Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


sobota, 13 lipca 2013

Zakładki nadal...

ale kompletnie inne.
Tym razem potrzebuję coś małego z koronką klockową. Wpadł mi w ręce wzorek z książki o koronce klockowej - a szczególnie nazwa tego wzorku.
Wzorek nazywa się "mól książkowy" - prawda, że idealna nazwa dla zakładki...
No to siadłam dzisiaj do wałka i klocków... i uplotłam dwa mole ;)

Oprawiłam to potem odrobinę i powstały takie oto zakładki :)

Pierwsza poprawna... bo i koronka wykonana w miarę przyzwoicie, i oprawa taka porządna ;). Kolory to bordo i biały - też przyzwoite...


Druga... wykonana sznurkiem lnianym, nierównym w splocie stąd krzywizny itd w koronce - ale o to mi chodziło. Oprawiona w tekturę i kawałek wydarty z bardzo starej okładki ( spokojnie to już był tylko ten kawałek - nie niszczyłam książki ) i kawałek jakiegoś pisma... I powiem szczerze ta mi się podoba bardziej ;)


Pozdrawiam i lecę wykonać trzecią... :)))


12 komentarzy:

  1. Obie są super , ale ta sznurkowa, tak jest lepsza!!!
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie piękne:) miłej niedzieli, pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mole podziwiałam już na forum. No takie mole to mogą być. Ostatnio walczyłam z takimi żywymi :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj te prawdziwe mogę narobić sporo szkody...

      Usuń
  4. Bardzo fajne te zakładki i naprawdę przypominają mola :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł na taką zakładkę z molem :) Mnie się obie wersje bardzo widzą, ale ten szary mol to jakby trochę niebezpieczny? Sprawia wrażenie jakby wyjadał książkę od wewnątrz ;)
    To żart rzecz jasna, obie świetne. Pomysł wart podpatrzenia.

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)