Terminy warsztatów Paverpol

Warsztaty - Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Candy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Candy. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 marca 2017

Jakiś czas

temu, ogłosiłam rozdawajkę. Z okazji urodzin bloga i 1000 postu.
Była o tyle nietypowa, że nie została nagłośniona poprzez linki na innych blogach itd itp.
Napisałam w poście, że jeżeli ktoś chce podarować mi coś jak to normalnie bywa z okazji urodzin, to chętnie przygarnę jakiś drobiazg.
Z tej okazji otrzymałam ... no właśnie, miał być drobiazg ... a ja otrzymałam dwa prezenty. Na pewno nie można o nich powiedzieć, że to drobiazgi :)

Opublikuję w kolejności otrzymania :)

Pierwszy prezent przyszedł od Uli , która robi przepiękne hafty krzyżykowe. Wykonuje je z tak ogromną precyzją i dokładnością, że aż dech zapiera. Jej ulubionymi tematami ( tak mi się wydaje ) są krainy baśni ... i z tej krainy otrzymałam haft. Ulko ogromnie dziękuję jeszcze raz, chociaż oczywiście dziękowałam już mailowo :) Haft krzyżykowy kiedyś wykonywałam, nie jest to dla mnie nieznana dziedzina, tym bardziej umiem to docenić. 
Zobaczcie sami :)


Wraz z haftem otrzymałam bardzo ciekawą karteczkę i piękne słowa w niej :)
Wszystko w moich ulubionych kolorach lata.


Kolejnym prezentem obdarowała mnie Janeczka  , osoba znana niemalże wszystkim w świecie blogowym.
Janeczka podarowała mi naszyjnik wykonany takim rodzajem frywolitki, którego nie potrafię wykonać. Ten typ nazywa się ankars - jeżeli się mylę to Janeczka mnie poprawi. Cieszę się z tego cudeńka ogromnie.
Wraz z naszyjnikiem dostałam piękną kartkę i słowa wewnątrz niej :)

Janeczko przepraszam za zdjęcie, które nie oddaje w pełni uroku tej pracy, ale nijak nie udało mi się tego inaczej sfotografować. To zdjęcie jest najlepsze. Zajrzałam do Ciebie, ale i Twoje fotki nie oddają uroku tego naszyjnika.


Tutaj może widać urok splotów, ale kompletnie inna kolorystyka :)
Janeczko ukradłam tę fotkę z Twojego bloga :)



Na koniec wyniki rozdawajki ... jak widać na zdjęciu niewiele osób wzięło udział ... ale nie o to chodzi aby były tłumy, prawda?
Moja losująca ręka wylosowała, jak widać :)

IZĘ Z KIDOWA


Izo proszę o kontakt na maila :) 





sobota, 28 stycznia 2017

Dzisiaj

mam Wam do powiedzenia więcej niż zwykle. Czyli nie tylko pokażę co mam zrobione, ale...
Ale po kolei ...
Zacznę jak zawsze, czyli pokażę co zrobiłam.

Główka, która posłużyła mi do zilustrowania słów - "być albo nie być ... " - nabrała normalnego wyglądu. Jeszcze jej co nieco brakuje, ale to szczegóły.

Będzie to na pewno chłopiec, gdy ją skończyłam wczoraj, a właściwie dzisiaj w nocy, spojrzałam i natychmiast stwierdziłam, że to jest Franuś.
Wiem, że był już Franek ... ale ten wygląda mi na Franusia.
Chyba, że nadacie mu inne imię i mnie przekonacie do innego :)



I to byłoby na tyle, w sprawie prezentacji co mam na warsztacie.


