Terminy warsztatów Paverpol

Warsztaty - Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 stycznia 2019

Kilka postów temu

pisałam o urodzinach Zuzi i warsztatach moich jako atrakcja urodzinowa.
W ten dzień nie mogła przyjść jedna dziewczyna, przyszła wczoraj.
Nie mogła się obyć bez atrakcji ... no bo jak?
Tym razem były dwie ... i malowały anioły akrylami na podobraziach.

Tym razem zajęcia odbyły się w mojej kuchni. 
Pracowania duża zimą nie funkcjonuje, a w małej miałam rozłożone jakieś swoje sprawy.



Rozstawiłyśmy sztalugi stołowe i dziewczyny kompletnie przepadły ... 


Malowały w skupieniu i takie oto efekty siągnęły :)


Moim zdaniem poszło im świetnie :)
A wy co sądzicie?

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Nie zapomniałm

i wykonałam zdjęcia na zajęciach urodzinowych.
Prosiliście o nie.
W sumie było 6 osób ... cztery panny i dwóch kawalerów.
Kawalerowie sporo młodsi ... brali udział tylko w pierwszym warsztacie i to szybciutko się uporali z tematem.
Dziewczyny pracowały dzielnie, wykonując dwie prace w kompletnie innych technikach.
Zajęło nam to około 4 godziny w sumie, ale podobno goście i solenizantka zadowolone.
Brat solenizantki i jego kolega podobno również.

No to czas na zdjęcia.

Zaczęliśmy od wspólnego warsztatu malowania na porcelanie.
Musicie mi uwierzyć na słowo, że chłopcy też byli.
Nie zdążyłam im zrobić zdjęcia.


Tak wyglądało malowanie z bliska.


A oto rezultat końcowy tego warsztatu.
Kubki dziewczyn.


Chłopcy wykonali kubki z bronią.
Ten poniżej jest Kajtka z pistoletem, jego kolega namalował karabin maszynowy.


Drugi warsztat dotyczył scrapbookingu, dziewczyny wykonały notesiki.
To są maleńkie notesiki, z jednej kartki 30x30. 
Reszta to trochę tektury, resztki papieru, i stare karty biblioteczne.
Czyli recykling.



Pozdrawiam serdecznie wszystkich tutaj zaglądających :)

poniedziałek, 27 listopada 2017

Właśnie zakończyłam

kurs z utwardzaczami tkanin.
Kurs był długi ... prac powstało sporo. Kursantki zdolne, to i prace ciekawe ...
Zobaczcie jakie fajne prace powstały :)
Były dwie osoby, jak widać każda pracowała w innej kolorystyce i z innym podejściem do tematu. Ja na swoich kursach, nie narzucam w zasadzie nic ... raczej podążam z radą i pomocą za kursantem. Dzięki temu każdy podchodzi do pracy po swojemu. A ponieważ każda osoba to inny świat, inne wnętrze ... to i prace są inne. Mnie fascynuje właśnie obserwowanie podczas takich warsztatów, tego jak różne ludzie mają wnętrza, które ukazują się w pracach.

Jedna wybrała postać anielską, bogato ubraną ... 


Druga konpletnie inną postać. Dziewczynę zafascynowaną motorami.


To i kolorystyka kompletnie inna i charakter pracy.


W manekinach też widać tę róznicę.


Nawet w ozdabianiu butelek prawda?


Obrazy też nieco inne, chociaż tutaj wybrały tę samą grafikę to i podobieństwo większe.


Ale w przypadku pudełek, już powrót do swoich upodobań.


Bombki, tylko te w efekcie kamienia podobne, w efekcie metalu już nie.


Podstawki pod świecę, kompletnie inne... i w kolorze i w podejściu do tematu. 



Były to intensywne dni, ale bardzo twórcze :) 
Przy okazji poznałam fajne, ciekawe kobiety :) 


czwartek, 29 października 2015

Pochwalę się

a co...
Chodzę na zajęcia w pracowni rzeźby, prowadzi je rzeźbiarz Jarosław Urbański. Zajęcia są rewelacyjne.
Jestem zachwycona, że na nie trafiłam ...
Zdjęcia zapożyczłam ze strony Mistrza :) mam nadzieję, że się nie obrazi :)

Oto moja głowa...

