Ciekawa rzecz prawda? Chociaż ...
Tym razem zdecydowanie bardziej na luzie... normalnie jakby ze szkoły wracał ;-) ( mój syn tak wraca... )
Ale to nakrycie głowy sugeruje raczej powrót z jakiejś wycieczki ...
Czekam na wasze sugestie... gdzież on mógł być?
Popatrzcie, idzie, krok swobodny, niewymuszony...
Wręcz jakby zadowolony...
Niemal słychać jak sobie pogwizduje pod tym kapeluszem...
Gdyby nie to, że coś go trzyma... podskoczyłby sobie radośnie...
Pozdrawiam serdecznie