Teraz druga sprawa, z którą przybywam. Ten post jest wyjątkowy, bo jest to 1000 post opublikowany na tym blogu. Czyli chyba jestem dość pracowita, bo ...
Jak wiecie mój blog służy w zasadzie tylko temu, aby pokazać co robię. Nie wszystko co wychodzi z moich rąk pokazuję, ale jak wiecie i tak goszczę tutaj często. 
Do tego w lutym mija 6 lat prowadzenia tego bloga ... w zasadzie bez przerw. Czyli średnio publikuję 166 postów rocznie. Czy to dużo? Sama nie wiem. ale chyba sporo biorąc pod uwagę ilość dni w roku.
Były chyba dwie przerwy z tego co pamiętam. Jedna nawet dotyczyła rozważań, czy go nie zamknąć ... ale przetrwałam.
Teraz myślę, że dobrze ... świat blogowy jest światem spokojnym, pozwalającym na nadanie własnego rytmu. Polubiłam go, czy z wzajemnością? Mam taką nadzieję.
Dobrze ja tu gadam, a Wy sobie myślicie ... gada, gada i co z tego? ;)
Przechodzę do rzeczy. Myślę, że należałoby to jakoś uczcić. Jasne można by wypić lampkę wina ... tylko jak by Was tu zebrać i gdzie?
Skoro to jest niemożliwe, to chyba tradycyjnie podaruję Wam jakiś drobiazg. A może ktoś z Was chciałby podarować mi prezent z tej okazji? ;)
Z góry uprzedzam, że nie będzie to Franuś ... aby nie było rozczarowania, piszę to wprost.
Nie wyróżniam tego zdania o podarunku, nie chcę abyście to gdziekolwiek ogłaszali, jest to rozdawajka tylko dla tych, którzy tu zaglądają i czytają to co piszę. 
Oczywiście dla wszystkich, którzy czytają, nie tylko dla tych co komentują ... ktokolwiek widział, ktokolwiek wie i chce ten drobiazg otrzymać musi zaznaczyć to w komentarzu pod tym postem. Komentarze  o chęci przygarnięcia mogą pojawiać się do 20.02. 2017 potem wylosuję i wyślę niespodziewajkę. :)
Wysyłka tylko na terenie Polski, jakby co :)




czwartek, 24 listopada 2016

Wyobraźcie sobie, że

ONA postanowiła nas zatrudnić do przenoszenia prezentów i życzeń!
Ciekawe jak sobie to wyobraża! Toć my mamy trochę lat! Żeby kogoś z takim bagażem lat zatrudniać do pracy! To niewyobrażalne!
A jednak ...

Gnom Wstydliwy ma gdzieś zanieść jakieś takie złote kule. Dostał tego cały wór! 
Już widzę po oczach, że kompletnie nie pamięta komu!


Gnom Śmieszek ma podobne zadanie. Nie wiem, czy ma mniej tych kul... ale jak na razie nie zarzucił sobie tego wora na plecy. Może myśli, że uda mu się to pod pachą przenieść. 
Ciekawe, czy po drodze nie zbłądzi ... bo już teraz, zamiast myśleć o tym co ma wykonać, śledzi biedronkę na swoim nosie. 
Myślę, że puki ma ją tam gdzie ma, nigdzie nie pójdzie ;)


A ja dostałem zadanie ... nie do wykonania. Mam jakąś kartkę i podobno mam to przeczytać! 
Tylko, że ja nie umiem! Znam kilka liter ... ale żeby czytać to nie! Jak ja byłem mały ... tylko czy ja byłem kiedyś mały? Jak myślicie? 
Ale na pewno jeżeli, to wtedy nie było szkół!
Kompletnie nie wiem, co ja mam z tym fantem zrobić. 
Oczywiście nie przyznałem się ... no bo jak!
Jakby co, to pomożecie?


Poza Gnomkami wykonałam takie oto drobiazgi.
Dwa świeczniczki ... w słoikach po jogurtach - dostałam je od Danusi - Anstahe. 
Słoiki nie jogurty ;)


I medalion ... chciałam, aby był całoroczny.
Z jednej strony ma ptaszorka...


Z drugiej kota...


