Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


czwartek, 9 lutego 2017

Dawno, oj dawno

nie malowałam.
Nie malowałam niczym ... a co dopiero olejami. Zresztą olejami ogólnie namalowałam kilka prac.
Tym razem postanowiłam namalować smutne dziecko. No i jak to ja .. zamiast podeprzeć się zdjęciem, postanowiłam zrobić to z głowy. Co prawda, najpierw wzięłam zdjęcie, na którym jest mój wnuk, ale to zdjęcie było dziwnie oświetlone, do tego tak przerobione, że widać było tylko twarz.
Po pierwszej próbie stwierdziłam, że jednak ono nie nadaje się do namalowania.
Nie miałam innego, no to poszłam na żywioł. Okazało się ,że to wcale nie łatwiej ... a wręcz przeciwnie.
Ja co prawda z uchwyceniem podobieństwa mam kłopot, ale samo podparcie się zdjęciem jest pomocne choćby w ogólnym zarysie proporcji.
Tak więc proszę nie dopatrywać się tu podobieństwa ... bo nie ma do kogo.
Co prawda, ci którzy widzieli ten obraz stwierdzili, że ma niejakie podobieństwo do mnie ;) To może jakiś mój wnuk, będzie tak wyglądał jak dojdzie do wieku 12 latka?

SMUTEK


Pozdrawiam serdecznie :)



19 komentarzy:

  1. Ładny portret, niezależnie, czy model jest podobny czy nie.
    Myślałam, że to pastel a nie olej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak olej :) Nie było modela, więc i podobieństwa nie może być :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście- smutny...piękny obraz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Martusia powiedziała - "o jaki piękny obrazek. Taki kolorowy."

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, podoba mi się Twoje pójście na żywioł! Też kiedyś malowałam olejnymi, ale odkąd są dzieci nie maluję, bo śmierdzi potem terpentyną w całym domu. Ale chciałbym wrócić, może kiedyś...
    Obraz wyszedł bardzo ciekawie.
    Pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Faktycznie zapach terpentyny unosi się długo :)

      Usuń
  5. Wspaniałe głębokie oczy, lekko zaciśnięte wargi a policzki ściągnięte - ten obraz aż krzyczy !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wystarczy spojrzeć,by poczuć smutek bijący z oczu chłopca.
    Poruszają mnie takie obrazy,wprawiają w zadumę...
    Pięknie malujesz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Dobrze, że przemawia do widza :)

      Usuń
  8. Jak dla mnie to smutek chłopca jest gniewny i urażony, chłopiec czuje się skrzywdzony! Gratuluję, to trudne, malować uczucia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za taką opinię, myślę że warto próbować :)

      Usuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)