Pierwsze zadanie - rzeźbimy twarz . 


i ściągamy z nich formy gipsowe 


Co dalej? Zobaczymy... no przynajmniej ja zobaczę :)




piątek, 24 października 2014

Muszę

pochwalić uczestników moich zajęć w Sośnie. Jeżeli ktoś mieszka blisko, to zapraszam serdecznie - zajęcia są bezpłatne i odbywają się w każdy piątek.
Pracują pilnie i z pięknymi efektami.
Dzieci dzisiaj wykonywały sówki... zobaczcie jakie rewelacyjne wyszły... jestem z dzieci bardzo dumna.



Nie mogę nie pochwalić dorosłych... jak widać też dzielnie pracują :)


A oto efekty ich działań :)





I dwie gracje tanecznym krokiem przechodzące dumnie....



Na konieć oczywiście wielkie pochwały należą się młodzieży - dziewczyny bardzo ambitnie podeszły do manekina... będą to piękne prace, myślę że pokażę je w kolejny piątek :)



poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Spotkanie...

przy paverpolu.
Ostatni weekend ... był niezmiernie twórczy i przyjemny. Poznałam ciekawe, twórcze, kreatywne i wesołe kobiety. Uwielbiam spotkania z kobietami... są inne niż spotkania mieszane... myślę, że brakuje nam kobietom, takich spotkań we współczesnym świecie... spotkań w babskim gronie... twórczych, niebanalnych. A może to mi brakuje, bo mieszkam tu gdzie mieszkam?
W sobotę przyjechały do mnie Beata,  Asia oraz Kasia z Mamą ( myślę, nie mają bloga). Bardzo dziękuję Wam za wizytę, niesamowicie się cieszę z poznania Was... tak twórczych i ciekawych osób... warto zajrzeć na blogi dziewczyn... zobaczyć co robią.
Beata oplata koralikami między innymi kamee, dzięki temu powstają piękne prace, opowiadała też o witrażach jakie robi, widać, że jest to jej pasja... zresztą tych pasji jest niesamowicie dużo i mam nadzieję, że pokaże tego więcej na blogu.
Asia niesamowicie kreatywna, twórcza, niebanalna, ciekawa osoba... wszystko co wykonuje jest nietypowe i dzięki temu piękne... czy to będzie filc, paverpol czy cokolwiek innego... zobaczcie sami.
Dzielnie zabrałyśmy się do pracy. Część już wiedziała "z czym to się je"... część nie.
Jak zawsze było - ja nie potrafię, nie dam rady... ale potem okazało się, że powstały piękne prace... i  każda wykonała to tak, iż efekt końcowy dał radość i satysfakcję... mam nadzieję.
Pogoda nas nie rozpieszczała, więc pracowałyśmy w domu, w zasadzie to ja siedziałam ;), pracowali goście.

Niestety wykonałam jedynie takie mało ciekawe zdjęcie... prace na nim są ciągle w fazie niedokończonej - ale może dziewczyny pokażą je u siebie...


Witam i pozdrawiam każdego kto tutaj zajrzy.


poniedziałek, 13 lutego 2012

Czy wszystkie anioły...

są wiotkie, eteryczne, piękne i powabne???
Czy Anioły się starzeją?
A może po prostu, niektóre od razu są w tzw wieku starszym?
No powiedzcie sami... kto tutaj na ziemi był nam aniołem w dzieciństwie? Czyż nie Babcie!!! I one wcale nie wyglądały jak dzisiejsze babcie... oj nie!
A może były trochę podobne do tego anioła? ;-)




Ten anioł z masy solnej powstał tylko dlatego, że moja wnuczka chciała koniecznie, aby jej zrobić masę solna... a jak zrobić, to i z nią lepić!!!
Powiem Wam, że podziwiam wszystkich, którzy lepią... a może nie tyle lepią ( to była fajna zabawa), ale malują te prace... dla mnie koszmar... jak pomalować nie wyjeżdżając te wszystkie górki i pagórki? Te zakamarki???
A oto piękny anioł wykonany w całości przez moja wnuczkę - 4 letnią Zuzię!!! Prawda, że piękny????



Przy okazji zapytam, czy trzeba je pokryć lakierem????

