Terminy warsztatów Paverpol

Warsztaty - Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


niedziela, 14 października 2018

Bransoletki dla dam ... mam.

Pierwsza dla bardzo młodej damy :) Kolorowa, energetyczna, maleńka :)


Druga stonowana, większa oczywiście, bo dla większej damy :)
Z lawą, lubię te kamienie, są szorstkie, matowe, leciutkie.


I trochę tej pięknej jesieni dla Was mam ( mam nadzieję, że tu ktoś jeszcze zagląda :)

Moje okolice, jesienne krajobrazy, a pogoda jak latem :)


Jesienne kolory, nawet tym połamanym lasom dodają uroku.


Moja droga dojazdowa, skąpana w słońcu jesiennym...


Rzepak kwitnący i kolory jesieni ...


pięknie...


Niebo błękitne, a na niebie?


Niby suche, a jakie piękne ...


Kiedyś była tu droga, teraz mocno zarośnięta...


To złamane drzewo też pięknie wygląda ... pochylone 


Malowane słońcem ...


Droga w lesie ... też mocno zarośnięta, takie lubię najbardziej :)
Ale rowerem nie zawsze da się przejechać.


I taki lisek, też sobie spacerował ... nie przeszkadzaliśmy sobie.


A to dzisiaj w porannej mgle.


Wstałam przed wschodem, teraz to oczywiście nie sztuka, bo późno wstaje słóńce ;)


Pozdrawiam jesiennie ... napiszcie co nieco :)


piątek, 5 października 2018

Kolejny raz

mam długą przerwę w nadawaniu ;)
Po prostu trochę mnie nie było w domu, trochę czas mnie gonił .. życie po prostu :)

Robótkowo jak na mnie to nie dzieje się po prostu NIC! Uwierzycie?
Jakieś tam małe cósie od czasu do czasu potrzebne na zajęcia i tyle. Większe projekty czekają sobie na moment, gdy czasu będzie więcej ... a może to nie brak czasu? Może to we mnie jakoś ...

Wczoraj wieczorem powstał taki mały ktoś. Będę miała zajęcia z makramy, to musiałam sobie trochę przypomnieć co i jak. Dlatego do kolekcji dorobiłam maleńkiego konika morskiego :)

Jak widać są sowy, ważka, żaba i konik. Te zwierzaki mnie fascynują ;)
Ale robić je muszę ciągle zerkając na schemat, albo filmik, więc na zajęciach pewnie tylko sowy i biżuty będą.
Albo większe formy.


Kolejny raz byłam u Przyjaciółki w Pieninach. No i kolejny raz wybrałam się na Sokolicę. Tym razem poszłam wcześnie rano, szłam we mgle. W związku z tym widoków po drodze raczej nie było.
Ale takie zdjęcia można było zrobić.


Za to na miejscu miałam spektakl! Na to liczyłam!
Gdy dotarłam wszytko nadal było w bieli.
Tylko sosna ( niestety uszkodzona ) charakterystyczna dla tego miejsca, symbol Pienin można powiedzieć, była widoczna.


I kwiaty we mgle


Za to potem ... spektakl, którego nie oddadzą żadne zdjęcia. To zostaje tylko w sercu i duszy. Wyłaniające się z mgły szczyty, ukazujący się i chowający we mgle Dunajec ...
Wyobraźcie sobie, że w czasie gdy ja czekałam na te widoki, weszło na szczyt kilka osób i nie poczekało! Po prostu weszli stwierdzili, że nic nie widać i zeszli.





Oczywiście byłam nie tylko na Sokolicy, ale wszystkigo nie będę tu pokazywała. 
 Pokażę Wysoką, na której wcześniej nie byłam. 
Widoki warte wędrówki ...




No i Dunajec! Zawsze piękny.


Później dotarłam w Bory , czasu na wędrowanie raczej nie było, ale kilka porannych spacerów udało się zrobić.




Skoro zdjęcia to nie może zabraknąć zdjęć z mojego miejsca, w którym mieszkam. 
Poranek we mgle...


A to moja droga wjazdowa do domu ... albo z  domu raczej, bo od tej strony zdjęcie ...


