Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


wtorek, 23 czerwca 2015

Właśnie kwitnie

w ogrodach i na polach... nie wiem jak wy ale ja uwielbiam tę roślinkę :)
Długo się zastanawiałam jak ją malnąć na jedwabiu. Koleżanka malująca powiedziała, że musi być z gutą... ale jakoś mnie to nie przekonało - chociaż widziałam u niej szalik namalowany w ten sposób i podobał mi się. Gdy jednak sama postanowiłam namalować... guta mnie odstraszała - stosuję gutę w malowaniu na jedwabiu ale przyznam się, że nie lubię procesu jej nakładania. A tu w tych drobnych kwiatkach to już kompletnie nie wyobrażałam sobie tego.
Czyli padło na metodę bez guty! I udało się! Jest delikatnie i moim zdaniem malunek oddaje delikatnośc i ulotność tej roślinki.

Oto lawenda malowana na jedwabiu :)


wyszło delikatnie i elegancko 


Pozdrówki drugi raz dzisiaj ...




5 komentarzy:

  1. Zawsze warto do Ciebie zajrzeć na kolejne śliczności.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że nie dałaś guty. Zabiłaby delikatność materii. Dawno nie byłam u Ciebie a tyle nowości i jakże urzekających.

    OdpowiedzUsuń
  3. Noooo, pięknie Ci wyszło. Zachwycasz mnie zawsze tą delikatnością malunku. Dobrze, że i w moim domu coś z Twoich prac cieszy moje oko co dzień :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwko ja też baaaardzo sie cieszę :)

      Usuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)