Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


poniedziałek, 4 czerwca 2012

Kolczykowo...

paverpolowo.
Moje pierwsze kolczyki metodą paverpol.
Wykonywałam już biżuterię przy pomocy paverpolu, ale kolczyków jeszcze nie.
Okazuje się, że nie tylko można, ale i fajna z tym zabawa, a efekty są całkiem ciekawe.
Dzisiaj powstały trzy pary. Każda inna, każda w innym stylu, w innej kolorystyce. Pokazuję je na moim pojemniku na pędzle i z pędzlami, bo mają w sobie coś z malarskości...przynajmniej dwie pary.

Pierwsze to maki... mają w sobie sporo przestrzenności.


Te są najmniej malarskie, raczej koronkowe...


I długie kolczyki, w pięknych barwach


Na koniec wszystkie razem... 


Myślę, że nie są to ostatnie moje prace tego typu...czyli kolczyki.

Pozdrawiam ...


8 komentarzy:

  1. Piękne, te ostatnie najbardziej......
    Pozdrawiam deszczowo !!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite są! Kwiaty jak żywe, a koronkarskie jakby z Koniakowa :)))
    Tkwię teraz przed monitorem w zdumieniu wielkim... zdecydowanie powinno powstać więcej kolczyków!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W tych pierwszych się zakochałam!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszy mnie, że takie piszecie komentarze... bo wpadłam na ten pomysł niedawno, ale chyba faktycznie są niezłe...

    OdpowiedzUsuń
  5. No nieee! Znów maki! To bardzo niehumanitarne tak wzbudzać moją rządzę posiadania

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest cos czego nie potrafisz? ,pieknie wyszły te kolczyki.

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)