Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


wtorek, 12 kwietnia 2011

Paverpol czyli jaja...

Zjazd się odbył... bab 11 dotarło, niestety kilka nie dojechało... cóż, niech żałują bo zabawa była super...I wiecie co, nie jestem pewna na czym to polega,ale zabawa w gronie samych kobiet jest inna... Nie wiem czy polega to na tym, że zachowujemy sie swobodniej? A może nie o to chodzi... myślę, że na koedukacyjnej jesteśmy zaabsorbowane pilnowaniem naszych panów!!!Fakt jest faktem, że zabawa jest zupełnie inna...gdy kobiety są w swoim towarzystwie...
A facet skamielina spełnił swe zadanie, pilnować go nie trzeba było a i bronić nie musiałam, bo nie było chęci rozbierania nierozbieralnego faceta!!!
Na kominku w wiejskiej chacie wygląda rewelacyjnie, znalazł już swoje miejsce i myślę, że będzie mu tam dobrze...
A ja ... cóż, wróciłam i jaja sobie robię...

Pierwsze jajo nieco inne niż poprzednie, bo nie "metalowe", tylko jak przystało na jajo - żółte!!! Postawiłam je na maleńkim kwadraciku koronki...

Drugie jajo, już w podobnym jak poprzednie metalowym klimacie... tyle, że srebrne i to stoi sobie na postumencie wykonanym z koronki...



21 komentarzy:

  1. Cudne, ciemne jajo, to nic że nie w kolorze jajecznicy...

    OdpowiedzUsuń
  2. te srebrne też mi się podoba, a widzę że paverpol ma naprawdę bardzo szerokie zastosowanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze, że i mnie podoba się bardziej srebrne... chociaż to "jajeczne" jest radosniejsze!!!

    Asiu, no nie popękały... chmmm

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne, no po prostu piękne, no i pomysł z postumentem super.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj piękne jaja sobie robisz!
    Lepsiejsze niż te osławione chińskie czy faberge :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dobrze że nikt mi nie karze wybierać.Wszystkie są przepiękne i miałabym nie lada problem.Więc zachwycam się wszystkimi.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie tez sie to srebrne jajo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Beatko śliczne obydwa jaja... oj kusisz tym paverpolem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ato, bez przesady...

    Juto, zachwycaj się do woli, dziękuję

    Jolu, to jesteś w większości

    Ewuniu, pewnie, że kuszę... świetny jest

    OdpowiedzUsuń
  10. Beatko urocze jajeczka ...Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie mogę doczekac sie zajęć z Tobą i zmierzenia sie z owym magicznym specyfikiem.Pozdrówka-aga

    OdpowiedzUsuń
  12. Grażynko dziękuję i pozdrawiam

    Alino, dziękuje

    Ago, zapraszam serdecznie... fajne to jest naprawdę, pozdrówko

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam Cię serdecznie! Pierwszy raz zajrzałam i wsiąkłam. Lecę dalej się rozglądać. Jajo srebrne, takie szlachetne..
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam Cię serdecznie. Zajrzałam przypadkiem i wsiąkłam na dobre. Jajo srebrne bajeczne. Lecę dalej się rozglądać. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu,cieszę się z Twojej wizyty i witam serdecznie... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. jaja piękne - Beata to masz wydmuszki czy styropian?

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu wydmuszki gęsie, jakoś nie trafiłam na takie styropianowe, których kształt by mi pasował!!! Zresztą wolę wydmuszki

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa jestem czy Twój magiczny specyfik wzmacnia na tyle skorupkę jajka, że nie popęka. Dostałam od Oli ażurowe jajeczko, ale niestety transport pocztowy je uszkodził. Sprawdzałaś wytrzymałość wydmuszki po paverpolu?

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)