Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


poniedziałek, 13 lutego 2012

Czy wszystkie anioły...

są wiotkie, eteryczne, piękne i powabne???
Czy Anioły się starzeją?
A może po prostu, niektóre od razu są w tzw wieku starszym?
No powiedzcie sami... kto tutaj na ziemi był nam aniołem w dzieciństwie? Czyż nie Babcie!!! I one wcale nie wyglądały jak dzisiejsze babcie... oj nie!
A może były trochę podobne do tego anioła? ;-)




Ten anioł z masy solnej powstał tylko dlatego, że moja wnuczka chciała koniecznie, aby jej zrobić masę solna... a jak zrobić, to i z nią lepić!!!
Powiem Wam, że podziwiam wszystkich, którzy lepią... a może nie tyle lepią ( to była fajna zabawa), ale malują te prace... dla mnie koszmar... jak pomalować nie wyjeżdżając te wszystkie górki i pagórki? Te zakamarki???
A oto piękny anioł wykonany w całości przez moja wnuczkę - 4 letnią Zuzię!!! Prawda, że piękny????



Przy okazji zapytam, czy trzeba je pokryć lakierem????

Dziękuję za to, że jesteście i pozdrawiam...


14 komentarzy:

  1. Pewnie, że piękny!! Talent wnusia ma po Tobie :-))
    Polakieruj - nie będą się kurzyć i będą trwalsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wyszły :) U nas najfajniejsze anioły powstają kiedy lepię właśnie z dziećmi :) Też polecam polakierować - będą trwalsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie twórcze zabawy z dzieciakami! A Wnusia zdolna!
    My dziś z plasteliną walczymy. Niestety do mojego Wita nie dociera, że tego się nie je... :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oba są piękne!! :) Każdy anioł ma w sobie COŚ szczególnego... i przez to jest jedyny w swoim rodzaju... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zuzka to zdolna maleńka kobitka! A jakie dobre ciasto robi!! wiem coś o tym, bo jadłam - było to jakieś półtorej roku temu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieci kochają robić solaczki! Anioł Zuzki jest super! I babciowy też! :)
    Ja bym polakierowała, będą trwalsze, a poza tym nie złapią wilgoci. Bo jeszcze zależy jaką masę robiłaś...

    OdpowiedzUsuń
  7. lakierować bo wilgoci nie lubią
    a ten temat o aniołach to chyba na pracę doktorską z teologi by się nadał

    OdpowiedzUsuń
  8. To musiała być super zabawa :)!! Brawa Zuzi!!!

    a aniołki chyba się lakieruje...przynajmniej ja tak kiedyś robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne te Wasze anioły, w każdej postaci :)
    Zdolne łapki ma Twoja Wnuczka, a dla dzieci solne ciasto to bardzo wdzięczny (i tani) materiał do zabawy. Osobiście też nie cierpię malować solniaczków. Ale polakierować warto, kolory będą bardziej żywe, a i figurki mnie narażone na zawilgocenie...
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniołek Twojej Wnusi przebił wszystkie aniołki.
    Ja swoje aniołki z masy solnej lakieruję.
    Pozdrawiam. I całuski z okazji jutrzejszych Walentynek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna anielska parka - Zuzia ma talent, bezapelacyjnie. Ta zabawa kolorem - boska :-)

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)