Terminy warsztatów Paverpol

Warsztaty - Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalki z runa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalki z runa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lutego 2021

Posunęłam do przodu

 główki lalek. 

Nadal tylko główki, ale to jednak postęp. Długo czekają na swoją kolej... I pewnie jeszcze sporo czasu upłynie zanim będzie reszta. 


Powstało też trochę azybkich szkiców.  







Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądających w moje skromne progi. Dziękuję za Waszą obecność. 

wtorek, 4 lutego 2020

Tej nocy

taką oto główkę wyrzeźbiłam z runa owczego.
Będzie w przyszłości częścią lalki, jeżeli w końcu się zbiorę i dokończę zaczęte.
Jedna główka od dawna czeka na resztę ciała i nic.
Może będzie na zasadzie, co dwie głowy to nie jedna...
Zobaczymy.
Ta wymaga jeszcze sporo pracy, kiedy będzie dalszy etap?
Sama tego nie wiem...
Mało we mnie ostatnimi czasy motywacji do działania. Może się po prostu starzeję?
Młoda nie jestem to fakt, lata mam jakie mam ... tego nie zmienię ;) Mogę jedynie mieć młodość w sobie, podobno nie jest z tym najgorzej - tak mówią.


Na tym etapie nie wiem nawet czy to będzie chłopak czy dziewczynka. 

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Pola ma już

wszystko.
Czyli bieliznę ( może robić też za strój na lato ;) ), skarpetki, czapkę, sweter, buty, plecaczek i to co ma mieć w plecaku, też ma ...



Teraz czekam na jako taką pogodę, aby zrobić jej sesję zdjęciową. A za oknem jest co jest ... czyli na razie się nie da.
Chyba, że wymyślę coś we wnętrzu. Nie jest to łatwe, bo ciemno nawet za dnia. A przy sztucznym świetle foty wychodzą delikatnie mówiąc - średnio.
Pozdrówki i trzymajcie kciuki za słoneczko :)


środa, 23 stycznia 2019

Pola

dorobiła się ciała i włosów.
Jeszcze sporo przed nami ... trzeba ją obuć i odziać ... a to trochę czasu zajmie.
Tym bardziej, że nadal nie mam konkretnego pomysłu.
Kilka chodzi mi po głowie ...
Po wykrystalizowaniu się konkretnego, wezmę się do pracy. Pewnie poza ciuchami i butami trza będzie wykonać (albo poszukać w przepastych szafach) jakiś drobiazgów dopełniających ...

Na dzisiaj mogę pokazać nadal tylko głowę ... tyle, że z włosami. 
Oto Pola z burzą rudych włosów ...
Teraz widzę, że muszę mocniej zaznaczyć piegi ... bo przy tych rudych włosach kompletnie zniknęły ;)


Jak widać dostała też okulary. 
Teraz marzy o czymś ...


Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 20 stycznia 2019

Bezssena noc zaowocowała

główkami lalek.
Jak wiecie gdy jest pełnia, ja w zasadzie nie sypiam.
Niekiedy usiłuję zasnąć, tak jak wczoraj ... ale po jakimś czasie wstałam, bo to nie miało sensu.
Poszłam do pracowni i zaczęłam myśleć ... co mam niedokończone?
Jak myślicie? Dużo takich rzaczy mam?
Otóż nie! Okazało się, że nie zostawiam raczej nic na potem.
Ale nie znaczy, że nie znalazłam.
Miałam dwie główki, ufilcowane. Czyli wielogodzinne kłucie miałam za sobą ... teraz tylko skóra i makijaż ...
Po kilku nocnych godzinach taki etap osiągnęłąm.
Tym sposobem zaczyna powstawać para ...
Tak, tak, zaczyna ... bo do końca to jeszcze ho, ho ...

Przedstawiam Wam Polę i Teosia


Pola ma na próbę podłożone włosy blond, ale chyba jednak będzie ruda tak jak planowałam.


