Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


środa, 20 lutego 2013

Po 11 dniach

pobytu w szpitalu - witam!
Zachorowała nasza Zuzanka - stąd moja nieobecność. Dzisiaj wróciłyśmy do domu.
Musicie mi wybaczyć opóźnienie losowania... ale na pewno nastąpi, jak tylko jakoś dojdę do siebie.

W szpitalu powstały dwa rysunki - zwykłym ołówkiem Zuzi, na najzwyklejszych kartkach ksero. Takie miałam narzędzia pod ręką...
Pierwszy raz rysowałam z modela - Zuzia spała lub drzemała a ja usiadłam i rysowałam... wiem, nie jest to nie wiadomo co ... ale myślę, że jak na pierwsze tego typu rysunki ( czyli z modela - a nie ze zdjęcia ) to są niezłe.

Tutaj podczas drzemki w dzień, jeszcze gdy była na początku pobytu...


Tutaj podczas snu w nocy, niestety tylko przez moment mogłam ją obserwować... potem kończyłam nie widząc jej.


Pozdrawiam serdecznie...








46 komentarzy:

  1. Piękne rysunki....sercem kreślone :)n Czyżby przeziębienie przerodziło się w coś poważniejszego?Dobrze, że wnusia już w domku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, zapalenie płuc i nie tylko... ale już dobrze.

      Usuń
  2. Nieźle,nieźle ja tam uważam,ze wyjątkowo pięknie.Gdzie wydaje mi sie,że z natury jest chyba dużo trudniej niż z pocztówki czy zdjęcia.A co do córeczki,życzę powrotu do zdrowia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia zdrowia - Zuzia to moja wnuczka :)

      Usuń
  3. Kochany Duszku ściskam Cię najserdeczniej
    Dzielna Kobieto!
    Ja wszelkie rysunki podziwiam całym sercem. Gdy rysuję dla dzieci to najchętniej rysowałabym kota w worku. Czyli duży worek a wewnątrz co tylko chcą. Wszystko przez to, że gdy rysuję konia to zawsze wychodzi osioł, o krowie to już nie wspomnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu ... u mnie też nie zawsze koń wygląda jak koń ;)

      Usuń
    2. No pewnie, u Ciebie to jest najbardziej artystyczny koń :D
      Albo artystyczna wizja konia :))
      :***

      Usuń
  4. Dobrze że już zdrowa :) Moja Zosia ma drugi tydzień katar paskudny i zaczynam się martwić żeby się na czymś gorszym nie skończyło :(
    Rysunki bardzo ładne :) Jak na żywego modela :) U mnie ciężko z rysowaniem ludzi ogólnie ;)
    Pozdrawiam cieplutko !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, oj dobrze, że już w domu...

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja życzę już wiosny i zero chróbek w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne rysunki. Ten pierwszy łapie za serce...
    Życzę szybkiego powrotu do pełni sił Zuzance :-*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedne oko otwarte! Czyżby Zuzia czuwała nad pracą Babci? Piękne rysunki!!!
    Cieszę się że Wnusia już zdrowa w domu jest. Niech już nie choruje!!!! Zabraniam!!!!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. sądząc po pierwszym rysunku - Zuzia chyba była bardzo chora. mam nadzieję ,że już wszystko w porządku i Zuzia jest zupełnie zdrowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No było kiepsko... ale już jest prawie dobrze.

      Usuń
  10. Ech, zdolniacha z Ciebie. Martwiłam się trochę, bo podejrzewałam, że nie zniknęłaś bez powodu. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko dobrze. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rysunki są piękne, dużo zdrówka dla Zuzi:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że już w domku:) Dużo, dużo zdrówka dla Zuzi:) Odpoczywajcie i nabierajcie sił:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Współczuję i cieszę się, że już jest lepiej. Chyba to jakieś zrządzenie losu, Twój blog właśnie zaczął mi się wyświetlać.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdolna kobieta, zdolne łapki masz...

    Zuzia już ok? U nas szpital w domu jest już drugi tydzień, ale się pomalutku wykaraskujemy z niego...
    Zdrowia Wam życzymy, duuuużo zdrowia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już lepiej... ale nadal na lekach.

      Usuń
  15. Rysunki przepiekne, ale Ty masz tych talentow, duzo zdrowka dla Zuzi:) POzdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Beatko usciskaj Zuzankę ode mnie i Janusza. Niech szybko nabiera sił po chorobie - może widok ukochanych koników pomoże ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Cóż za paskudztwo się do Was przyplątało, ale na szczęście już jesteście w domu. Dużo zdrówka dla Zuzi i szybkiego powrotu do sił. Rysunki piękne, to serce rękę prowadziło...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo zdrowia dla Zuzanki życzę !!! Rysunki są przepiękne, jak wyżej powiedziano , rysowane sercem!!!!Pozdrawiam ciepło !!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdrówka dla Zuzi. Moje dzieciaczki też wiecznie jakieś 'takie niezdrowe' tej zimy. Mogłaby przyjść już wiosenka.
    Szkice piękne - 'z sercem'.
    A ja dla rozweselenia zapraszam na mój mini-konkurs: http://jocart-pracownia.blogspot.com/2013/02/co-to-jest.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Biedna Zuzia.. :( Zdrowia życzę! Dla Niej i dla Was... :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Serdeczne pozdrowienia dla Zuzanki. Rękę serce prowadziło jak wspominajją poprzedniczki- piękne rysunki.
    Dla Ciebie Beatko dużo sił i radości.:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Stęskniliśmy się. Moc życzeń zdrowia ślę

    OdpowiedzUsuń
  23. Dużo zdrówka dla Zuzi, a obrazki rozczuliły mnie - bidula taka ... piękne rysunki.

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)