Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


wtorek, 9 czerwca 2015

Skoro malnęłam

jeden kawałek to musiałam i drugi... bo tunika musi mieć przód i tył ;)
Czyli maków ciąg dalszy :)
Tym razem jaśniej... i chyba bardziej makowo... chociaż maków to i na tamtym było sporo :)

No to wpadamy kolejny raz na tę miedzę z makami :))

Na ramie


Tak jakoś będzie wyglądało na tunice


a tak gdyby z tego chustę zrobić :)




Oczywiście nadal ciągle czytam...

Dziś podzielę się takimi książkami :)


Historia 7-letniej dziewczynki, która wędruje przez opanowaną wojną Europę w poszukiwaniu rodziców. Jest to opowieść fikcyjna, zbiór różnych faktycznych zdarzeń splecionych w jedną całość ... 
Koszmar wojny ale i siła nadziei i wiary ...


I druga pozycja z gatunku lekkiej, łatwej i przyjemnej...
Opowieść o tym, że należy zauważać, chwytać i korzystać z chwil jakie los nam niesie :)

Pozdrówka i przyślijcie do mnie deszcz :)


7 komentarzy:

  1. Oj nęcisz, nęcisz - i jedwabiami, bo są cudne. Tylko dla mnie, to w zimnych barwach. A książki - chętnie przeczytam, ciekawie się zapowiadają. Dobrze, że wakacje za pasem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwka jak chcesz coś konkretnego dla się to napisz maila :) albo zadzwoń :)

      Usuń
  2. Przepiękne te Twoje malowane jedwabie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I po raz drugi zachwycam się makami, ale ja mogę o makach tak bez końca. Nawet tatto makowe planuję na stopie
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne są wszystkie Twoje malunki.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń