Pokażę Wam, na jakim etapie jest moja kobietka haftowana... pierwszy raz haftuję powoli, po trochu... nowe doświadczenie.
Jak bardziej lubię?
Nie wiem...
Gdy haftuję ciągiem... to haft powstaje taki, jaki sobie umyśliłam na początku... bo ja wszystko chyba robię w zależności od nastroju... i to podobno widać w moich pracach.
A w tym przypadku za każdym razem, gdy siadam na chwilę... jestem zdziwiona tym co widzę... i mam ochotę skorygować to co już jest ... i jeżeli to nadal możliwe, poprawiam ( w hafcie to ograniczona sprawa )...
Przygotowałam sobie na początku jakąś tam paletę barw... a teraz to kompletnie nie te kolory :) co będzie dalej? Zobaczymy...
Najgorzej jak mnie nachodzi na haft wieczorem lub w nocy... bo wtedy w sztucznym świetle, kolory nici są kompletnie inne niż w dzień! Rano jestem kompletnie zdziwiona efektem nocnych szwów... ;)
Na dziś wygląda to tak!
Pozdrawiam i dziekuje, że jesteście, bywacie i komentujecie...
Ciekawam co wyjdzie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJa też...
UsuńZapowiada sie cudnie:)
OdpowiedzUsuńDzięki
UsuńPowstaje kolejne arcydzieło nitką malowane. Zawsze podziwiałem Twój talent do rysowania i malowania, ale malowanie haftem płaskim jest dla arcydziełem, zwłaszcza w Twoim wykonaniu.
OdpowiedzUsuńChyba muszę więcej haftować i malować to może wpadniesz od czasu do czasu ;)
UsuńZawsze wpadam :P znaczy się zaglądam... tylko czasem z komentowaniem gorzej :D
UsuńNo ja z niecierpliwością wyczekuję kolejnych odsłon.. :)))
OdpowiedzUsuńJa też chociaż moze nie z niecierpliwością ;)
Usuńtakiego haftowania jeszcze nie widziałam:) czekam na wiecej!!
OdpowiedzUsuńBędzie tylko nie wiem kiedy :)
UsuńI po co zmieniłaś temat? Skąd ja wezmę nowe "Ochy" i "Achy" ?!?!
OdpowiedzUsuńDziś będę wyć z zachwytu:
auuuuuuuuu!!!!
:)))))
Nie rycz mała nie rycz!
UsuńAle Ty jesteś "King Bruce Lee Artysta Mistrz"! To ryczę :))))
UsuńCiekawe kiedy skończysz bo baaardzo chciałabym już zobaczyć efekt końcowy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Oj nie wiem... teraz robie coś innego
UsuńJa tam nie czekam..i tak wiem, że będę w stanie powiedzieć tylko och, albo ach...hm... chyba , że zawyję jak Snow ;)
OdpowiedzUsuńzapowiada się ciekawie, co będzie, na pewno super, już czekam na finał:)
OdpowiedzUsuńTrochę to potrwa... teraz muszę coś innego wykonać.
UsuńKurcze ja nie umie haftować. A Ty jesteś taka uzdolniona osóbka że aż dech zapiera ile masz pomysłów:)
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńNo tak, to jest takie malowanie nitką :)
OdpowiedzUsuńJakaś kolejna cudna praca powstaje... :)
OdpowiedzUsuńDzięki zobaczymy na końcu ;)
UsuńJa podziwiam! Zacięcie przede wszystkim! Trzeba mieć bardzo dużo cierpliwości :-) której ja absolutnie nie mam! Ale wychodzi pięknie! :-) Kontynuuj :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
To akurat fakt, trzeba mieć zacięcie :)
UsuńNareszcie ... znów wróciłaś do haftu:) -trzymam kciuki za następne dzieło!!! Ja mam drobną przerwę w hafcie ... u mnie na tapecie malowanie ale na szkle:)
OdpowiedzUsuńBędę zaglądać na efekty.
Ooo kogo tu widzę! Fajnie. Witam Cię Dorotko. Na szkle powiadasz... a gdzie mogę zobaczyć?
Usuńnie odzywam się zwykle... ale mam Cię " na oku" i obserwuję co tworzysz:). A ja cóż... mało się chwalę;)..
OdpowiedzUsuńMoże zacznij... miałabyś czym - się chwalić :)
Usuń