Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


piątek, 21 października 2011

Haftowany przerywnik...

czyli kolejne archaizmy. Moje obrazy haftowane na jedwabiu, haftem płaskim malarskim... kiedyś dawno temu...
Pierwszy obraz to ten, o którym wspominała Narnia, w komentarzu pod poprzednim moim postem o haftach. Ania widziała go u mnie w realu i widać spodobał się jej.
Haft ten jest wykonany na czarnym jedwabiu... nie była to przyjemna praca, haftowanie na czarnym jedwabiu jest mozolne ( kto haftował choćby na czarnej kanwie, ten wie o czym mówię), ale warto było!
Drugi to praca wykonana na zamówienie. Kolejna, której wykonanie nie było dla mnie przyjemne. Tym razem dlatego, że musiałam trzymać się dokładnie tego co było na zdjęciu... nawet obicie kanapy musiało być takie samo!!!
Trzecia to praca, również robiona na zamówienie, ale tak jak lubię. Czyli brzmiało ono tak - Proszę o obraz w wymiarach 65x110, do sypialni w kolorach obić mebli". Jedyne ograniczenia to wymiar i kolory!
Zrobiłam kilka szkiców i ten został wybrany! Haftowałam go baaardzo długo, ale podobno robi ogromne wrażenie na gościach odwiedzających dom, w którym wisi!!!
Czwarta praca, to kolejna praca, na którą zwróciła uwagę Narnia. Praca, ta powstała w mojej głowie, w wyniku tego co dzieje się we współczesnym świecie... zatytułowałam ją "Dokąd?"

13 komentarzy:

  1. Nie dziwię się, ten trzeci też mi się najbardziej podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne, pamiętam dobrze ten ostatni, jego początkowe odsłony.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też pamiętam ostatni i ten z koniem co nie mogłam go dostrzec ;-))

    Beatko koniecznie wróć do igiełki !!! plissssss

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne obrazy, wcale się nie dziwię że robią wrażenie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne te obrazy! Aż trudno uwierzyć, że można tak "malować" nitką. Wcale się nie dziwię, że robią wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja pamiętam ten ostatni :)
    Wszystkie są piękne...
    Malowane igłą...

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowite są te obrazy. Doskonałe! Faktycznie w dwóch ostatnich najbardziej się ujawnia Twoja artystyczna dusza.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, ten "dokąd" też mi się podobał... a najbardziej, jak zagadkowo go przedstawiałaś na forum :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Angek, mnie się też podoba, szkoda, że nie mogę go zobaczyć w oprawie
    Jolu a ja nie pamiętam od czego zaczęłam...
    Haniu, tak pamiętam, że widziałaś na nim jakieś dziwne rzeczy '-)
    Irenko pozdrawiam
    Frasiu, można jasne, że można
    Alinko :-)
    Mazmiko, tak bo te ostatnie to wyszły absolutnie z moich myśli
    Asiu, fajna była zabawa w zgadywanie prawda?

    OdpowiedzUsuń
  10. Beatko ty dobrze wiesz ze zawsze podziwiałam to co robisz a haft płaski to po prostu zapiera dech w piersiach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewuniu dziękuję miło Cie tu widzieć a czytać takie słowa od Ciebie to wyróżnienie

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj pamiętam tą burzę mózgów na forum jak odgadywałyśmy temat ostatniego obrazu. Drugiego i trzeciego wcześniej nie widziałam. Pierwszy na żywo robi mega wrażenie - Agata też się nim zachwycała.

    OdpowiedzUsuń
  13. ten obraz podoba mi się bardzo,ze względu na pastelową kolorystykę i niesamowity temat:)podziwiam wszystkich kreatywnych ludzi,pozdrawiam pani Beato:)

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)