Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


czwartek, 14 lipca 2011

Warsztat paverpol i nowi mieszkańcy Bohaczykowa

Właśnie zbieram siły po powrocie z Rawicza! Odbył się tam kolejny warsztat figur!!! To jest naprawdę niesamowite uczucie, widzieć jak uczestnicy pracują z paverpolem, widzieć ten błysk w oku, tę radość na twarzach i jak przy tym wyrażają siebie!!! Dziękuję wszystkim uczestnikom ( tym, którzy byli i tym którzy będą) moich warsztatów za udział i za to, że mogę obserwować ich działania.
A oto kolejne efekty warsztatów!!!

Mamy w Bohaczykowie sukę, która lubi wybierać się na samodzielne wyprawy!!! Zrobiła to już kilkakrotnie, ale ostatnio od dwóch lat się to nie zdarzało, więc uśpiła naszą czujność, suka jedna!!!
Trzy tygodnie temu urodziła cztery szczeniaki (dwie kobiety i dwóch facetów) i wyobraźcie sobie,że wczoraj postanowiła udać się na kolejną wyprawę! Ponieważ nie pojawiła się przez kilka godzin, więc chcąc nie chcąc trzeba było nakarmić szczenięta. Na szczęście okazało się, że radzą sobie same i nie trzeba było karmić z butelki.
Gdy nakarmiliśmy( jak widać na zdjęciu Zuzia dzielnie im asystowała), w końcu odezwał się telefon i zguba nam się odnalazła! Wyobraźcie sobie, że trzeba ją było odebrać 30km od domu!!!!! Niestety nie mówi i nie da się dowiedzieć jak się tam znalazła! A ciekawi byliśmy bardzo!
Oto szczeniaki w czasie karmienia pod nieobecność mamusi - suki!

12 komentarzy:

  1. WSZYSCY mieszkańcy wspaniali:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no nareszcie zguba sie znalazla, i nie mam na mysli bynajmniej suki( ha, ha)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne szczeniaczki :)
    Wytwory artystów też nietuzinkowe. Myślę, że te warszaty są wspaniałą inspiracją :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... a może Ty Beatko przejęłaś zwyczaje swojej suczki? Ciągle w rozjazdach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu :-)

    Jolu, Znalazłam się i ja ...

    Asiu, dziękuję

    Asiu-Bjutus Hmmm, może faktycznie ktoś coś przejął, tylko czy ona ode mnie czy ja od niej, to jest pytanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne efekty kursu.Łał.Cudeńka.Pozdrówka-aga

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne prace,śliczne szczeniaczki ale góruje nad nimi wszystkimi oczywiście Zuzia:)))))))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. No już miałam pisać do Czerwonego Krzyża, czy Cię gdzieś nie widzieli, ale dobrze, że się odnalazłaś.
    Prace, jak zwykle, piękne - mnie urzekła ta cztero-ręczna środkowa panna.
    A Zuzia ze szczeniaczkami wygląda, jak profesjonalny opiekun Maluszków - uściski od Cioci Sylwii dla całej piątki :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Beatko spod Twojej ręki i oka tylko cuda mogą wychodzić, tak potrafisz doradzić że inaczej być nie może, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cuda powstały na warsztatach!! Psiaki przecudne - miałam okazję dwa lata temu podziwiać u Was jednego takiego. Przesłodki był, taki pieszczoch - a tu cała czwórka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Beatko prace świetne, jesteś świetnym nauczycielem i masz same zdolne osoby na swoich kursach... Psiaczki urocze i słodka opiekunka na tej fotce, ale dobrze że sunia się znalazła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ago, dzięki. Pozdrawiam

    Juta, fakt Zuzka jest śliczna

    Sylwko, też już powoli zaczynam się poszukiwać '-)

    Aniu, i nie wiem czy pamiętasz, wtedy też Zołza zostawiła szczeniaka, tyle, że odnalazła się dopiero po 3 tygodniach!!!! Też 30 km od domu

    Ewo, dziękuję, czy jestem dobrym nauczycielem nie wiem... ale wiem, że to bardzo lubię robić!!!

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)