Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


niedziela, 2 czerwca 2013

Maluję

róże na kalce.
Czyli najpierw tłoczę a potem maluję, dzięki temu są trochę trójwymiarowe. To co widać jako białe nie jest malowane, lecz tylko wytłoczone w kalce.
Będą trzy sztuki, każda inna...

Zaczynam od jasnej, prawie białej...


i zbliżenie 

Pozdrawiam ponownie niedzielnie i słonecznie...

23 komentarze:

  1. O!!! Matko , jaka piękna!!! Masz niesamowity talent!!!Miłego dnia!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna! Taka subtelna. Widać trójwymiarowość - doskonałe masz "oko". Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oko okiem, ale to też zasługa techniki...

      Usuń
  3. Kochana cudo!!!!
    Tylko w ramki....będzie cudny tryptyk......
    :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, z tego co wiem, każda pójdzie do innego domu...

      Usuń
  4. piekna!!! podziwiam zawsze Twoje malowanie i cieniowanie.jesteś mistrzynią:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowite są te Twoje róże - cudowne. Dzieki za przesyłkę -Dotarła.
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz i wieści... :)

      Usuń
  6. Kolejna przepiękna.. A w zasadzie ta chyba pierwsza, a ja podziwiałam od końca... Cudna!

    OdpowiedzUsuń
  7. nie, z zaczarowanego ogrodu, Ty wiesz ze mam hopla na punkcie roz i jak jeszcze kilka razy tu zajrze to nie recze za siebie, na szczescie nie mam czasu teraz na cwiczenia calymi dniami, cale szczescie. Ola wymyslila temat na wyzwanie ktorego jeszcze nie "ugryzlam" i bedzie z tym problem dla mnie i musze sie nad tym teraz skupic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może dobrze ;)że masz inny temat w głowie...

      Usuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)