Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


poniedziałek, 25 maja 2015

Nadal maluję

jedwab. Kolejna chusta.
Nadal przypominam sobie to jak się maluje, jak rozlewa się farba, co robić aby rozlewała sie tak jak chcę itd... szczególnie gdy maluje się bez guty.
Tym razem chusta malowana bez guty... i tym razem jestem zadowolona z efektu. Na pewno zawsze może być lepiej... i pewnie będzie. Bo na pewno będą kolejne jedwabie.

Tym razem jedwab malowany a'la akwarela...

Pierwsza fotka, jeszcze na ramie...


Druga już po zdjęciu, na białym materiale... 


No i rzucona... szkoda, że nie mam "Zosi", aby ją zaprezentować :)


Pozdrawiam serdecznie i zapraszam jak zawsze do skrobania... albo walenia w klawisze ;)


13 komentarzy:

  1. Prześliczna! Motyw wyszedł niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie jest to dzieło niezwykłe, podziwiam talent.
    Pozdrowienia.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie! Bardzo ubolewam, że zdjęcia takie malutkie bo ciekawa jestem szczegółów okrutnie. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że widać wszystko :)

      Usuń
  4. Jedwab bez guty mnie nie słucha! Wcale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nie do końca :) ale jak widać trochę tak :)

      Usuń
  5. jedyna w swoim rodzaju. Piękna

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)