Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


sobota, 17 grudnia 2011

Zaległości nadrabiam...

gdy zobaczyłam ten kalendarz, postanowiłam zrobić coś tego typu dla Zuzi.
Piszę coś tego typu... bo jednak potraktowałam całość nieco inaczej.
Sam wianek nie jest tak bogaty, raczej prosty, nie zastosowałam też pudełek do zapałek. Rolę "schowków" pełnią u mnie rożki, które sama wykonałam. W przypadku Zuzinego kalendarza, "elfy" codziennie wkładają do odpowiedniego rożka, jakiś maleńki prezencik ;-)
I jak widać na zdjęciu, potem zamiast rożka pojawia się bombka, myślę, że w wigilię dodatkowo ozdobię całość świerkowymi gałązkami, i będzie całkiem niezła ozdoba nad stołem wigilijnym...



Przy okazji pochwalę się fajnym spotkaniem rękodzielniczym... spotkałyśmy się z Jolą ( nie ma chyba bloga) w Nakle i postanowiłyśmy się nawzajem wyszkolić. I tak Jola przybyła do mnie dzisiaj i nauczyła się figury czynić, a ja nauczyłam się ozdabiać szale techniką filcowania na sucho... jak widać w sporej asyście to czyniłam ;-)






8 komentarzy:

  1. Piękny kalendarz.Może w przyszłym roku też zrobię podobny.Chylę czoła za filcowanie na sucho,ja nie mam do tego cierpliwości.
    Ps.Podziwiałam Twoje prace na targach w Poznaniu,same cuuuda.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam Eli... dziękuję i trzeba było się przedstawić :-)))) Następnym razem koniecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wianek mega! Do zgapienia na przyszły rok - o ile nie zapomnę ;-)
    Spotkanie naukowe super! A asystentka też coś zdziała? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra to wygląda.Twoja realizacja zmodyfikowana -supcio!Pozdrówka ''sąsiedzkie''-aga

    OdpowiedzUsuń
  5. Asystentka bardziej wygląda jak pani profesor bacznie spoglądająca na ręce czy aby nie popełniasz błędu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Filcowanie to obca mi technika, a kalendarz jest super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oryginalny kalendarz, bardzo świątecznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ato, wiesz rok to sporo, ale może dasz radę ;-)
    Ago, Sąsiedzkie???? Czyżbyś była z okolic moich???? Dziękuję i pozdrówka
    Agato, a myślisz, że nie? Jasne, że na ręce patrzyła uważnie, tym bardziej, że na jednym szaliku coś do konika podobnego powstało!!!
    Jolu, dla mnie też... ale już nie, a praktyczna
    Angel, tak pierwszy raz taki robiłam i powiem, że powtórzę na pewno w roku przyszłym!!!

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)