Dziękuję za to, że jesteście i pozdrawiam...


poniedziałek, 12 grudnia 2011

Festiwale...

tak byłam w Nakle i w Poznaniu...
Miło mi było mi spotkać wszystkich, którzy zechcieli mnie odwiedzić... bardzo miło jest spotkać osoby nam znane i nieznane dotąd... nie sposób napisać o każdej z osobna, ale dziękuję ... z całego serca wszystkim z forum Pergaminartu (nie sposób wymienić wszystkich), oraz Asi.
Dziękuję serdecznie Middii za odwiedziny... ogromnie się cieszę z poznania Ciebie, mojego Guru od cro-tatów i przepraszam za to, że nie mogłam poświęcić Tobie więcej czasu!!!
Dziękuję za odwiedziny również Ines, skoro mówi, że była, to była... podejrzewam, że z Middią!!! Przepraszam i poprawiam się jak widać :-)
Ciekawa jestem czy był jeszcze ktoś z blogowego świata... ktoś, kto był ale się nie ujawnił!!!
Tak wyglądało stoisko Paverpolartu...wróciliśmy w niedzielę wieczorem do domu zadowoleni, ale baaardzo zmęczeni...dzisiaj musiałam uszyć lalę dla przedszkola mojej Zuzi, lala jest na jakiś konkurs, więc nie wiem czy mogę ją pokazać, pokażę gdy będę miała pewność, że mogę...to jest moje pierwsze dzieło szyte po wieeelu, wieeelu latach przerwy w szyciu na maszynie!!!!
a jutro muszę do Warszawy!!!







niedziela, 25 września 2011

Byłam w Łodzi...

kolejny raz. Tym razem było nas mało, ale za to było twórczo i kreatywnie!!!
Atmosfera była świetna, zabawa przednia, no i wielka satysfakcja twórczyń i moja.
Jak zawsze na początku wielkie obawy, że przecież my jeszcze nigdy, że pierwszy raz... i jak my sobie poradzimy!!! Czy sobie damy radę?
I jak zawsze prace okazały się świetne...

niedziela, 11 września 2011

Warsztat w Bohaczykowie

Tym razem kolejny jednoosobowy warsztat z figur... lubię uczyć tej techniki, fascynuje mnie to jak różne postacie powstają w wyniku działania różnych rąk... i głów oczywiście.
Niestety nie zrobiłam zdjęcia figury, ale pokażę jak Agata pracowała. Warsztat odbył się tym razem w pracowni, bo pogoda nie pozwoliła na pracę na tarasie.

środa, 27 lipca 2011

Prezentacja

dziecięcych prac i nie tylko :-)
Myślę, że jeżeli przedział wieku dzieci to 3,5 - 13 lat to prace są świetne!!!!
Jedna figura jest dziełem Krzysi, która nie mieści się w tym przedziale wiekowym ;-)

poniedziałek, 25 lipca 2011

Paverpol - warsztat dziecięcy w Bohaczykowie

Dzisiaj w grupie mocno zróżnicowanej wiekowo bawiliśmy się paverpolowo na łonie natury.
Dzieciaki dzielnie pracowały... chociaż niektórym nie do końca podobał się fakt, że rączki nie były przy tym czyściuchne ;-) Kiedyś dzieci lubiły się trochę upaprać, widać "zmieniły się", hi, hi...
Myślę jednak, że mimo to zapamiętają ten dzień!!!! Zresztą na pamiątkę będą miały figurki wykonane własnoręcznie!
Pogoda jak widać była idealna dla tego typu działalności a i humory dopisywały!

czwartek, 14 lipca 2011

Warsztat paverpol i nowi mieszkańcy Bohaczykowa

Właśnie zbieram siły po powrocie z Rawicza! Odbył się tam kolejny warsztat figur!!! To jest naprawdę niesamowite uczucie, widzieć jak uczestnicy pracują z paverpolem, widzieć ten błysk w oku, tę radość na twarzach i jak przy tym wyrażają siebie!!! Dziękuję wszystkim uczestnikom ( tym, którzy byli i tym którzy będą) moich warsztatów za udział i za to, że mogę obserwować ich działania.
A oto kolejne efekty warsztatów!!!