Teoś z całą pewnością będzie miał na głowie czapkę, włosy też oczywiście pod czapką będą ;)


Jaka będzie ich historia? Na razie nie wiem. Czy będzie współna? Być może ale nie koniecznie.
Zobaczymy :)

sobota, 7 kwietnia 2018

Robią się

kolejne lalki.
Ale jak już wiecie i ja też wiem ... to nic nie znaczy. Bo niekiedy robią się szybko a niekiedy długo - jak Gabrysia :)
Mam dwie główki w wersji surowej, czyli wyrzeźbione w runie.
Sama jestem ciekawa czy tym razem szybko będzie kolejny etap, czy też nie :) Od czego to zależy? Sama nie wiem ... raz bywa tak, a raz tak.
Teoretycznie zależy to ode mnie, bo ja je przecież tworzę ... ale tylko teoretycznie ;) Myślę, że one też tu mają coś do powiedzenia, pojawiają się  wtedy kiedy chcą :)

Takie główki mam :) 


Jedna ma uśmiech Romana Kłosowskiego ;) Takie mam skojarzenie jak na nią patrzę :)


Pozdrówki slę :)

wtorek, 3 kwietnia 2018

Czy mnie ...

jeszcze pamiętasz 
dowód na to mi daj ...
Takie pytanie powinna zadać Gabrysia. Tylko komu? 
Czy ktoś z Was pamięta, że kiedyś ... dawno temu, bo w lipcu 2017 pokazywałam tutaj główkę Gabrysi?
Gabrysia to kolejna moja lalka artystyczna z runa. Miała wtedy powstać ... ale w sierpniu była nawałnica, a potem jakoś nie mogłam się zabrać. 
Jak się zabrałam to powstała jako taka, ale bardzo długo nie została ubrana, aż do wczoraj. Tak drugi dzień świąt, był tym dniem gdy skończyłam ubierać Gabrysię. 

Oto ona :)

Mamo, mamo ... mogę zabrać do cioci to czarodziejskie szkło? Mogę? Dostałam je od taty i jeszcze się nim nie pobawiłam, mogę?



Ależ Gabrysiu ... po co? Przecież tam gdzie się wybieramy nie będziesz się nim bawić. Przecież wiesz. Zabierz Melanię i jedziemy.
Mamo, Melanię to ja i tak zabiorę, przecież nie może zostać sama.


Mamo, proszę ... pójdę do ogrodu, tam będę się bawiła tym szkiełkiem
Nie, Gabrysiu ... no chodź idziemy.


Kochanie, co ty tam masz? 
Ja? Nic, nic takiego ciociu...


No... pokaż co tam ukrywasz za plecami ...
A nie powiesz mamie?


Bo wiesz, mama nie pozwoliła mi go zabrać. A ja nie osłuchałam i zabrałam, będzie na mnie zła.


Ale fajne szkiełko ... skąd je masz? 
Od taty ... jak był ostatnio to mi przywiózł.
Zobacz jakie fajne!!!
Super! Dobrze, że wzięłaś ... pobawimy się razem. 
Ale ciociu, jak mama zobaczy to będzie zła. Spokojnie, nie będzie...
Zosiu, Zosiu ... zobacz jakie wielkie oko ma Gabrysia!


Mamo, przepraszam, wiem, że ... ale tak bardzo chciałam pokazać je cioci. 
Nie gniewasz się na mnie? Proszę nie gniewaj się ... 
No coż ... jak już wzięłaś to idź i się pobaw ... a nam daj spokojnie pogadać.


Chodź Matyldo, idziemy się pobawić. Może do ogrodu? Tam na pewno będzie co oglądać przez to szkiełko.


Matyldo, jak fajnie wyglądasz, gdy patrzę przez to szkiełko na ciebie. 
Wszystko jest takie inne ... jak zaczarowane.



