Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


niedziela, 13 marca 2016

Pierwszy raz

lepiłam z modeliny.
Powiem Wam, że to wcale nie jest takie łatwe ... lepi się toto do rąk. Jak z jednej coś dolepiasz, to z drugiej się spłaszcza - a nie miało ;)
Jak za długo obracasz w palcach robi się za miękkie i np nogi nie trzymają pionu :)
W zasadzie musisz dokładnie wiedzieć, co jak i gdzie chcesz ulepić, dolepić itd. Doklejać najlepiej jednym ruchem i potem już nic nie poprawiać za mocno, a jeżeli już to warto wiedzieć jak to obracać w palcach ... coby nam się nie zniszczyło to co już mamy...
Pewnie nigdy bym się za nią nie wzięła ... ale Zuzia chciałam modelinę ... a ja już tak mam, że jak mam z czymś mieć do czynienia nawet pośrednio ( czyli lepi Zuzia, nie ja ) to chcę wiedzieć z czym to się je...

Ale jakby nie było ulepiłam, trochę wymęczonego kucyka! 


Najbardziej we znaki dały mi się nogi ... albo były za długie, albo za cienkie... maltretowałam je długo, stąd kopytka rozeszły się w masie ;)
Zapewniam, że były na początku ;)


Buziaki :)



10 komentarzy:

  1. Wcale nie jest łatwe, zgadzam się z Tobą. Trzeba przysiedzieć zanim wyjdzie. Ja zabrałam się za mniejsze formy, teraz czas na coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na kolejne Twoje wytwory. Ten kucyk też nie duży ... coś jak pudełko od zapałek :)

      Usuń
  2. Podziwiam Twoje zdolności, za cokolwiek się weźmiesz, wychodzą piękne prace.:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale wyszedł fantastycznie!!! Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lepił się ....Lepił....Ale się super ulepił...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepił, się i się psuł i znów lepił ... ale w końcu się ulepił :)

      Usuń
  5. nie wygląda na zmaltretowanego ;-)

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)