A teraz się pochwalę. Jakiś czas temu wygrałam rozdawajkę u Edyty . Wygrałam u niej różne różności, zobaczcie sami. Wszystko co na zdjęciu mam od Edyty.
Jedynie deseczka z tyłu w róże jest od Małgosi.
U Małgosi wygrałam warsztat malowania farbami kredowymi. W związku z tym w miniony weekend wybrałam się do Warszawy. Tam spotkałam się z Małgosią i Edytą. 
Spotkanie bardzo fajne, twórcze ... wiecie jak to jest, gdy spotkają się osoby z pasją.
Jedynie szkoda, że nie był to warsztat w większym gronie, na jaki liczyłam. Widocznie nie udało się.



Na tym spotkaniu pomalowałam sobie tacę farbą kredową w kolorze mięty i na niej naniosłam sobie szablonem motyw piórek. Delikatnie jak to z piórkami bywa.
Niestety kompletnie nie potrafię wykonać dobrego zdjęcia tej tacy!
Musicie mi uwierzyć na słowo, te piórka tam są :)


Jak już pojechałam do stolicy, to postanowiłam spotkać się też z Martą, którą znam od kilku lat i od kilku lat sie umawiamy ;) Marta świetnie filcuje na jedwabiu.
U Marty wykonałam szal ... sporo się nauczyłam i dowiedziałam. 

A szal wykonałam taki :)



Pozdrawiam wszystkie zaglądaczki i zaglądaczy :)






niedziela, 12 lipca 2015

Nad rzeczką

opodal krzaczka
mieszkała ...
i na tym kończy się analogia do bohaterki znanego wiersza Brzechwy ...
U mnie zamiast kaczki dziwaczki powstał wielorasowiec ptasi albo jak kto woli ptasi kundel.
Czyli kontynuując :
... opodal krzaka
spotkano ptaka dziwaka



co zamiast trzymać się rzeczki
robił ciekawe wycieczki.
Raz poszedł sam do felczera
poprosił małego eklera.



A potem poszedł do szwaczki
poprosił o cztery znaczki.
Gryzły się ptaki okropnie
co z tego dziwaka wyrośnie?



Aż wreszcie znalazł się kupiec
na obiad chciał sobie upiec...
Piekł więc dziwaka starannie
w pięknej żeliwnej brytfannie.
I zdziwił się doń zaglądając
bo z ptaka nic nie zostało!
...
A ludzie gdzieś go widzieli
jak kiedyś pewnej niedzieli
nasz dziwak szedł do miasteczka
po smaczne z makiem ciasteczka
...


Zapraszam do kontynuacji przygód ptaka dziwaka
z wszystkich rymowanych opowieści wybiorę
jedną, która najbardziej mi sie spodoba 
i nagrodzę niespodziewajką :)

Ptak dziwak powstał tylko dlatego, że mam prowadzić zajęcia dla dzieci :)

Wysyłka niespodziewajki tylko na terenie naszego kraju!

ZAPRASZAM do końca lipca!







wtorek, 11 marca 2014

Trillianioł

Pamiętacie moją rozdawajkę... w której szczęście uśmiechnęło się do Uli - Trilli.
Dziś dotarł posłaniec, więc mogę pokazać i opowiedzieć jego opowieść... no i co najważniejsze się spodobał :)

Trillianioł



Jestem Aniołem przybyłym z Szydlandii... krainy, gdzie wszystko jest szydełkowe. My anioły z Szydlandii jesteśmy opiekunami maniaków szydełkowych. Przybywamy na ziemię, aby opiekować się ludźmi, którzy tak jak my uwielbiają szydełko i to co ono potrafi.



Bo przecież ogólnie wiadomym jest, że nie ludzie tworzą tkaniny szydełkiem... to szydełko tka te tkaniny... a ręce ludzkie są tylko narzędziem, prawda?



