombinować coby tu...
Kompletnie nie miałam pomysłu, aż do momentu popełnienia pierwszego kartonażu.
Dziś zrealizowałam pomysł, a motywacją było skończenie się kostek do zmywarki ;-)
Po prostu kartonik po ... a właściwie tektura tegoż, akurat nadała mi się na wykonanie tego oto:



Prawda, że nieźle to wykombinowałam :-)

Pozdrówka wiosenne!