Terminy warsztatów Paverpol

Warsztaty - Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


niedziela, 19 stycznia 2014

Połączyłam...

glinę i paverpol. Rzeźba z gliny z tkaniną, a właściwie koronką utwardzoną paverpolem :)
Pomysł narodził się bardzo dawno... ale wtedy nie lepiłam jeszcze z gliny. Teraz lepię, więc go zrealizowałam. Powiem Wam, że efekt podoba mi się i to baaaardzo.

Ciekawe czy i Wam się podoba :)

Droga... tak droga jest najważniejsza... a w zasadzie pierwszy krok, bo każda podróż zaczyna się od niego.

Wyszłam z domu...


Idę...


Idę... każda droga inna, którą wybrać ?


Jest pięknie, nie ma takich samych chwil... 


Życie ... jest drogą , którą każdy musi pokonać sam... i dojść...


" Oto jestem... "


Myślę, że powstanie więcej takich łączonych prac :))))






piątek, 17 stycznia 2014

Wędkarz...

wiem, że zima ... ale są tacy co wędkują i w tej porze roku :)
Mojemu wędkarzowi kompletnie nie przeszkadza nawet śnieg :) Usiadł sobie na brzegu stawu i moczy kija :)


Siedzi sobie na pieńku i już... przynajmniej ciepło mu w ....


Na sucho też próbował, ale bez rezultatów ;)


Ale przynajmniej dało mu się zrobić fotkę z frontu, bez moczenia sobie nóg...


Tym razem włosy i głowa są wykonane inaczej niż zwykle...


Miał mieć okulary, na czymś musiały się zatrzymać. Na typowej płaskiej twarzy wyglądały koszmarnie. Trza było zabrać się za rzeźbienie twarzy :) a w zasadzie głowy :)


Ale jestem zadowolona z rezultatu.






środa, 15 stycznia 2014

Kolejne zajęcia...

kolejny rysunek pastelami suchymi.
Tym razem zainspirowałam się Wyspiańskim. A konkretnie obrazem  "Helenka".
Nie chciałam kopiować... jedynie zainspirować się tą pracą.
Moja dziewczynka też jest smutna... ale jednak inna :)


Jak Wam się podoba? 

wtorek, 14 stycznia 2014

Dokończyłam...

pracę z poprzednich postów.
Pamiętacie, pokazywałam pracę, którą zaczęłam na zajęciach. Zastanawiałam się czy kończyć, czy nie. Zgodnie twierdziliście - kończyć.
Okazało się, że mieliście rację. Wyszło moim zdaniem fajnie. Warto było posiedzieć przy niej trochę czasu.
Oceńcie sami... bo ja mogę być nieobiektywna :)

Oto dokończona praca z tego postu...


Pozdrawiam serdecznie zaglądających i zapraszam do komentowania :)

piątek, 10 stycznia 2014

Zacznę może od...

no właśnie, od czego by tu zacząć?
Może jakoś tak jak leci, po kolei :)

Manekin wyskoczył na pierwszą pozycję... niech będzie zatem manekin.
Dosyć nietypowo go wystroiłam... 


Z jednej strony w zwiewne szatki... 


z drugiej jakby w marynarkę...


Do tego z tyłu okazuje się, że to szyje się strój dla anioła :)


Skoro o aniołach mowa... to powstała jeszcze taka praca pt.
" Lecą anioły..."


I oprawa ( rama, toto nie jest ) do zdjęć...
może być w poziomie...


A jak jest taka potrzeba, to i w pionie :)


No to tyle na dziś ... 




czwartek, 9 stycznia 2014

Anioł

dla konkretnej osoby, czyli osobisty :)
Takie lubię najbardziej... kiedyś pisałam jak powstają. One robią się same...
I ten też taki jest... ciekawe czy osoba, dla której powstał ( jeszcze o tym nie wie ) też odbierze go jako "swojego" anioła :)





Ciekawe jak go odbieracie? Co do Was mówi?

Buziole... ślę :)


środa, 8 stycznia 2014

Byłam dziś

na zajęciach plastycznych.
Tym razem pastele suche. Jadąc zaplanowałam, że sobie dziś tylko pobędę jako widz... jakoś nie mam ostatnio weny, lenistwo czy cóś :)
Pojechałam... i na początku faktycznie byłam widzem... ale potem zdecydowałam się jednak...
Takie cosik powstało... oczywiście kompletnie to niedokończone. Nie wiem, może tak to porzucę więc pokażę Wam na tym etapie...




Jak widzicie kartka nieco pobrudzona paluchami. 
Jak myślicie kończyć toto, czy nie ?