Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


środa, 10 czerwca 2015

Jak myślicie

czy Anioły mają płeć?
A jeżeli mają, to może się zakochują w sobie? Może się kłócą, polemizują... rozmawiają...
Jak myślicie?
Ciekawe jak wyglądają... czy w ogóle wyglądają jakoś... Może to tylko nasza wyobraźnia je tworzy? Może Aniołami są ludzie... może...

A jednak na mojej ścieżce pojawił się... najpierw jeden...
Taki jakiś z głową w chmurach...
Szedł nie patrząc kompletnie pod nogi, już się zastanawiałam, kiedy wyrżnie się na tym krzywym chodniku...
Nawet psa, który szedł za nim krok w krok nie zauważył.

Rozglądał się na boki... ale cały czas patrzył w niebo...
Ciekawe co tak widział?
Może oczekiwał jakiejś instrukcji z góry?
Chociaż kompletnie na to nie wyglądał... raczej taki trochę luzak z niego... może młodzik anielski?
Pierwszy raz na ziemi... 
Zastanawiałam się czy mu nie pomóc... bo Anioł, Aniołem ale zgubić się mógł :)


Na szczęście w porę zauważyłam, że z drugiej strony zbliża się kolejna postać skrzydlata...
Jakby bardziej przygotowana do tej roli, szaty nieco bardziej anielskie, no i jakby bardziej po ziemi stąpa.
Stwierdziłam, że powstrzymam się z tym pomaganiem... zobaczę co będzie jak się spotkają :)


Oooo, długo nie trzeba było czekać. Widzę, że Anielica zauważyła faceta! Wiadomo kobiety są bardziej spostrzegawcze. Ręka autoatycznie do włosów, poprawia fryzurę jak to kobieta :) co tam, że Anioł...


Stanęła, chyba liczy na to, że tamten ją zauważy... 
W końcu nikogo poza nimi nie ma na tej ścieżca. Ja się nie liczę, bo ani ja anioł, ani też nie rzucam się w oczy, schowana za węgłem ;)


Zbliżają się do siebie... ona coraz bardziej się wdzięczy... a on....
No cóż jak widać na załączonym obrazku, nadal głowa w chmurach :)


Ale... 
Niesamowite - ZAUWAŻYŁ!
Wyobraźcie sobie zauważył...
Aż go normalnie wbiło w ziemię...
Stanął i ...
Stoi...
Normalnie języka w gębie zapomniał...


Gdyby nie to, że ona w końcu odezwała sie pierwsza... 
Staliby tak do tej pory, ona we wdziecznej pozie... 
On wmurowany w ziemię...
A tak, to idą sobie dalej razem i on opowiada jej czego szukał w górze, bo chyba przestał ;)... a ona...
wpatrzona w niego - zakochana po uszy.


Co z tego, że są Aniołami!!! 
W końcu kochać każdy może:)



6 komentarzy:

  1. Niesamowite są te Twoje anioły. Zakochane w sobie rozsiewają miłość wokół i świat jest lepszy. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo pomysłowo zaaranżowałaś ich spotkanie, powiedziałabym, ze pchnęłaś je sobie w ramiona, no i dobrze. Zawsze co dwa anioły, to nie jeden, razem na pewno mogą więcej. Są śliczne.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie wiadomo na kogo spadnie miłość, więc może i anioły się zakochują.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Twoje Anioły :)
    I historie, które im piszesz...

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna zakochana para aniołów

    OdpowiedzUsuń