Zobaczcie jak niewiele trzeba, aby świat był ciekawy ... wystarczy trochę wyobraźni ... albo maleńkie zaczarowane szkiełko :)
Wystarczy inaczej popatrzeć. 

Pozdrawiam serdecznie poświątecznie :)







wtorek, 25 lipca 2017

W końcu ...

powstaje.
Kolejna lalka artystyczna. Na dzisiaj mam główkę, jeszcze bez uszu i włosów ... ale będzie blondynką - na pewno!
Kim będzie? Jaką opowieść nam przyniesie? Tego jeszcze nie wiem.


Ale przedstawiam Wam ...
Gabrysię




A może ktoś ma pomysł na Gabrysię? 
Jeżeli tak to proszę o opowieść w komentarzu :)
Pozdrówki ślę :)

niedziela, 5 marca 2017

Wiosna nadchodzi

już ją widać.
Będzie można wreszcie wyjść w plener. Zima nie sprzyja rysowaniu na dworze, palce mogą zamarznąć a może nawet ołówek :) ... nie sprawdzałam.
Co prawda, jeszcze bywa chłodno, pada deszcz itd ... ale można wyjść i chociaż zastanowić się co by tu narysować ... przyjrzeć się światu wokół.

A jest co podziwiać ... dlatego Sonia postanowiła rozpocząć sezon wiosenny :)
Najpierw nieśmiało przysiadła na schodach ...
Schroniła się przy murku, bo trochę wieje ... 
Ubrana stosownie co prawda ... ale jednak.
Nieśmiało rozgląda się wokół, a tu pierwsze zielone trawy widać, pierwsze nieśmiałe czubki kwiatów, wszystko budzi się do życia.


Wyjęła w plecaka ołówek i szkicownik ... 


Powędrowała dalej ... przysiadła na klombie i rozgląda się ...
coby tu wybrać ... jaki motyw utrwalić?


W międzyczasie wyjrzało słonko ... no to pobiegła do domu po kocyk, bo jednak do lata ciągle daleko.
A przebiśniegi kuszą ... 
Może by jednak te pierwsze kwiatki? Przecież ich żywot krótki ... za chwilę ich nie będzie.


Ale one piękne - myśli...
Jak je narysować, aby nie uronić ich delikatności, świeżości ...
Oj, nie będzie to łatwe ...


Słonko świeci, mam czas ... poobserwuję sobie zanim zacznę szkice ... 
Wiadomo, aby narysować dobrze trzeba najpierw poczynić dokładne obserwacje obiektu...


A może poprzestanę na patrzeniu ... natury nikt nie pobije :)
I tak minęła godzinka ... zrobiło się chłodno. a ja nic nie narysowałam.


Trzeba się zbierać, bo katar murowany.
Przysiądę jeszcze chwilę, dawno tak ładnie nie było ...


Rozłożyła kocyk w innym miejscu, i usiadła sobie bo ptaki tak pięknie śpiewają. Słychać żurawie, widać klucze lecących gęsi ... 
Co tam rysować będę innym razem, dzisiaj uczta dla duszy ...


Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do komentarzy, każdy czytam uważnie, każdy jest dla mnie ważny :)
BB

piątek, 3 marca 2017

Jakoś ostatnio

wolno pracuję. Kompletnie jak nie ja.
Sonia, długo powstawała. Potem długo ją ubierałam ... zresztą dwukrotnie, pierwszy komplet strojów nie był odpowiedni dla Soni. Niby w zamyślę wszystko grało, ale potem zupełnie to nie było to.
W związku z związkiem, trza było szyć inny zestaw.
Najdłużej zeszło mi z butami ... i to nie jako takimi, bo jak już wiedziałam jakie buty nosi Sonia to wykonałam je szybciutko.
Dzisiaj nie pokażę Soni ... bo wieczór nie sprzyja zdjęciom.
Ale pokażę Wam buty ... bo powiem nieskromnie podobają mi się :) No i jak byłam u Danusi - Anstahe, to dostałam burę za to, że robię fajne buty a potem na lalce widać tylko noski ;) To coby nie było pokazuję całe :)


Sznurówki nie są różowe, lecz czerwone...
Zresztą jeszcze nie wiem czy takie pozostaną ... bo może jednak wymienię je na zwykłe ... 


