Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


poniedziałek, 14 listopada 2016

Szyszaki

takim hasłem opatrzyłam te cudaki.
Wykonuję je po to, aby zawisły na naszej tegorocznej choince :)
Wpadłam na nie tylko dlatego, że mam sporo szyszek. Zrobiłam pierwszego i spodobał mi się ... to powstają kolejne szyszaki.
Kiedyś choinki był ubierane w takie samoróbki ... bombki to były pojedyńcze sztuki, a poza tym wszystko się robiło w okresie przedświątecznym. Pamiętam siadaliśmy wokół stołu zawalonego papierami, bibułami, sreberkami itd. i wspólnie robiliśmy ozdoby.
Też chcę włączyć do tej zabawy wnuki ... ale zobaczymy czy starczy czasu.
Na razie te powstały, bo ja nie sypiam w czasie pełni :)

Żółty skrzacik


Aniołek


Mikołaj


Narciarz


Turysta


Zielony skrzacik


Aniołek


Aniołek


Gwiazdka


Śnieżynka


Mikołaj


Przepraszam za jakość fotek ... są robocze na szybko, bo muszę je pochować :)
Pozdrówki ślę ... a wy co zrobiliście w czasie pełni ?


20 komentarzy:

  1. Fajne, zdradź jak robiłas im takie sympatyczne mordeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skrzaty są przeurocze, ważne, że wykorzystałaś taką naturalną bazę jak szyszki.
    U mnie też się kiedyś robiło samodzielnie łańcuchy i gwiazdki, a potem rynek zalało mnóstwo ozdób. Moja wnusia jest na razie za mała na robótki ręczne, szkoda.
    Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi już jak najbardziej mogą :) mam nadzieję, że znajdę na to czas :)

      Usuń
  3. Szyszaki bardzo pomysłowe i fajnie, że każdy inny :)
    U nas nie było tradycji robienia ozdób choinkowych, moja mama miała dostatecznie dużo innych spraw na głowie. Niestety mnie okres przedświąteczny kojarzy się z nerwówką i harówą, dlatego teraz się odcinam i raczej nie robię ozdób świątecznych. Na pewno zrobię jakieś świąteczne grafiki komputerowe ;)
    Jeśli chodzi o sen to fazy księżyca nie mają na mnie wpływu, w tym względzie należę do gatunku susłowatych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też mama nie robiła ... ale my tak, było nas trochę więc ze starszyzną coś się robiło.
      A nerwówka jak najbardziej z tym mi się też kojarzą święta w domu rodzinnym ... dlatego u mnie jest minimalizm i spokój.
      A fazy księżyca na mnie jak najbardziej :) jak widać powyżej :)

      Usuń
  4. Są wyjątkowo urocze. Z czego robisz głowo-paszcze?

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysł:) Fajnie wyglądają i mordki mają bardzo sympatyczne. A główkę kleisz do szyszki klejem na gorąco czy jakoś przyszywasz?
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka choinka będzie boska, jak za dawnych lat.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szyszaki-cudaki - śliczne są! To się nazywa kreatywność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką choinkę sobie wymyśliłam :)

      Usuń
  8. Świetne skrzaciki.....pomysłowo wykonane.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bombeczkowe szyszunie to świetna zabawa - Twoje wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam ... fajnie się je robi i są urocze właśnie :)

      Usuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)