Anioły... bo o nich tu mowa.
Czy ja lubię robić anioły? Różnie z tym bywa... ale niekiedy one same się tworzą... no i są!
Tym razem miał być jeden... bo w zabawie "podaj dalej" ... w jednym przypadku nic innego nie mogło być...
Zacznę od tego właśnie, który poleci w ramach tej zabawy...
Przyleciał ze swojego świata... przysiadł na pieńku i roztoczył pieczę... myślę, że przyda się jego opieka...
i spokój
chociaż aureolka w tym locie trochę się skrzywiła i szaty nieco ucierpiały, to
myślę, że nic nie stracił ze swojego dostojeństwa.
A ten drugi... no cóż...
Wcale nie miał być aniołem, stąd taki z lekka frywolny, niefrasobliwy... przysiadł na brzegu koszyka
i czegoś tam szuka...
może aureoli?
Pozdrawiam serdecznie... każdego, kto tutaj zagląda...
a ja dopiero się podłączyłam do sieci... a tu taka niespodzianka!! są PRZEPIĘKNE!! i brak mi słów by opisać mój zachwyt... podoba mi się forma i tonacja obu! cudowne, aż czuję pozytywnego kopa :))
OdpowiedzUsuńNo to już spełniły jedno zadanie :)
UsuńCudne
OdpowiedzUsuńTen drugi to jakby anielska świtezianka. Ty to masz pomysły!
Świtezianka...
UsuńCzemu tak trudno mi wybrać tego, który bardziej do mnie przemawia? Wszak każdy inny... Pierwszy przemawia do mojej uporządkowanej i chcącej mieć wszystko pod kontrolą części, drugi do tej ulotnej, cieszącej się chwilą, spontanicznej, frywolnej... Więc obydwa mogły spokojnie obok siebie zamieszkać w moim domu i każdy miałby co robić :)
OdpowiedzUsuńPS. A mój poverpol stoi.. Jak długo tak może stać? Ma jakieś terminy przydatności?
Bo w człeku dwie natury tkwią...
UsuńMoże stać, byle szczelnie zamknięty... jak długo? No u mnie za długo to on nie stoi :)
Twoja pomysłowość nie zna granic! Oba super!!
OdpowiedzUsuńZna, zna...
UsuńJest zdecydowanie bardziej anielski...
OdpowiedzUsuńA mi się ten drugi podoba, taki zwiewny.
OdpowiedzUsuńBo to nie my wybieramy sobie anioły, tylko one nas... i dlatego do każdego inny się uśmiecha :)
UsuńWow, zabrakło mi słów na wyrażenie swojego podziwu:) Oba anioły piękne.
OdpowiedzUsuńMiło mi bardzo, że się podobają :)
Usuńach cudne sa pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńBeatko jak miło Cię widzieć:)A ja znowu nie nadążam za Tobą,a tu takie piękności:)Dżinsowe anioły cudo,a wnusi z całego serduszka życzę zdrówka!!!:)
OdpowiedzUsuńJa też się cieszę, że już w domu...
UsuńTen drugi, ten drugi jest fantastyczny;)
OdpowiedzUsuńTak myślałam, że Ty tego akurat wyróżnisz ;)
UsuńCiekawe, skąd?????;)))))
UsuńSkoro one wybierają, to niech mnie pierwszy wybierze. Swoją drogą coś i mnie naszło na anioły, tylko ten mój to jakiś taki po przejściach. Pokażę wieczorem. Oj, jak fajnie do Ciebie zaglądać.
OdpowiedzUsuńNo to czekam na Twojego Danusiu
Usuńo Matuchno, jakie one piękne... szczególnie ten drugi...... Ach, jak ja bym chciała widzieć jak je robisz.....................!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńZapraszam... możesz się nauczyć jak chcesz...
UsuńOch!!! Widząc takie piękności, nie sztuka nie westchnąć , bo wszystko co chciałabym rzec, już zostało powiedziane, więc och!!! piękne oba !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło!!!
Ależ mi miło... takie komentarze budują człowieka
UsuńJak cieszą Twoje prace i to ,że wracasz do twórczości. Anioły piękne, szczególnie ten w koszyku, bardzo mi się podoba, :)))
OdpowiedzUsuńDziękuję... ja też się cieszę, bo bardzo to lubię...
UsuńSuper indygo. Wyglądają jak z tafty przez ten połysk.
OdpowiedzUsuńW zasadzie to trochę może i tak..
UsuńCóż powiedzieć gdy wszystko już powiedziane? Piękne :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Pozdrawiam :)
UsuńPierwszy cudny, jakby zaskoczony - "Ojej, to ja jestem Aniołem ?" Choć drugiemu też nic nie brakuje ;-)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne! Wyglądają na niezłe wiercipięty :-D
OdpowiedzUsuńChyba są faktycznie...
UsuńCudowne! Kocham anioły:)
OdpowiedzUsuńZdaje się, że te postaci mają wielu wielbicieli...
Usuń