Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


środa, 5 czerwca 2013

Pewnie każda z nas pamięta

takie sytuacje... gdy tato przytula mamę i natychmiast pojawia się mały "zazdrośnik" lub "zazdrośnica" ... co to uważa, że mama jest tylko MOJA...
Jakie to piękne uczucie, gdy się jest jeszcze całym światem dla... i jak dobrze, gdy przestajemy nim być...
Tak ma być, dostajemy nasze dzieci tylko na chwilę... wychowujemy je nie dla siebie, ale dla świata... dla nich...

Taką sytuację zaklęłam w tej pracy... kolejnej pracy z gatunku "rodzina"






Pozdrawiam serdecznie... i dziękuję za komentarzowe rozmowy... bardzo je lubię i bardzo mnie mobilizują do podejmowania kolejnych starań...


36 komentarzy:

  1. Ja zazdrośników mam dwóch i jeszcze pies zawsze się pcha, bo w końcu też jest członkiem stada :)

    Lubię Twoje prace - mówiłam już to? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mówiłaś... ale mów mi jeszcze ;)

      Usuń
  2. Cudna ta praca, dla mnie szalenie ciepła. Moze dlatego, że miny tego zazdrośnika nie widzę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ma być szalenie ciepła... a zazdrośnik jak widać też utulony, więc minę ma szczęśliwą...

      Usuń
  3. oj ślicznie !!!
    masz racje nie dla nas tylko dla świata ale przez moment cudowny dzieci są tylko nasze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dlatego należy się cieszyć gdy jest...

      Usuń
  4. Tyle prawdy i sentymentu jest w Twojej pracy, że aż się mocno zadumałam - pięknie jest mieć pełną rodzinę, choć by na chwilę!!!
    Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie to dwie takie od razu pzrylatują a raczej trójka bo jeszcze psiaka wliczam eheh cudnie wyszło pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Obserwuję to w rodzinie mojej córki i pamiętam takie sytuacje w swojej rodzinie, mam je we wspomnieniach

      Usuń
  6. Ojej,jaki to piękny widok...wzruszyłam się...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie uchwycona chwila... ile w tym miłości i ciepła. Dobrze, że w tym współczesnym, szalonym świecie dzieci nadal tak reagują :)
    Świetna praca!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to tylko świat zwariował a człowiek pozostał taki sam... to tylko młodym się wydaje, że nie... ten dzisiejszy człowiek ma dokładnie te same potrzeby co kiedyś...

      Usuń
  8. Wzruszająca scena... potrafisz ująć tematem.
    Podziwiam i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie o to mi chodzi... aby te rzeźby były z duszą...

      Usuń
  9. Beatko oglądanie Twoich prac to jak czytanie książki, szybko przekręcasz kartkę żeby przeczytać kolejną stronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak czytanie książki... ciekawe...

      Usuń
  10. Kolejna wzruszająca scena....

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejne arcydzieło spod Twoich utalentowanych rąk :))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. I jakoś ciepło się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomimo zimna? U mnie dziś cieplutko i ślicznie

      Usuń
  13. Cudna są te Twoje rzeźby ....maja duszę i o to chodzi ...Pozdrawiam cieplutko...pa...

    OdpowiedzUsuń
  14. mają duszę i trochę ,,ciałka,,-super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby była całość to i ciałko potrzebne duszy :)

      Usuń
  15. Hm, skądinąd znana mi sytuacja ;-) Grupa urocza, pełna miłości i ciepła.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowna praca!Pełna uczucia:)

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)