Jakość tych tkanin i ich wykonanie zależne jest od wielu czynników...
1. od szydełka i jego doświadczenia... w tkaniu
2. od Anioła opiekuna, czym fajniejszy anioł tym tkanie z wyższej półki
3. od nici oczywiście też
4. od narzędzi czyli rąk, które trzymają szydełko
5. od miłości jaką darzy tę profesję - Anioł, szydełko i człowiek ... oczywiście muszą grać zawsze jedną melodię ... być jak orkiestra...



widząc, że w tym domu ( oczywiście domu Uli - mój dopisek ) szydełko ma zasłużoną pozycję w sercu domowników, opuszczam moją Szydlandię i przybywam...



mam nadzieję, że będzie mi tutaj równie dobrze... uczynię wszystko co w mojej anielskiej mocy, aby zapanowała tutaj absolutna szydełkomania po wsze czasy i jeszcze trochę :)

I dwa zbliżenia...



Pozdrawiam katarowo... z kapiącym nosem :)




niedziela, 2 marca 2014

Wyniki...

No tak, jak to ja nie zauważyłam, że luty dobiegł końca...
A wyniki miały być pod koniec lutego! Trudno... czasu nie cofnę.
Jednak gdy zauważyłam, że to już marzec, to pomimo późnej pory ogłaszam!!!! Że uruchomiłam maszynę losującą... była nie moja lewa ręka - bo ja lewizna jestem ;)  Za naczynie losujące posłużyła mi miseczka wykonana przez Zuzię, co widać :)


Widać też, że nie było za dużo chętnych... ale za to sam kwiat :)))


No i coby nie przedłużać...


Aby nie było wątpliwości... zbliżenie :)


Tak tym razem szczęście uśmiechnęło się do TRILLI

A Trilli napisała...

Wiesz,chcę tu być i dać sobie szansę na cokolwiek.
Podziwiam Cię za wszystko co robisz :)
OdpowiedzUsuń

Odpowiedzi

  1. No tak kolejna, która nie ułatwiła mi zadania :)))
    Usuń
  2. Bo ja nie umiałabym tak odważnie...i naprawdę się cieszę że odwiedzamy się z wzajemnością :)
    Usuń
  3. No to jakby co, to pogadamy :)
    Usuń

ULKA!!! Ponieważ jest jakby co to zapraszam do pogadania :)))) Albo na maila, albo na FB :)))



poniedziałek, 10 lutego 2014

Jakoś w lutym ...

mam rocznicę założenia bloga. Za oknem zamiast zimy - wiosna. Słoneczko świeci... radośniej na serduchu się robi...
No to postanowiłam obdarować kogoś z osób, które tu zaglądają :). Niekoniecznie komentują, ale zaglądają :)
Osobiście lubię niespodzianki ... lubię ten moment, gdy rozpakowuję prezent i nie wiem co w nim jest :) To taki Gwiazdor w lutym :) będzie...


Teraz warunki :)

Nietypowe :)

Jak na niespodziankę przystało ;)

1. Zostawić komentarz pod tym postem... wymienić techniki w jakich działam i wybrać tę, w której najbardziej chciałoby się dostać niespodziankę. Oczywiście napisać o tym. ( czy w niej zrobię? Nie wiem!)  ;)...

2. Nie wklejać na swoich blogach i nie ogłaszać informacji o tej niespodziance ( rozdanie jest dla tych co tu zaglądają - a jak zaglądają to wiedzą, że jest )...

3. Ja w swoim pasku bocznym wkleję informację dla tych co zaglądają... może nie codziennie ;), bo u mnie posty częste... więc... rozumiem, że ktoś może przeoczyć...