Pozdrawiam jesiennie :)













niedziela, 2 września 2018

Wrzesień

miesiąc gdy żegnamy wakacje i rozpoczynamy rok szkolny.
Wiadomo, kto rozpoczyna ten rozpoczyna ;)
Dzieci rozpoczynają, czy im się to podoba czy nie.
Ja już dawno nie rozpoczynam, nad czym absolutnie nie boleję. Wręcz przeciwnie!
Moje wnuki, niektóre rozpoczynają ... stąd tym razem taka praca.
Jak już wiadomo, tym co u mnie bywają ... lubię recykling pod każdą postacią.
Wykonałam dwa przyborniki na biurka, ze starych puszek, do tego resztki farby, kawałki drutu, stara tektura, owale z odzysku, kawałki serwetek i są :)

Ten dla dziewczyny, co lubi konie.


Ten dla faceta ... lubi grać w piłkę, to trampek może być ... 


Tektura jest od spodu, coby te puszki tworzyły czałość :)
Jakby ktoś się zastanawiał dlaczego piszę, że wykorzystałam tekturę a jej nie widać.

Pozdrawiam wrześniowo i szkolnie :)
Wszystkim uczniom życzę radości ...

czwartek, 30 sierpnia 2018

Nie szal

tym razem.
Tym razem chusta jedwabna, miała być w niebieskim.
Coś ostatnio ciężko mi się zabrać za malowanie ... odkładam ciągle na potem. A potem, jeszcze na potem ... chyba, że mam zamówienie, które musi być na czas. Wtedy nie ma zmiłuj.
Z tą chustą było podobnie ... chociaż moze nie do końca, bo były sprawy, które musiały być przed.
Jak było, tak było ... najważniejsze, że namalowałam.


Niebieska jest :)


Z dodatkiem zieleni, niewielkim ale jednak.


Trzeci narożnik, już nie jest, aż tak niebieski ... coby był jednak wybór :)


Czwarty narożnik w zasadzie jest już pozbawiony niebieskości. Jest jaśniuteńki, z delikatnym dodatkiem srebra. Ale gdy się złoży to ze spodu oczywiście niebieski będzie przebijał.


A na dworze? 
Niektórzy bawią się w "jaka to melodia?" ;)


No właśnie, jaka?


Jaskółcza! A niby jaka miałaby być?


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję że bywacie :)






wtorek, 28 sierpnia 2018

Alicja

w Krainie Czarów ...
Kto pamięta? A może jest fanem? Albo kompletnie nie lubi?
Czytelnicy dzielą się na tych co uwielbiają i tych co kompletnie nie lubią - tak mówią :)
Ja jestem zaprzeczeniem tej tezy ... ani nie zapałałam miłością, ani też nie zostałam wrogiem. Przeczytałam i odłożyłam.
Natomiast gdy zaczęłam się zastanawiać nad tym co ma być na kubkach ... natychmiast przypomniała mi się ta książka.
Jako obiekt na kubek - idealny wydał mi się królik z zegarkiem.
Jak pomyślałam tak zrobiłam :)

Oto kubek dla miłośników tej lektury :)
Ale ja sama też chętnie bym taki posiadała :)
Jest to kubek, nie filiżanka! Chyba, że nazwać to wielką filiżanką ;)


Na drugim pojawił się motyl ... ponownie, wiem. 
Ale i tak jest inny :)


Przy okazji pokażę kilka fotek ze spacerów ... już jesiennych.



A takim "pojazdem " chętnie bym poleciała :)


Ten gość gdy przytyje ... przeważnie przeszkadza mi spać :)



Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze :)




niedziela, 19 sierpnia 2018

Maleńki miś

dla maleńkiego chłopca.
Calusieńki szyty ręcznie, nic nie może się urwać, nic nie może zostać połknięte :)
Kraciasty, z łatką :)
Prosty, maleńki i taki miał być :)

Kratek :)


I na tym ten post by się zakończył ... ale wrzucę kilka fotek z ostatniego spaceru :)

Co to za ptaszek? Kto mi powie?


Te znam oczywiście ... całe tłumy ich baraszkują w gałęziach :)


Dostojna para :)


Codziennie przechadzają się koło domu :)


Pozdrówki ślę :)