Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


niedziela, 12 sierpnia 2012

Pewnie już zapomnieliście

o moich drewienkach, które czekają na malowanie.
Wcale się nie dziwię, bo ja też prawie o nich zapomniałam! Dziś mnie naszło na malowanie, a że czasu niewiele to pod pędzel wpadł mi chustecznik. Pobielony już był dawno, czekał jedynie na dekoracyjne malowanie. Ponieważ ma być do mojej kuchni bielonej, a w niej jako elementy dekoracyjne są różne polne kwiaty, to namalowałam na nim maczki.

Tak oto powstał mój pierwszy chustecznik.



A że i powstała kolejna rzeźba to i jej nie może tu zabraknąć, prawda?

Oto niosąca...

Idzie w cieniu drzew...


i w pięknym słońcu


Pozdrawiam serdecznie i oczywiście zapraszam jak najczęściej.


24 komentarze:

  1. Beatko chustecznik zmalowałaś cudnie!
    Rzeźba cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny chustecznik i znowu smukła kobietka, super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne maczki. Dopełnienie istniejącej już kolekcji kwiatowej:)pozdrawiam niedzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. najpierw sikasia, nie właściwie najpierw ja kupiłam sobie wiaderko w maki, potem sikasia zrobiła do kuchni z makami teraz ty, i ja się zamakowilam.Piękny ten chustecznik.
    Fajnie nazywasz te swoje rzeźby.

    OdpowiedzUsuń
  5. Beatko dlaczego Ty zawsze taka oszczędna w tych zdjęciach?? nie dosyć że mało to takie ogólnikowe :-)))) raczej nie dam rady tak pomalować jak Ty ale daj chociaż oko i duszę nacieszyć! poproszę o zbliżenia na te cudne maczki

    pozdrawiam ciepło
    hania

    OdpowiedzUsuń
  6. Beatko pięknie wymalowałaś chustecznik, kobietka z koszem też jest cudowna, te Twoje prace są takie klimatyczne, lekkie, może źle się wyraziłam ulotne. Nie masz jakiegoś sposobu na malowanie róży żeby laik taki jak ja się nauczył. Wymyśliłam sobie że na komodzie którą przemalowuję na szaro niebiesko namaluje biało kremowe róże tylko nie mam pojęcia jak się do tego zabrać. Muszę potrenować na papierze :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba umiałabym ją namalować... ale jak to opowiedzieć nie mam pojęcia!

      Usuń
  7. Mało czasu dzisiaj mam więc napisze tylko że cuda stworzyłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Beatko jesteś kobietą 1000 talentów:)

    OdpowiedzUsuń
  9. chustecznik jaki prosty i jaki cudny ... i ta panieneczka ajk zwykle śliczniuteńka pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  10. chustecznik bardzo subtelny, dzięki temu bardzo piękny. Maki ach... Rzeźba jak zwykle cudo.

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczne rzeczy tworzysz , same cudeńka z Twoich rąk wychodzą ...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. chustecznik w maki bardzo mi się podoba jest po prostu taki jak lubię.i to własnoręczne malowanie........ale Ty potrafisz wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te maki na chusteczniku są zachwycające ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak zwykle cudowności u Ciebie!! Chustecznik piękny - oj będzie pasował do kuchni!! Następnym razem jak do Ciebie się wybiorę to wpraszam się na kawę do kuchni :-P
    A rzeźba skojarzyła mi się z Afryką, tam wszystko noszą na głowach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu zapraszam, ale w mojej kuchni w zasadzie nie ma stołu ;-)

      Usuń
  15. Piękny...w dodatku własnoręcznie malowany :) oj, gdybym wcześniej wiedziała, że makowa to kuchnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu moja kuchnia nie jest makowa... są w niej wszelakie malowane przeze mnie polne kwiaty... wcześniej pokazywałam krzesła, tacę wieszaczki, podkładki itd.

      Usuń
  16. Ahh...jaki śliczny chustecznik

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)