Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


środa, 9 maja 2012

Na pierwszy ogień....

poszedł stojak na noże.
Po prostu jest potrzebny, bo noże sobie leżą w kuchni luzem na blacie. Stojak zabrałam do malowania kilka dni temu ;)
Wybrałam leśnego fiołka, tyle, że zmieniłam mu nieco ubarwienie, mógłby być bardziej niebieski, ale nie pasowałby mi do miejsca, w którym stanie.
Chyba trochę za dużego malnęłamtego fioła, ale co tam, efekt jest dla mnie zadowalający.
Jak widać na zdjęciu, w kolejce jeszcze kilka rzeczy stoi... chustecznik, deska na zapiski i taca...


I samo malowanko


Jak zawsze zapraszam do komentarzy na i nie na temat, jak kto chce.




27 komentarzy:

  1. Jesteś niesamowita. Myślę, że Twoja kuchnia będzie niepowtarzalna. I te krzesełka, deski , teraz kolejne dodatki. Co dalej? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, to prawda, czy niesamowita, tego nie wiem, ale na pewno będzie niepowtarzalna...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Sylwak nie bomba tylko fioł... ale dzięki ;)))

      Usuń
    2. no tak nie Sylwak tylko Sylwka :)))

      Usuń
    3. No właśnie fioł bomba ;-)

      Usuń
  3. Fajny "fijoł" fioletowy :))) Stojak jest super!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. swietnie wyszlo:)

    dziekuje za odwiedziny

    www.magdalenamarszalik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że zajrzałaś do mnie, oczywiście zajrzę do ciebie pewnie nie raz.

      Usuń
  5. No to będzie komplet jak malowany:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny stojak, a fiołek jest śliczny!
    Też by mi się taki przydał, bo moje noże co prawda mają swoje miejsce w szufladzie, ale bardzo lubią się gromadzić na blacie ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też miały, ale jak Zuzia zaczęła wkładać rączki do szuflad to te ostre musiały się wyprowadzić ;)

      Usuń
  7. O kurcze - jak fajnie ten stojak się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest piękny.
    taki stojaczek to całkiem praktyczna rzecz w kuchni,a jeszcze tak ozdobiony!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak praktyczna jak najbardziej, teraz gdy mam więcej miejsca, to mogę mieć takie rzeczy na blatach

      Usuń
  9. Stojaczek jak malowanie:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz a ja zakupiłam kempkę białych fiołków do posadzenia w nowo zakładanym ogródku.To takie wdzięczne kwiatunie..Na Twoim stojaku pięknie wyglądają.Bardzo podoba mi sie że są malowane a nie doklejane!!!Miłego dnia-aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białe fiołki, muszą być piękne. U mnie są fiołkowe.
      A co do malowania... ja nie umiem decu, jakoś mi to kompletnie nie wychodzi w związku z tym zawsze maluję... Pozdrówka

      Usuń
  11. śliczny stojak na noże ... hehe mam ten sam problem z nozami że walaja mi sie po kuchni a potem szukam w szufldzie ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  12. Beatko stojak na noże wyszedł super... ta kuchnia zapowiada się fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Weselsze życie, gdy dookoła świat kolorowy.
    Pieknie to robisz i z wyczuciem piękna.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)