Terminy warsztatów Paverpol

Warsztaty - Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


wtorek, 15 stycznia 2019

Akwarelka

maleńka, bo zakładkowa.
Moja kuzynka jest ptaszkarą ... czyli kocha ptaki i je fotografuje namiętnie.
Postanowiłam namalować jej zakładkę z ptaszkiem. I namalowałam!
Nie wiem czy to podobne do konkretnego ptaka, czy nie.
Na pewno widać, że to ptak ;)

Pewnie powie mi co z nim nie tak ... bo to jest tak samo jak z malowaniem konia dla koniary.
Człowiekowi wydaje się ,ze wyszło całkiem fajnie, a tu okazuje się, że kompletnie nie.
Ale co tam, darowanemu ... 


Pozdrawiam, nie zimowo :)

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Nie zapomniałm

i wykonałam zdjęcia na zajęciach urodzinowych.
Prosiliście o nie.
W sumie było 6 osób ... cztery panny i dwóch kawalerów.
Kawalerowie sporo młodsi ... brali udział tylko w pierwszym warsztacie i to szybciutko się uporali z tematem.
Dziewczyny pracowały dzielnie, wykonując dwie prace w kompletnie innych technikach.
Zajęło nam to około 4 godziny w sumie, ale podobno goście i solenizantka zadowolone.
Brat solenizantki i jego kolega podobno również.

No to czas na zdjęcia.

Zaczęliśmy od wspólnego warsztatu malowania na porcelanie.
Musicie mi uwierzyć na słowo, że chłopcy też byli.
Nie zdążyłam im zrobić zdjęcia.


Tak wyglądało malowanie z bliska.


A oto rezultat końcowy tego warsztatu.
Kubki dziewczyn.


Chłopcy wykonali kubki z bronią.
Ten poniżej jest Kajtka z pistoletem, jego kolega namalował karabin maszynowy.


Drugi warsztat dotyczył scrapbookingu, dziewczyny wykonały notesiki.
To są maleńkie notesiki, z jednej kartki 30x30. 
Reszta to trochę tektury, resztki papieru, i stare karty biblioteczne.
Czyli recykling.



Pozdrawiam serdecznie wszystkich tutaj zaglądających :)

piątek, 11 stycznia 2019

Kolejny mój pierwszy raz

tak, tak ...
Pierwszy raz oprawiłam makramowo kamień.
Może to za dużo powiedziane ... bo to żaden kamień. To szkiełko ... stareńkie porysowane szkiełko, jest pamiątką po osobie, której już nie ma.
Leżało sobie bardzo długo, w czeluściach szuflady.
Aż dzisiaj doczekało się oprawy.
W zasadzie to tylko dlatego, że szukałam czegoś płaskiego aby wykonać tego typu oprawę. Jak już kiedyś pisałam prowadzę zajęcia na UTW, a w tym semestrze mamy biżuterię makramową.
Skoro prowadzę takie zajęcia to muszę umieć ... a oprawy kamieni nie umiałam. To się musiałam naumieć.

Tak oto wygląda moja pierwsza tego typu bransoletka. :)


Oprawiłam w czarny woskowany sznurek i dodałam dwa naturalne kamienie w jasnym odcieniu szarości.
Nie jest może idealnie, ale mnie się podoba. 


Pokażę Wam też ptaszka, którego ufilcowałam na zajęcia z młodzieżą.
Zadanie było takie, aby na bazie jajka styropianowego stworzyli żyjątko.
Powstały dwa ptaszki, krecik i dwa zajączki.
Oczywiście fotki nie wykonałam. 

Tak wygląda mój ptaszek


Pozdrawiam serdecznie :)



wtorek, 8 stycznia 2019

Niedługo

Zuzia moja wnuczka wyprawia sobie urodziny w gronie koleżanek.
Co to ma wspólnego ze mną? Na pewno nie udział w nich jako gość ... trochę za młode towarzystwo ;)
No więc co ma wspólnego?
Ja będę "atrakcją " ...
Tak dokładnie. Dziewczyny przyjdą na warsztat.
Tym razem wykonamy maleńki albumik - taki z jednej kartki 30x30.
Już taki kiedyś robiłam o tu .
Tyle, że już go nie mam, dałam w prezencie pięknej kobietce, mojej drugiej wnuczce Ricie.
Nie było wyjścia, trzeba było wykonać kolejny.
Nie wiem czy wszyscy tak robią, ale ja na warsztat w dziećmi zawsze wcześniej przygotowuję jeden egzemplarz pracy, aby pokazać jak to ma wyglądać. Nigdy potem nie narzucam stylu w jakim ma być wykonane, ale łatwiej jest wytłumaczyć co i jak, gdy jest dzieci mogą zobaczyć pracę.
Ten urodzinowy warsztat ma być w piątek, ale wolałam wykonać albumik dzisiaj ... bo potem różnie bywa z czasem.

Oto i on. 
W zasadzie poza tą jedną kartką, która musi być cała - resztę można zaliczyć do resztek lub recyklingu.


Grzbiet, kwiatek, wewnętrzne wklejane kartki na stronach, kieszonki i tagi wykonane są ze starych kart bibliotecznych.
Okładka ze starej tektury i oklejona resztą papieru.


Zapięcie na magnes, który też zdobyczny.
Sznureczki zawiązane do tagów... mam od lat.


A tak wygląda wewnątrz. Jak widać zrobiłam kieszonki od dołu ... co nie było dobrym pomysłem ;)
Albumik w zasadzie nie nadaje się do postawienia. Na leżąco jest ok. 


Jakby nie patrzeć albumik jest. Ma sporo miejsca ( jak na takie maleństwo ) na wklejenie czegoś, napisanie życzeń albo cytatów. 

Pozdrawiam serdecznie zaglądaczy i zaglądaczki :)




środa, 2 stycznia 2019

Portret

który wykonałam akrylami.
To moja ostatnia praca w poprzednim roku. Nie mogłam pokazać, bo był prezentem świątecznym.
Ale teraz już mogę :)


Było jeszcze kilka prezentów wykonanych ... ale nie załapały się na fotki ;)