Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


wtorek, 13 maja 2014

Doleeeeeciał

to mogę pokazać :)
Kolejny anioł osobisty... niniejszym przedstawiam

Marganioł


 i jego historia...

Pod koniec kwietnia dostałem zlecenie… a właściwie można to nazwać awansem. Zostałem wyznaczony na Anioła Osobistego … moja radość była wielka – który anioł nie chciałby być aniołem osobistym! Nie każdy doznaje takiego zaszczytu – fakt to wielkie zobowiązanie … ale zaszczyt jeszcze większy!  No właśnie radość była wielka… tyle, że trwała krótko.
Zapytacie dlaczego? A dlatego, że :
Mam być aniołem kulinarnym! Ja? Toć ja nie mam o tym zielonego pojęcia!  Nie tylko nie umiem gotować, ale nawet nie wiem co do czego służy! Nigdy niczego nie upiekłem, ani nie ugotowałem – nawet nie widziałem jak ktoś to robi! To jak ja mogę być aniołem kulinarnym? No jak?


Ale u Nas na górze nikt nie dyskutuje… dostaje się zlecenie i się je wykonuje… bo przecież Oni wiedzą więcej… i nigdy się nie mylą! Nigdy! Tylko strasznie trudno to pojąć, że w tym przypadku też się nie pomylili…
No to zlecenia przyjąłem… nawet dostałem narzędzia. Trzy… takie coś dużego okrągłego z rączkami, nie mam pojęcia co to jest, ale idealnie się na nim opiera stopę. Takie dziwne łyżki, duże i drewniane… dlaczego drewniane i dlaczego nie mieszczą się w buzi? Co prawda nie mam z nimi kłopotu, bo już je zgubiłem, zanim dotarłem na miejsce.



No bo dotarłem w końcu … skoro mam być Aniołem Osobistym to muszę być przy osobie, którą mam się opiekować! Na miejscu okazało się, że to coś pod moją stopą to wałek do ciasta… no cóż …
Do tego okazało się, że kompletnie niewłaściwie wyglądam… bo w kuchni można się pobrudzić… a ja włożyłem elegancką suknię, lubię ładnie wyglądać  … no i chciałem zrobić dobre wrażenie!
Szybciutko założyłem zgrabny, oczywiście elegancki fartuszek – i wiecie co, od razu lepiej się poczułem w tej kuchni. Co prawda nadal nic nie umiem ugotować ale widzę, że to nie problem bo tutaj gotują rewelacyjnie i moja pomoc tu zbędna! Co najwyżej mogę wytrzeć kieliszki do wina… to umiem, nawet mam stosowny ręczniczek. Góra faktycznie wie więcej… bo okazało się, że nie o gotowanie tu chodzi!


Ja mam TYLKO opiekować się domownikami, a właściwie jedną domowniczką oczywiście muszę się doszkolić w temacie kuchnia… ale i tutaj nie ma kłopotu – czytać uwielbiam a książki są tutaj na porządku dziennym, równie ważne co gotowanie! I tutaj mam swoją rolę… będę opiekował się książkami kulinarnymi! Już sobie jedną wziąłem – i wiecie co nawet ciekawe to gotowanie!
Będę więc opiekunem kuchni, kucharki i czytelniczki … a niekiedy mogę nawet na salony – bo i oczytany jestem i odpowiednio ubrany – wstydu na pewno nie przyniosę!



Pozdrawiam serdecznie! Marganioł - Anioł osobisty

Oczywiście i ja pozdrawiam serdecznie :)

19 komentarzy:

  1. Beaciu, dziękuję Ci, dziękuję z całego serca. Jestem pewna, że Marganioł spełni się w nowej roli, a przede wszystkim da ogrom szczęścia i zadomowi się w kuchni na dobre. Góra pięknie przygotowała anioła, wrażenie w realu jest niesamowite. Dotyka się go jak największy skarb. Jesteś CZARODZIEJKĄ ! Buziaki serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, bo gdy patrzy się i dotyka w realu na Twoje prace to magia od nich aż świeci, a historie , które opisujesz przy każdej pracy sprawiają, że się jest na chwilę w innym świecie. Z niby prostych materiałów wyczarowujesz takie cuda!!!

      Usuń
    2. To takie coś z niczego trochę, prawda? Uwielbiam tworzyć rzeźby z tkanin... a anioły osobiste to wyjątkowe rzeźby ...

      Usuń
  2. Osobisty Anioł to marzenie, miałam okazję osobiście podziwiać anioła Triil i jestem pod ogromnym wrażeniem prac jakie oglądam tu na blogu. Podziwiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A to do naszej Wilczycy ów anioł poleciał, no, niech się opiekuję osobisty anioł tymi wszystkimi wypiekani i daniami:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ogromną przyjemność sprawia mi każda wizyta u Ciebie, wiem tylko ja !!! Podziwiam i podziwiam , co potrafią Twoje ręce, ale i głowa też nie od parady !!!
    Piękny anioł i jego historia !!! Pozdrawiam ciepło !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Anioł piękny i na pewno poradzi sobie ze wszystkimi wyzwaniami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie każdy ma taką artystyczną duszę jak Ty Beatko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest przepiękny. Zamieszkał już u mnie i chyba mu dobrze :-) Wyjątkowy i niepowtarzalny.
    Masz niesamowity talent i piękną duszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spóźniłam się ze swoim komentarzem, Solenizantka pierwsza przede mną tu trafiła hi hi

      Usuń
    2. Agnieszko, Anioł mi podpowiedział :-)

      Usuń
    3. Ale się cieszę, ze spełnił swoją rolę. Baaardzo dziękuję.

      Usuń
  8. Beatko, Marganioł trafił już na miejsce i sprawił ogrom radości i wzruszeń. Jeszcze raz Ci dziękuję za pomoc w tej niespodziance

    OdpowiedzUsuń