Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


poniedziałek, 11 lipca 2016

Wróciłam

z roboczo - towarzyskiego spotkania zakręconych kobiet :)
Takie spotkanie mamy każdego roku, tym razem najpierw nie miałam jechać wcale, gdy jednak postanowiłam pojechać, to z założeniem - tym razem się lenię :)
Ale...
Wyszło jak zawsze ... mimo to najwięcej było jednak gadania ...
Zobaczyłam jak robi się kwiatki z foamiranu, z krepiny itd. Efekty fajne, ale to chyba nie moja bajka :) Mimo to pilnie odrobiłam tę lekcję, bo nigdy nie wiadomo co może się w życiu przydać.
Moje postanowienie legło kompletnie w gruzach, gdy okazało się, że moja imienniczka ma drucik miedziany i plecie viking knit. Toć skoro ona plecie to i ja mogę no nie ... no to plotłam i ja :) nie tylko jęzorem ;)
Na samym spotkaniu wykonałam tylko plecenie, bo nie miałam przeciągadła - przecież miałam się lenić!
Uplotłam sporo, bo na bransoletkę i naszyjnik. W domu umieściłam w wężu perełkę i "przeciągłam" toto. Oczywiście wykonałam też zapięcie i wykończenie.

Oto efekt mojego działania.

Fotki jak widać na łonie...




I w pomieszczeniu :)



Splot pojedyńczy... drut 0,5.

A tak to wyglądało przed przeciągnięciem :)


Pozdrówki ślę :)




12 komentarzy:

  1. Takie powroty to ja lubię. U Ciebie nie można się nudzić, a biżuteria jest fantastyczna. Pozdrawiam i miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, chociaż wyjazdy też lubię ;)

      Usuń
  2. Fantastyczne błyskotki, zdolniacha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skąd ja to znam: człowiek chce się czasem polenić, a wychodzi jak zawsze :) Świetny komplet! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama powtarza, że człowiek całe życie sie uczy i to jest piękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt i to bez chodzenia do szkoły ;)

      Usuń
  5. Dobrze jest popleść i ozorem i rękoma :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bym chciała być na takim spotkaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt takie spotkania są fajne. Spotykamy się raz na rok w tak dużym gronie ... dzielimy się tym czego nauczyłyśmy się przez ten rok, no może nie wszystkim ;) w końcu coś trza zostawić dla siebie ;)
      Ja tym razem jak opisałam naumiałam się niewiele ... po prostu nie było tego co mnie interesuja aktualnie.
      Co nie znaczy, że nie jestem zadowolona :)

      Usuń