4. Wysyłam tylko w kraju :) Chyba, że ktoś sam pokryje koszty wysyłki poza granice :) wtedy nie ma 
problemu.

5. Ogłoszenie wyników pod koniec lutego... kiedy? Nie wiem :)


No to byłoby na tyle :))))





niedziela, 10 marca 2013

Ogłaszam wyniki

błyskawicznego rozdawnictwa jajecznego...
Chętnych spisałam odręcznie na kartce, kartkę pocięłam rękodzielnie na paseczki.  Każdy paseczek zwinęłam w rulonik. Ruloniki wsypałam do pojemniczka w kwiatki ( na przekór zimie )...


Pomieszałam, energicznie potrząsając rzeczonym i ...
Niniejszym proszę państwa ogłaszam, że jakieś jajo mojej produkcji poleci do...


oto dowód...


Gosiu... poproszę o adres, najlepiej do wtorku bo w ten dzień i tak polecę na pocztę :)
Dziękuję za Wasz udział w moim rozdawnictwie jaj :)
Pozdrawiam...

środa, 20 lutego 2013

Wyniki

losowania w mojej rozdawajce.
Bardzo nie lubię nie spełniać tego co obiecałam, więc mimo zmęczenia rozpisałam i wylosowałam...
Niniejszym ogłaszam, że... ale po kolei...

Jak widać losów nie było, aż tak dużo... więc spokojnie sobie napisałam, pocięłam i po wymieszaniu wsypałam w naturalną miskę, jaka samoczynnie powstała po wysuszeniu tego kawałka drewna...


Tak to moja ręka, jak widać lewa - bo ja leworęczna jestem ;)



I jak widać granatowo na białym... wylosowałam Elżunię!!!
Niniejszym proszę Elżunię o adres, wybranie szpuleczki i podanie koloru notesika.
Na te dane czekam przez tydzień, myślę, że Elżunia się zgłosi...

Pozdrawiam i do następnego razu :)


niedziela, 20 stycznia 2013

Bohaczykowo

rozdaje...
Rocznicowo rozdaje ... pula prezentów będzie rosła ... ile ich będzie i jakie, tego nawet ja nie wiem. Ile osób obdaruję? Powiem na ogłoszeniu.

Zasady jak zawsze ... czyli podlinkowane zdjęcie na waszych blogach i komentarz pod tym postem z wyraźnym zaznaczeniem, że chcecie.
Dodatkowa trudność to konieczność podania linka do pracy, która wpadła Wam w oko  na moim blogu :) Jest to warunek konieczny... przy okazji dowiem się na co każda ( każdy) z Was miałby ochotę - co nie znaczy, że na pewno to dostanie ;)

Wyniki ogłoszę 19.02 ... zapisać się można do 18.02

No to zaczynamy, od lampionika, który już kiedyś robiłam teraz zrobiłam taki sam dla Was.


Dziś dokładam kartkę wykonaną w technice pergaminowej.
Tak wygląda w opakowaniu


I jeszcze niezabudki na kamieniu


i z sówką kamyk


I jedną z tych czterech szpulek do wyboru


I jeszcze rzeźba 


Zakładka z kotem 


Taki notesik w "wersji mini", będzie można podać jaki kolor a ja postaram się w tym kolorze wykonać










Zapraszam serdecznie...





czwartek, 22 marca 2012

Sądziłam, że ostatnio... był ostatni

mój pierwszy raz. Ale gdzie tam.
Tym razem, pierwszy raz wygrałam candy!
Nie było mnie kilka dni... a gdy wróciłam na stole czekała na mnie paczka. A w niej... pięknie zapakowana poduszka od Szopinistki. Bardzo, bardzo dziękuję za ten prezent. Ciekawie pracujesz z filcem, dotychczas nie spotkałam się z takim podejściem, podoba mi się. Do tego opakowanie też filcowe, z całą pewnością i z niego powstanie poduszka.
Spodobał mi się też sposób podpisania pracy ... małe kosteczki z literkami, super.

A teraz zobaczcie co dostałam, na razie nie ma jeszcze ta poduszka swojego miejsca, ale na pewno będzie miała.



A oto opakowanie