Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


sobota, 2 lutego 2013

Muszę zmienić...

tematykę... bo chyba nudno się robi...
Pokażę Wam, na jakim etapie jest moja kobietka haftowana... pierwszy raz haftuję powoli, po trochu... nowe doświadczenie.
Jak bardziej lubię?
Nie wiem...
Gdy haftuję ciągiem... to haft powstaje taki, jaki sobie umyśliłam na początku... bo ja wszystko chyba robię w zależności od nastroju... i to podobno widać w moich pracach.
A w tym przypadku za każdym razem, gdy siadam na chwilę... jestem zdziwiona tym co widzę... i mam ochotę skorygować to co już jest ... i jeżeli to nadal możliwe, poprawiam ( w hafcie to ograniczona sprawa )...
Przygotowałam sobie na początku jakąś tam paletę barw... a teraz to kompletnie nie te kolory :) co będzie dalej? Zobaczymy...
Najgorzej jak mnie nachodzi na haft wieczorem lub w nocy... bo wtedy w sztucznym świetle, kolory nici są kompletnie inne niż w dzień! Rano jestem kompletnie zdziwiona efektem nocnych szwów... ;)

Na dziś wygląda to tak! 


Pozdrawiam i dziekuje, że jesteście, bywacie i komentujecie...

32 komentarze:

  1. Ciekawam co wyjdzie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powstaje kolejne arcydzieło nitką malowane. Zawsze podziwiałem Twój talent do rysowania i malowania, ale malowanie haftem płaskim jest dla arcydziełem, zwłaszcza w Twoim wykonaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba muszę więcej haftować i malować to może wpadniesz od czasu do czasu ;)

      Usuń
    2. Zawsze wpadam :P znaczy się zaglądam... tylko czasem z komentowaniem gorzej :D

      Usuń
  3. No ja z niecierpliwością wyczekuję kolejnych odsłon.. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chociaż moze nie z niecierpliwością ;)

      Usuń
  4. takiego haftowania jeszcze nie widziałam:) czekam na wiecej!!

    OdpowiedzUsuń
  5. I po co zmieniłaś temat? Skąd ja wezmę nowe "Ochy" i "Achy" ?!?!
    Dziś będę wyć z zachwytu:
    auuuuuuuuu!!!!
    :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rycz mała nie rycz!

      Usuń
    2. Ale Ty jesteś "King Bruce Lee Artysta Mistrz"! To ryczę :))))

      Usuń
  6. Ciekawe kiedy skończysz bo baaardzo chciałabym już zobaczyć efekt końcowy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie wiem... teraz robie coś innego

      Usuń
  7. Ależ ty malujesz a nie haftujesz:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, to jest takie malowanie nitką :)

      Usuń
  8. Ja tam nie czekam..i tak wiem, że będę w stanie powiedzieć tylko och, albo ach...hm... chyba , że zawyję jak Snow ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. zapowiada się ciekawie, co będzie, na pewno super, już czekam na finał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę to potrwa... teraz muszę coś innego wykonać.

      Usuń
  10. Kurcze ja nie umie haftować. A Ty jesteś taka uzdolniona osóbka że aż dech zapiera ile masz pomysłów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakaś kolejna cudna praca powstaje... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja podziwiam! Zacięcie przede wszystkim! Trzeba mieć bardzo dużo cierpliwości :-) której ja absolutnie nie mam! Ale wychodzi pięknie! :-) Kontynuuj :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat fakt, trzeba mieć zacięcie :)

      Usuń
  13. Nareszcie ... znów wróciłaś do haftu:) -trzymam kciuki za następne dzieło!!! Ja mam drobną przerwę w hafcie ... u mnie na tapecie malowanie ale na szkle:)
    Będę zaglądać na efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo kogo tu widzę! Fajnie. Witam Cię Dorotko. Na szkle powiadasz... a gdzie mogę zobaczyć?

      Usuń
  14. nie odzywam się zwykle... ale mam Cię " na oku" i obserwuję co tworzysz:). A ja cóż... mało się chwalę;)..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zacznij... miałabyś czym - się chwalić :)

      Usuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)