Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


środa, 3 sierpnia 2016

Nie może tak być

cobym nie pokazała nic malowanego na jedwabiu :)
W końcu i to robię ...
Tym razem pokażę Wam dwa szale ... malowane "spontanicznie" - tak trochę akwarelowo. Bez ograniczeń gutą, bez wyraźnych konturów.

Pierwszy z nich to łąka, z kwitnącymi trawami...
Sam jedwab tym razem nie był biały tylko ecru...





Na drugim są niby kwiaty ... ale kolorystyka przypomina niebo z jego różnymi odcieniami :)
Tutaj sam jedwab był biały :)





Pozdrawiam serdecznie ... tym razem malarsko.


16 komentarzy:

  1. Piękne szale, nie wiem, czy potrafiłabym wybrać, gdybym miała dokonać wyboru. Piszesz o malowaniu tak lekko, pomalowałam, ale wyobrażam sobie, ile czasu to zajęło. Jesteś natchnioną malarką ... chyba jednak wybrałabym łąkę.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zajmuje ;) Ale lubię to robić, i to raczej lekka praca :)

      Usuń
  2. Jestes genialna! Masz tyle talentów, których nie zakopujesz, lecz rozwijasz. Przepiekne szale. W łące się zakochałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie zakopywać ... ale doba niekiedy za krótka :)

      Usuń
  3. Przepiękne, ale wybieram pierwszego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja stawiam na drugi, chociaż wybór trudny, bo oba są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne te szale, mają w sobie coś ulotnego :)

    OdpowiedzUsuń