Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


sobota, 19 listopada 2011

Wirująca...

chciałam uchwycić ruch postaci wirującej. Myślę, że wyszło całkiem nieźle, i nawet ta zieleń pasuje idealnie do takiej postaci!!!
Wiem, zapowiadałam figury, do których miałam coś dokupić... są oczywiście, ale jeszcze brakujących elementów nie dokupiłam, więc muszą cierpliwie poczekać na prezentację.

Oto ona w wersji postać wirująca...



I "ubrana" w biżuterię


7 komentarzy:

  1. Zapomniała się wirując...patrząc na nią czas się zatrzymuje...piękna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Owszem, masz rację mówiąc, że wyszło całkiem nieźle ;) A nawet bardziej niż nieźle :)
    A szczerze mówiąc jak patrzę na te zwiewne koronki, to trudno mi uwierzyć, że to jest sztywne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Elu dziękuję, nawet nie wiesz jak cieszę się, gdy widzę Twój wpis.
    Magdo, te zwiewne koronki są od Ciebie, tyle, że przedtem były miękkie a teraz są sztywne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite robi wrażenie, jakby zastygła w tańcu... wystarczy pstryknąć palcami i ruszy tanecznym krokiem, gotowa przetańczyć całą noc...
    Piękna!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Beatko - nieźle???
    Genialnie i cudownie!! Aż czuć powiew wiatru!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wirująca jest piękna, a i zieleń jest dobrana tak,że patrząc na postać czuje się powiew... a do tego to mój ulubiony kolor.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dama Wirująca jest leciutka i przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)