Pomysł nie mój... lecz niesamowicie zdolnej kobiety - czyli Basi, warto się zapoznać z jej pracami. Widziałam prace Basi na żywo i zapewniam, że robi cuda po prostu.
Ja się zainspirowałam... pomysłów w głowie kilka jest... co nie znaczy, że powstaną...
Trochę przeholowałam z barwnością tego naszyjnika ale cóż, widać kolor mi jest aktualnie potrzebny...
Dziś kolorowy zawrót głowy, a w zasadzie szyi :)
Pozdrawiam w ten piękny słoneczny dzień...
Może i kolorowe, ale na pewno wysmakowane :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję...
UsuńŚwietny jest , bardzo mu pasują te kolory . Dla mnie bomba :)
OdpowiedzUsuńWiesz co, nawet fajnie wygląda na szyi ... pomimo tej ferii barw, a może dlatego :)
UsuńJest bardzo ciekawy, a wiesz (u mnie tak jest), że jak chcę koloru - to na dobre mi wychodzi, energię niesie ze sobą - jak terapeuta :)
OdpowiedzUsuńSerdeczności
Myślę, że coś w tym jest... :)
UsuńPięknie się zainspirowałaś! Naszyjnik wygląda fajnie, trochę jak fantazyjnie zamotana apaszka :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
To prawda, trochę tak wygląda
UsuńFajny jest... mimo, że kolorowy nie dla mnie :)
OdpowiedzUsuńWiem, Asiu... że kolorowy nie dla Ciebie
UsuńTak z fajnie dobranym ciuszkiem, wygląda świetnie.
OdpowiedzUsuńA co do listopada... to takie są plany, ale co z tego wyjdzie - zobaczymy
taki akcent do jednolitej kiecki idealne zestawienie !
OdpowiedzUsuńDokładnie...
UsuńSuper pomysł, choć tego zestawienia kolorystycznego jakoś nie mogłabym na sobie znieść, ale z pewnością energetyczny jest bardzo :)
OdpowiedzUsuńNo mi trochę róż nie pasuje... ale poza tym energii dodaje na pewno.
UsuńSuper jest ten naszyjnik! Bardzo mi się podoba i uważam, że może być piękną ozdobą prostej, gładkiej sukienki :).
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą :)
UsuńCudny! Taki niezwykły...
OdpowiedzUsuńNiezwykły... chyba nie...
Usuń