Mamy w Bohaczykowie sukę, która lubi wybierać się na samodzielne wyprawy!!! Zrobiła to już kilkakrotnie, ale ostatnio od dwóch lat się to nie zdarzało, więc uśpiła naszą czujność, suka jedna!!!
Trzy tygodnie temu urodziła cztery szczeniaki (dwie kobiety i dwóch facetów) i wyobraźcie sobie,że wczoraj postanowiła udać się na kolejną wyprawę! Ponieważ nie pojawiła się przez kilka godzin, więc chcąc nie chcąc trzeba było nakarmić szczenięta. Na szczęście okazało się, że radzą sobie same i nie trzeba było karmić z butelki.
Gdy nakarmiliśmy( jak widać na zdjęciu Zuzia dzielnie im asystowała), w końcu odezwał się telefon i zguba nam się odnalazła! Wyobraźcie sobie, że trzeba ją było odebrać 30km od domu!!!!! Niestety nie mówi i nie da się dowiedzieć jak się tam znalazła! A ciekawi byliśmy bardzo!
Oto szczeniaki w czasie karmienia pod nieobecność mamusi - suki!

środa, 15 czerwca 2011

Paverpolowe twórcze spotkanie....w

Malowanym kufrze. Klimatyczne miejsce, wspaniałe gospodynie... i bardzo kreatywne uczestniczki. Podczas warsztatów powstały piękne lustra - tym razem miałam aparat i mogę pokazać efekt, który jak zawsze jest dla mnie wielkim przeżyciem zarówno estetycznym jak i wewnętrznym... bardzo lubię prowadzić zajęcia, dzielić się swoją wiedzą... ale jeszcze bardziej lubię obserwować jak uczestniczki tworzą...
Dziękuję wszystkim biorącym udział w moich warsztatach!!!!





poniedziałek, 30 maja 2011

Paverpol i świetne spotkanie

Irenka, która od dawna marzyła o poznaniu możliwości paverpolu, oczywiście spełniła swoje marzenie!!! Zorganizowała grupę i spotkałyśmy się. Co prawda miało nas być więcej... ale niech żałują ci co nie dotarli. Spotkanie było przemiłe, atmosfera twórcza jak najbardziej... zobaczyłam w realu koronki Ireny, i jak to zawsze bywa zdjęcia nie oddają tego co jest naprawdę. Pomacanie to jest to!!! Nawet dostałam od Irenki frywolitkę na parasolkę dla figury!!! I breloczek z tak misterną koroneczką w środku, że aż dech zapiera...dziękuję!
Z tego wszystkiego zapomniałam, że bardzo chciałam zobaczyć Irenkę w akcji... czyli jak śmiga tym czułenkiem...właściwie to nie zapomniałam, bo ustaliłyśmy, że pokaże, ale potem wyleciało nam z głowy.
Podziwiałam piękne frywolitki Ani z Kuferka, i tu też spotkała mnie miła niespodzianka, dostałam od Ani prześliczne kolczyki - ankars, rodzaj koronki, którą podziwiam od dawna. Dziękuję Aniu.
No i oczywiście podziwiałyśmy niesamowite misterne koronki naszej gospodyni Kasi i jej niesamowite jaja, po prostu koronkowa robota. Kasiu dziękuję za przgarnięcie nas pod swój dach gościnny.
Mam nadzieję, że nasza praca z paverpolem spodobała się, chyba tak bo czas zleciał tak szybko, że nawet o jedzeniu zapomniałyśmy ;-) Pracowałyśmy na słoneczku, co jeszcze bardziej uprzyjemniało sam proces twórczy.
Prace powstały świetne... i jak zawsze moje doznania... praca z paverpolem jest niesamowita pod tym względem, że każda osoba robi pracę w kompletnie innym stylu, styl ten w sposób niesamowity oddaje osobowość ich autora. Zawsze mnie to zaskakuje, chociaż doskonale o tym wiem!!!
Jeszcze raz dziękuję za samo spotkanie, ale również za możliwośc poznania tak niesomowitych ludzi... wróciłam zmęczona ale bardzo zadowolona...

niedziela, 8 maja 2011

Efekt wspólnej pracy z paverpolem

Dzisiaj, chciałabym pochwalić się efektami moich warsztatów paverpolowych, które odbyły się w Poznaniu.
Sami zobaczcie jak piękne prace powstały, warsztaty były twórcze, atmosfera wspaniała... niestety zdjęcia nie są rewelacyjne, ponieważ zapomniałam aparatu i wykonałam je komórką, a i tak widać jak świetne są to prace.
Oczywiście jak to bywa zawsze, zdjęcia nawet najlepsze, nie oddają piękna tych prac...