Czyli dzisiaj jak widać byłam szewcem :)
Pozdrawiam serdecznie i myślę, że kolejny post będzie już z Sonią :)

wtorek, 14 lutego 2017

Kolejne dwie noce

pełni, zaowocowały silnym zmęczeniem ... ale i pozostawiły konkretny pozytywny efekt.
Tym razem nie malowałam. Chociaż chyba trochę kłamię, bo jednak co nieco i w tej pracy trzeba było malować.
Powstała kolejna główka. Tym razem będzie to lalka sporych rozmiarów, ostatnio były maleńkie. Teraz główka jest spora to i lalka będzie duża.
Główka zdecydowanie dziewczęca ...

Na dziś myślę, że będzie to Sonia.


Delikatnie piegowata panienka :)


Pozdrawiam serdecznie i do kolejnego posta :)

wtorek, 7 lutego 2017

Moi drodzy

czy wszyscy pamiętają swoje role?
Tak? To ogromnie się cieszę. Jutro próba generalna ... a potem już występ. Musimy dobrze wypaść, będą zaproszeni goście ... wszyscy uczniowie naszej szkoły, nauczyciele, rodzice ...
Ten występ jest wyjątkowy, dlatego proszę powtórzcie sobie w domu kolejny raz, przećwiczcie ... Seweryn ty również.
- Seweryn ... co za chłopak, znowu biega myślami gdzieś za oknem. Seweryn ... do Ciebie mówię.
- Tak? Przepraszam, może Pani powtórzyć?  Zamyśliłem się.
- Jak zawsze ... mówiłam, abyście sobie powtórzyli swoje role. A ty poćwicz, dobrze? Seweryn! Czy Ty mnie słuchasz?
- Tak proszę Pani ... poćwiczę.
To do zobaczenia jutro.
.
.
.
- Seweryn! Chodź już, czas iść. Nie możesz się spóźnić! Nie dzisiaj! Przecież grasz! Seweryn!
- Tak mamo, idę ... szukam zeszytu! O mam znalazłem! Obiecałem Kasi, że dziś jej go przyniosę.
- Oj synu, ty kiedyś zgubisz samego siebie ...
- Nie przesadzaj mamo!

No już dobrze, tylko chodź. Pokaż jak wyglądasz...



Idź spokojnie i uważnie, pamiętaj, że masz gitarę!


Ok, mamo! To ja idę.


Przed wyjściem na scenę muszę jeszcze nastroić gitarę.


Sprawdzić, czy wszystko ok.


Chyba wszystko dobrze. 
O ... Pani idzie ...
Seweryn co ty tu robisz, wszędzie cię szukam!
Za moment Twoja kolej... gotowy?


Tak, gotowy! Mogę wyjść ... chociaż trochę się denerwuję. Dużo jest ludzi?
Spokojnie, Tylko skup się na graniu, sam wiesz, że wtedy nie ma znaczenia ile jest ludzi.


Już Cię zapowiadają ... 
No to wychodzę, niech Pani trzyma kciuki :)


Granie to mój świat, jak zaczynam to się denerwuję ... ale po chwili, zapominam gdzie jestem i wtedy tylko ja i gitara!


Mam nadzieję, że poszło dobrze ... mnie grało się znakomicie!
Oklaski też były ... to chyba dobrze.


Seweryn! Seweryn!
Tu jesteś! Chodź ... kilka osób chciałoby Cię poznać.
Mnie? 
Tak, Ciebie ... świetnie grałeś!
Gratuluję.


Pozdrawiam serdecznie.
Każde słowo mile widziane :)