Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


sobota, 19 marca 2016

Coś z niczego

czyli nowe ze starego :)
Spodnie ... bo o nie chodzi. Stare spodnie, długo noszone ... zdaje się, że kupione z tzw demobilu.
Spodnie wojskowe, moro ... kiedyś takie nosił mój syn. W końcu "wyrósł" z tego stylu ... więc wylądowały w worze do wywalenia. Już miałam ten wór wynieść ... ale zajrzałam i stwierdziłam, że te spodnie jeszcze zostawię. Sama nie wiem dlaczego. Może dlatego, że były najmniej znoszone?
Faktem jest, że je wyjęłam. Odłożyłam i sobie leżały.
Wczoraj okazało się ,że w poniedziałek trzeba przyjść do przedszkola ubranym na zielono ... bluzkę znaleźliśmy, spodni nie.
Moro może nie do końca zielone, i nie w kolorach wiosny ... ale coś zielonego w nich jest.
Czyli babcia nożyczki w dłoń, maszyna na stół i do dzieła.
Oczywiście wykroju brak, bo przecież ja w zasadzie już nie szyję ( poza ciuszkami dla lalek ). Przyniosłam spodnie na wzór...
Teoretycznie spodnie syna były duże, ale w wielu miejscach poprzecierane ( czego wcześniej oczywiście nie wiedziałam, bo ich nie obejrzałam dokładnie ratując z wora ), tam gdzie kieszenie oczywiście w mocniejszych kolorach itd.
Teoretycznie te, które mam uszyć małe ... ale ...
No ale, skoro się rzekło to trza działać.
Porozcinałam stare spodnie, rozłożyłam i ... wykroiłam te małe, dla czterolatka :)
Powiem Wam, że nie było łatwo, jakkolwiek obracałam to coś było nie tak ... ale dałam radę i są.

Spodnie moro w rozmiarze mini :)
Patki górne wykorzystane z poprzednich spodni, szlufki też.
Pasek musiałam sztukować ... ale co tam.


Mam nadzieję, że się spodobają ... jutro się dowiem.



8 komentarzy:

  1. Boziu... Jestem pod wrazeniem, bo to nie lada wyczyn... Piekne sa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Chociaż piękne to zdecydowanie za dużo :)

      Usuń
  2. Jak dla mnie - mistrzostwo!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Beatko, gdybyś nie miała materiału, a tylko rolkę zielonej bibuły, to też byś wymodziła fantastyczne spodnie, jestem pewna. Twoja głowa nie ma pojemności i jeszcze bedziesz nas zaskakiwać pomysłowością.Ja to uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych :)

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)