Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


niedziela, 18 grudnia 2011

Moje pierwsze

prace wykonane w technice filcowania na sucho.
Powiem szczerze, że sama technika podoba mi się, jest tutaj zabawa kolorami, niemal jak malowanie pędzlem... Podoba mi się tez to, że nie do końca można przewidzieć efekt, że w zasadzie można nafilcować to co pomyśli głowa...
Czy będzie to kolejna moja pasja? Nie wiem, ale na pewno kilka rzeczy powstanie. Chciałabym też zobaczyć a może i nauczyć się, filcowania na mokro... może kiedyś!
Na mokro interesowałoby mnie tworzenie ubrań... szali, czapek a może i bardziej skomplikowanych form...
A na razie zobaczcie efekt mojej nauki filcowania na sucho!!!
Powstało to na szalach, bo takie miałam po prostu w domu!!!




15 komentarzy:

  1. Ślicznie Ci wychodzi Beatko :) Tylko czy to aby będzie trwałe?

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu, ucząca twierdzi, że tak! Podobno można bez kłopotu wyprać ręcznie w ciepłej wodzie i nic się ma z tym nie dziać. Jola sama nosi takie rzeczy, od kilku lat sprzedaje, i nie ma reklamacji, więc chyba wie co mówi. Jak sama wypiorę to będę miała pewność!
    Jolu dziękuję, ale to moje absolutne początki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam zdolną koleżankę!!! Chętnie pomogę przy metodzie na mokro...Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Obstawiam że ten pierwszy będzie dla Zuzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie Ci to wychodzi, bardzo pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anno dziękuję
    Agnieszko, uważaj bo skorzystam :-)
    Agato, już jest!
    Joanno dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdolna kobietka jesteś o wielu nieodkrytych jeszcze talentach, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wyszły te szale! Też się przymierzam do ozdobienia w ten sposób jakiegoś szala, trochę się jednak obawiam, co z tego wyjdzie przy moim braku talentu plastycznego :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Tia, Ty już jak się za coś zabierzesz, to ja zawsze muszę wyskoczyć z kapci ;-) Ozdoby szali piękne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mamon, dziękuję...
    Frasiu, koniecznie będą piękne na pewno
    Sylwko, wskakuj w kapcie bo zima przecie ;-)
    Eli, dziękuje, własnie ta malarskość tej techniki mnie urzeka

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie Ci wychodzi:)Uważam, że filc malarski jest zdecydowanie dla Ciebie. Z Twoim talentem i na mokro stworzysz piękne obrazy:) Tego jestem pewna, nie żartuję:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pracownia-filcer, dziękuję ja nie jestem aż taka pewna... ale czesanka już do mnie idzie i igły również ;-)

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)