Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


czwartek, 19 października 2017

Wiem, teraz jest moda

na malowanie starych mebli farbami kredowymi.
Nawet w pewnym momencie miałam gdzieś z tyłu głowy, że swoje też pomaluję. Jednak tego nie zrobiłam.
Teraz po N. też ten pomysł wrócił. Meble stoję w pokoju z kominkiem, zawsze tam stały ... odkąd tutaj mieszkamy.
Nie są to meble, które nabyłam drogą kupna ( mówię o tych dużych ), są to meble po dziadkach mojego męża.
Noszą ślady używania, ale te ślady zrobili przodkowie naszej rodziny ... dziadkowie, pradziadkowie no i my ...
Myślę, że są to cenne ślady. Nie będę ich zamalowywała, niech są.
Dlatego po pomalowaniu ścian, po prostu je zawoskowałam, wypolerowałam i są jakie są ... z cennymi śladami użytkowania.
Takie pozostaną ...
Jak widać pokój jest pusty, świeżo po malowaniu - aktualnie są w nim jedynie te meble - na razie. Potem oczywiście pokój zostanie oddany do użytku, czyli zamieszkany. Jeszcze co też widać na zdjęciach, podłoga nosi ślady po malowaniu, chociaż już myłam ją 4 razy :)
Ale pył jest wszędzie, w całym domu. Jest i w tym pokoju.

Kredens


Duży stół ( tutaj nie jest rozłożony ), z tyłu dwa krzesła, które były od tego kompletu, jest i trzecie ale na tyle zniszczone, że pewnie coś z nim będę musiała zrobić. Dwa pozostałe spaliły się w pożarze naszego domu. 
Trzy z przodu, to krzesła przez nas nabyte.



Mały kredens i niewielki stoliczek, na którym kiedyś stały srebrne naczynia. Tych nie odziedziczyliśmy :)


Fotel jest niesamowicie wygodny, ale nabyty drogą kupna.
Skrzynia, szczerze mówiąc nie wiem czy po tych samych przodkach, ale odziedziczona. 


A kto pamięta takie radia z zielonym okiem?
Wyobraźcie sobie, że ono gra :)



Tak więc nie jestem modna ;)

16 komentarzy:

  1. Bardzo ładne meble. Nie wszyscy muszą mieć malowane. Takie po przodkach nawet, moim zdaniem, nie powinny. Lubię przemalowywać stare graty, głównie w takim stanie, że bez tych malowań, to tylko piec by je czekał. A tak, pomalowane, jeszcze pożyją.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :)
      Też maluję takie, np szafka w łazience z poprzedniego posta jest tego przykładem :)

      Usuń
  2. Piekne meble, napisz prosze szerzej jak i czym zawoskowalas meble. Z gory dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawoskowałam woskiem w paście w kolorze palisander. Fajnie przyciemnił delikatnie całość, pozostawiając urok starości mebli.

      Usuń
  3. Beatko, pewnych mebli nie trzeba przemalowywać, by wyglądały pięknie.
    Twoje są cudne, zwłaszcza kredens. U mnie jest strefa mebli ciemnych, ale w swojej pracowni mam wszystko białe bo naprawdę czuję się z nimi najlepiej. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie chciałabym mieć takich mebli w całym domu. Takie mam jedynie w tym właśnie pokoju z kominkiem. W pozostałym domu są przeważnie sosnowe ... częśc z nich pomalowana.
      W kuchni mam białe, ale z widocznym rysunkiem drewna.
      W małej pracowni mam pomalowane stare sosnowe kredensy, kiedyś pokazywałam itd itp

      Usuń
  4. Piękne meble. Kredens jest cudowny. Takie właśnie lubię:)
    Meble z duszą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobają mi się malowane ... ale jak przychodzi co do czego to mi żal moich

      Usuń
  5. Cudowne meble z historią :). Podobają mi się przemalowane meble ale nie dziwię się Twoim odczuciom też miałabym opory :).

    OdpowiedzUsuń
  6. O radyjko pamiętam ,dawne to były czasy,co do mebli każdy otacza się tym co lubi,z czym czuje się dobrze,a na dodatek mają rodzinną historię więc może dobrze, że je tylko odświeżyłaś,to takie meble z duszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ta dusza tych mebli mi przeszkadza ;)

      Usuń
  7. No cóż masz piękne meble, w życiu bym takich nie pomalowała żadną farbą, nawet kredową. To są pamiątki, które powinny zostać takie jak są, oczywiście należy o nie dbać i tak jak zrobiłaś od czasu do czasu odświeżyć, ale to wszystko. Ja maluję często meble, akrylówką lub kredówką, ale to są zupełnie inne sprzęty, często z płyty, z sieciówki, nie tak cenne jak Twoje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamietam.te.radia,gdy.bylam.malutka.dziewczynka,rodzice.dokladnie.takie.mieli,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne meble, takie pamiątki są najcenniejsze, szkoda było by je zakryć farbą. Ślady użytkowania nadają im jedynie szlachetności.

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)