Czyli mężczyźni.... tych mam do pokazania dwóch...
Wieczny tułacz...
Daleka droga za nim... zmęczony przysiadł...
głowę wsparł na kosturze...
myśli... o tym co za nim... ale i o tym co przed nim...
odpocznie i pójdzie dalej... wieczny tułacz...
Rzeźba w bardzo ciekawym kolorze - pomiędzy szarością i brązem...
I kolejny facet - czytający... pamiętacie? Kiedyś był fioletowy... tym razem w kolorze gołębiej szarości... trochę inny, bo nie powtarzam prac raczej...
przerwa w pracy, trzeba przeczytać co w świecie się dzieje
a dzieje się ostatnio... oj dzieje...
To jeszcze na koniec przeniosę Was do mojego ogrodu... nie jest tak piękny jak Wasze... ale ogromny - więc w zasadzie nasza rola ogranicza się do tego, aby nie zarósł zupełnie ;)
Moje ukochane maki... kocham je za ten kolor i ulotność...
pierwszy raz zakwitły niemal wszystkie jednocześnie...
kosaćce... sporo ich jest tu i tam...
te nie wiem jak się zwą... ale mają piękny miodowy kolor...
Pozdrawiam i dziękuję, że do mnie zaglądacie....
Uwielbiam do Ciebie zaglądać!!!! Wszystkie Twoje rzeźby mają duszę , jedne wzruszają, inne wprowadzają pogodny nastrój jeszcze inne
OdpowiedzUsuńzmuszają mnie do zadumy !!!! Dziękuję Ci za te wzruszenia!!!Pozdrawiam ciepło!!!
Cieszy mnie to... Jagodo...
UsuńJakaż tam ona brzydka... ta płeć... Twoje rzeźby są dowodem ich piękna... :)
OdpowiedzUsuńToć dałam ...cudzysłów ...
UsuńMoże i brzydka, ale niezbędna :)W Twoim wykonaniu extra:)pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie przeczę, że niezbędna...
UsuńWitaj Beatko. Widać, że wróciłaś do korzeni. Figury są cudne. Mam wrażenie, że zrobiłaś ich milion, tyle, że każda inna, wyjątkowa. Bardzo wnikliwie im się przyglądam i lekki niepokój mnie ogarnia, bo pamietasz jak ja robiłam je z pochylonymi głowami, zamknietymi w sobie, a był to dla mnie cholernie trudny czas. Mam nadzieję, ze to przypadek. A ja wbrew temu jak kto zrozumiał nie odpoczywam , tylko kolejny remont i sprzątanie. A odpoczynek to dla Was ode mnie i mój od robótek, ale, niestety, nie od roboty. Buziaki.
OdpowiedzUsuńDanusiu... wiem o czym piszesz :) Ale na razie nic z tego :) chociaż nie powiem, że jest lekko...
UsuńFajnie, trzymaj sie Beatko.
UsuńTrzymam się Danusiu - dziękuję za troskę.
Usuńczytający mnie uwiódł :)
OdpowiedzUsuńNo to jesteś uwiedziona :) Ale i mnie się podoba...
UsuńBardzo lubię Twoje rzeźby, bo niosą ze sobą tyle uczuć, emocji... Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńTo lubię zaklinanie emocji...
UsuńLubię u Ciebie bywać... Lubię Twoje prace oglądać...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję kiedyś Cię przy pracy popodglądać :)
Może się uda...
UsuńPiękni panowie dwaj....:)
OdpowiedzUsuńjuż nie to zdrowie a w sercu ciągle maj ;)))
UsuńJak żywe te rzeźby :-)
OdpowiedzUsuńOne naprawdę mówią :-)
Podobno :))) dziękuję.
UsuńByłam, zobaczyłam, westchnęłam bo piękne, przeprasza ale dziś na nic więcej mnie nie stać...
OdpowiedzUsuńTo tym bardziej dobrze, że jesteś...
UsuńObejrzałam dokładnie i doszłam do wniosku, że dobrze by było, gdyby ta niewiasta z zupą nakarmiła tułacza:)))
OdpowiedzUsuńMaki bajeczne!
A wiesz co, na pewno by skorzystał :))) A ona byłaby zadowolona, że znalazł się chętny...
UsuńMyślę, że i my jesteśmy wiecznymi tułaczami na drodze życia...
OdpowiedzUsuńMój ogród ma przestrzeń - gorzej z nami bo nie nadążamy za ogrodem ;)
Płec brzydka wyszła Ci całkiem .... ładnie :)
OdpowiedzUsuńBo to tylko tak się mówi, że brzydka ;)
UsuńWieczny Tułacz! oj pełen zadumy. Piękny.
OdpowiedzUsuńOgród pięknie ukwiecony. U mnie tez zakwitły żółte liliowce. Na nie moge liczyć bo reszta kwiecia słabo kwitnie w tym roku.
Tak, też uważam, że raczej pełen zadumy niz smutny...może odrobinę zmęczony
UsuńPiękne- tylko zastanawia mnie czemu takie posępne są Twoje prace ostatnio?
OdpowiedzUsuńTułacz smutniutki i Czytelnik też jakby!
Pogody ducha życzę:)))
A widziałąś jaki masz piękny ogród- zajrzyj do niego!!!
Buziaczki:)))
Ja ich nie odbieram jako posępne... raczej zadumane nad życiem i nad tym co niesie... a niesie przecież i radości i smutki - takie po prostu jest :)
UsuńA ogród i kwiaty jak najbardziej cieszą - może mniej cieszy przerywanie marchewki ;)
Podoba mi się ten czytający widać,że czyta z wielkim zainteresowaniem.Piękne.
OdpowiedzUsuńW ogrodzie cudne irysy!!!!
Pozdrawiam serdecznie
Dzięki i pozdrawiam
UsuńTwoje rzeźby są niesamowite.
OdpowiedzUsuńOne żyją, chociaż są zaklęte przez Ciebie w bezruchu...
Są prawdziwe. Jak żywi ludzie :-)
Tak o nich mówią ci co je oglądają... taka stop klatka...
UsuńŚwietne prace! Ten czytający facet, to jakbym mojego męża widziała z codzienna gazetą w ręku :)
OdpowiedzUsuńOgród masz piękny, lubię właśnie takie "dzikie" mój kiedyś też taki będzie...
Pozdrawiam :)
Ogród kiedyś był naprawdę piękny... ale wymyka nam się spod kontroli... myślę, że w przyszłym roku trzeba będzie część przekopać niestety...
UsuńJuż wiem skąd takie piękne tło dla prezentacji Twoich dzieł.
OdpowiedzUsuńTakie ogrody jak Twój kocham najbardziej. Wszystko rośnie sobie jak chce, nic i nikt im nie przeszkadza. Nie ograniczaj go za bardzo.
Trochę musimy zaingerować, bo wkradła nam się roślina, która niestety jest gorsza niż perz... po prostu zadusza niemal wszystko... szczególnie na skalniaku... szkoda bo skalniak był piękny... a teraz tylko duże kwiaty i ta roślina... nie wiem jak mam do tego podejść - bo nie chciała bym stosować randapu, ani innego tego typu środka - ale jak inaczej? Chyba, że rozbiorę cały skalniak - ale jest to ogromna góra a w niej ogromne kamienie - chyba nie dam rady.
UsuńMoże obsadzę go po prostu dużymi kępami wysokich kwiatów... to ona zaduszą tę roślinę?
Jej samej się nie pozbędę... bo jest w zasadzie wszędzie... tyle, że tam gdzie się kosi, nie jest problemem.