Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


czwartek, 10 sierpnia 2017

Wczoraj

przed burzą ... taki u nas był księżyc.

Na szczęście burza nie przyniosła żadnych niemiłych niespodzianek.
Po prostu była :)


Chwilę wcześniej poza tą obręczą, sam księżyc był również pomarańczowy :)
Ciekawie to wyglądało.


Dzisiaj rano nadal padało, ale teraz pięknie świeci słońce.
Mimo to podobno to nie koniec burz ... 

środa, 9 sierpnia 2017

wtorek, 1 sierpnia 2017

Poszłam na chwilę

I to w zasadzie się przejść po prostu.
A tu proszę taki plon :)
Niedawno byłam i nic nie było ... więc kompletnie się nie spodziewałam. 
Czyli grzybobrania czas zacząć :)



Pozdrówki :)




wtorek, 25 lipca 2017

W końcu ...

powstaje.
Kolejna lalka artystyczna. Na dzisiaj mam główkę, jeszcze bez uszu i włosów ... ale będzie blondynką - na pewno!
Kim będzie? Jaką opowieść nam przyniesie? Tego jeszcze nie wiem.


Ale przedstawiam Wam ...
Gabrysię




A może ktoś ma pomysł na Gabrysię? 
Jeżeli tak to proszę o opowieść w komentarzu :)
Pozdrówki ślę :)

poniedziałek, 24 lipca 2017

Króciuchna wyprawa

nad nasze zimne w tym roku morze.
Dosłownie na chwileczkę ... bo w zasadzie nad samym morzem to chyba z godzinkę i to z samiuchnego rana.

Niemal o świcie ...


Nawet mewy jeszcze poranną toaletę uprawiały ;)


Słońce tyle, że gdzieś było ...


Jak widać niektóre nawet nie zaczęły...


Po południu na momencik nad zalew ...


I powrót do domu ... a po drodze na zamek...


Do Malborka rzecz jasna :)


A tam taki oto pan sobie siedział ;)


A dziś w ramach rozkręcenia się ... bo ciągle niedomagam :)
Kocią bransoletkę machnęłam.


Jak dla mnie to za szeroka, wolę cieńsze. 


I to by było na tyle ... niech mnie wreszcie przestaną boleć te plecy ... bo już chciałabym stanąć przy ramie i malować...




sobota, 15 lipca 2017

Jedwab ...

uwielbiam ...
Lubię nosić na sobie, uwielbiam dotyk jedwabiu. Mogę nosić go cały rok, zarówno latem jak i zimą.
Lubię też na nim malować i filcować. Każda z tych form jest świetna ...
Malowanie na jedwabiu ma swój nieodparty urok. Czy można malowanie na jedwabiu porównać do malowania na innym podłożu?
Chyba najbliżej mu do akwareli ... chociaż nie jest to, to samo. Malowanie na jedwabiu, szczególnie dużych form jest często nieprzewidywalne ... nie musi, ale może.
Ja lubię tę nieprzewidywalność ...
Dzisiaj pokażę Wam ( dawno nic nie pokazałam z tej dziedziny ) szal, malowany oczywiście na jedwabiu. Taki letni ... chociaż za oknem bywa różnie. Dzisiaj akurat było latowo ;)

Oto on ...




Co o nim sądzicie? Czekam na wasze komentarze :)
Pozdrawiam i z góry dziękuję ... chociaż i tak na każdy odpiszę :)

czwartek, 13 lipca 2017

W końcu ostatnia...

koraliki to jednak nie mój konik.
Ale skoro podjęłam się prowadzenia zajęć, to musiałam się naumieć. No i myślę, że wiem o co w tym biega.
Tym razem postanowiłam wykonać pracę z mniejszych koralików, zdaje się z 15- tek. No i powiem tak ... wygląda bardzo delikatnie, świetnie wychodziłyby wzorki typu maki ... ale ... robienie z tej drobnicy jest trochę męczące. Trza mieć cierpliwość i dobre oczy! Czyli na pewno na UTW odpada ... a to chciałam sprawdzić. Sprawdziłam!
Przy okazji trochę inaczej wykończyłam brzeg ... to też chciałam przećwiczyć!

A oto moja ostatnia bransoletka na krośnie :) ... tak sądzę :)



No i trochę lata ... tej jesieni ;)













Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za każdy komentarz :)