Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


wtorek, 22 sierpnia 2017

Jak wszyscy wiedzą

jakiś czas temu w mojej okolicy były nawałnice.
Właśnie dzisiaj włączyli nam prąd, to mogę pokazać jak to wyglądało u nas.
Powiem Wam nikomu nie życzę, aby to przeżyć. Ale dziękuję, że żyjemy, nikomu nic się nie stało ... reszta do zrobienia.
Gdy już koszmar się skończył...
Po całej nocy biegania ze ścierkami, wiadrami, miskami itp gdy w końcu zrobiło się jasno zobaczyłam taki widok z okna swojej kuchni.
To niebieskie to mój dach ... oczywiście nie cały. Na szczęście.


A to miejsce w którym powinien się znajdować...
Na szczęście mam w domu facetów ... i zaraz zabrali się do roboty, prowizorycznie mi to załatali ... 


Tak oto wyglądała droga wjazdowa do naszego domu...


Tutaj leżą świerki, które rosły przed naszym domem. Już nie rosną :(


Jak widać ostał się tylko jeden ...


A to inne miejsce z bezpośredniego otoczenia domu.


To pozostało po szpalerze świerków, które otaczały naszą posesję...


Tu widok tego szpaleru po drugiej stronie drogi wjazdowej. 


A tutaj ciekawostka, drzewa zwaliły się na lampę przed domem ... a ona cała :)


Tutaj widać :)


Zobaczcie widać nasz dom. Przedtem zasłaniały go te wielkie świerki, które leżą.
Już obcięte gałęzie ... zresztą już ich tam teraz nie ma.


A tak wyglądają lasy w mojej najbliższej okolicy :(






To tyle ... powoli ogarniamy sytuację.
Ale zapewniam inni mają gorzej!
Zostali bez dachu nad głową!!!










29 komentarzy:

  1. Obraz straszny, jeśli mogę pomóc pisz śmiało, przytulam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dajemy radę, inni mają naprawdę gorzej.

      Usuń
  2. Straszny obraz, dobrze, że Wam się nic nie stało, jakby coś co pisz

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję. Najważniejsze że nic Wam się nie stało.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeżyliście straszną wichurę, każda taka tragedia powoduje traumę u ludzi i nieodwracalne skutki. Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mamy wprawę, kiedyś mieliśmy pożar domu. Jeżeli wtedy daliśmy radę to i teraz damy :)

      Usuń
  5. Dobrze ,że Wam się nic nie stało. Przy takiej tragedii widać jaki człowiek jest słaby wobec sił natury .Oby więcej takich wydarzeń nie było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, nikomu nie życzę. A i tak nie byliśmy w samym centrum.

      Usuń
  6. Straszne... Współczuję bardzo. Dobrze, że Wam nic się nie stało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Teraz to już nie straszne ... teraz trza sie brać do roboty.

      Usuń
  7. Beatko, wiemy co się stało dookoła i cieszmy się, że nic się Wam nie stało. Takiego kataklizmu jeszcze nie było. Do tej pory jestem w szoku i żeby nie mysleć wyładowałam się na robótkach. U nas naprawde był pikuś w porównaniu z Wami, więc nawet nie piszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, a u nas w porównaniu z innymi rejonami to też nie tak źle. Sama wiesz.
      Udało się, akcja Rawicz - Sośno zakończona sukcesem. I dalej działają :)

      Usuń
  8. Takie kataklizmy są straszne. Natury nie można okiełznać. W Łodzi kilka dni wcześniej ta nawałnica zrobiła również okropne szkody. Przez tydzień połowa miasta nie miała pradu. Nie chodziły tramwaje, dachy pozrywane, połamane dzrewa w parkach również. Na szczęście moją dzielnicę ominęło bokiem. U Was było gorzej, ale najważniejsze, że Wam nic sie nie stało. Szkody naprawy tego co zniszczyła burza będą olbrzymie. I trzeba czasu, by te piękne drzewa urosły na nowo. Współczuję. Przytulam do serca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich wielkich drzew to już ja raczej nie doczekam. Miały od 25 do 35 lat.

      Usuń
  9. A człowiekowi się wydaje, że taki potężny, przychodzi żywioł i okazuje się, że jest malusi jak ziarnko maku!
    Cieszę się Beata żeście cali!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cali i w dobrej kondycji.
      Ale fakt takie zdarzenia ustawiają w odpowiednim szeregu :)

      Usuń
  10. jak dobrze, że Wam się nic nie stało!
    Wygląda to strasznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Za każdym razem jak oglądam to co pozostało po tej strasznej nawałnicy mam łzy w oczach. To cud, że Wam się nic nie stało. Przecież te drzewa jak zapałki się łamały ! Ale faktem jest, że tych lasów, tych drzew nie da się odbudować tak jak domów. Drzewa muszą mieć czas. To ogromna strata dla ludzi. :( :( :( Ja nie przezyłam tej nawałnicy, w Warszawie nic się nie działo. W okolice, gdzie przeszła nawałnica jeździłam na obozy harcerskie przez 10 lat. Teraz nie ma już tych lasów :( Bardzo Wam współczuję ... należy się cieszyć że w tym wszystkim wszyscy są cali :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dziecka boję się burzy, choć nic przykrego z jej strony mnie nie spotkało. Jednak zdaję sobie sprawę z siły takich zjawisk. Straszna trauma - dobrze, że nic Wam się nie stało, no i uszkodzenia nie są takie rozległe - całe szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przerażająca jest siła natury. Sił życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Beatko szczerze współczuję, to jest przerażające...U nas kilka lat tamu był też taki armagedon biały szkwał....Dobrze, że Wam się nic nie stało...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo Wam współczuję, całe szczęście,że Wam się nic nie stało!!!! Trzeba teraz wielu lat, by to odzyskać, to straszne!!!!Pozdrawiam ciepło!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiedzieć, a przeżyć to taka sama przepaść, jak piekny sloneczny dzień w kontekscie z takim żywiołem, oby nigdy więcej. Trzymaj się i sadź jak najszybciej nowe drzewa ! ❤

    OdpowiedzUsuń
  17. Współczuję Beatko...Straszny widok. Takie duże drzewa pozmiatane jak zapałki...Całe szczęście, że Wam się nic nie stało!

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)