Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


wtorek, 14 lutego 2017

Kolejne dwie noce

pełni, zaowocowały silnym zmęczeniem ... ale i pozostawiły konkretny pozytywny efekt.
Tym razem nie malowałam. Chociaż chyba trochę kłamię, bo jednak co nieco i w tej pracy trzeba było malować.
Powstała kolejna główka. Tym razem będzie to lalka sporych rozmiarów, ostatnio były maleńkie. Teraz główka jest spora to i lalka będzie duża.
Główka zdecydowanie dziewczęca ...

Na dziś myślę, że będzie to Sonia.


Delikatnie piegowata panienka :)


Pozdrawiam serdecznie i do kolejnego posta :)

19 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa główka. Jestem ciekawa niezmiernie całej panienki, jaka dołączy do tej głowki.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że ja też :) na razie nie mam wizji :)

      Usuń
  2. Ja to już żadnych achów pisać nie będę, bo sama wiesz, ze na liście fanów, to Danusia namber łan!!! Zabierz Sonię ze sobą, bo mam nadzieję, że przetrzymam ten atak grypy na mój dom. W razie czego zamkniemy Leszka w ostatnim pokoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj, to znaczy, że trzyma uparcie ... nie chciałabym być powodem zamykania Leszka gdziekolwiek ;)
      Co do Soni, to nie wiem czy nie będzie nadal na etapie głowy :)

      Usuń
    2. Leszek ma książki i więcej mu do szczęścia nie trzeba, a Sonia może być w takiej postaci. Popodziwiam na tym etapie.

      Usuń
    3. Ok załatwione, przywiozę :)

      Usuń
  3. Wygląda na bardzo zadowoloną z życia, to i dobrze, wszak wiosna idzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaje się ,ze będzie zadowolona z życia, wszak wiosna idzie i wszyscy powoli mamy takie emocje w sobie :)

      Usuń
  4. Jaka uśmiechnięta i sympatyczna twarzyczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna buźka! Masz farta, że możesz pracować w nocy, ja jak nie mogę spać i wstaję, to mój kot drze się wniebogłosy, żeby dać mu jeść (przecież wstałam, więc czas na śniadanie), żeby się z nim pobawić (po śniadaniu jest czas na zabawę), żeby wypuścić go na balkon, żeby go wpuścić.... W konsekwencji cała rodzina jest na nogach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę spokojnie ... u mnie kompletna cisza, więc idealnie się robi :)

      Usuń
  6. Główka śliczna i w końcu uśmiechnięta, tak jak lubię :)
    Życzyłabym Ci więcej takich owocnych działań, ale chyba wolałabyś w dzień niż w nocy ...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie w dzień ... chociaż w nocy idealnie się działa, bo cisza wszyscy śpią, nikt nic nie chce itd. Ale tak można kilka nocy max, potem zmęczenie daje znać. Już śpię, więc tylko dzień pozostaje :)

      Usuń
  7. Czekam na efekt całości, ponieważ zapowiada się naprawdę dobrze...

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)