Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


wtorek, 29 października 2013

Aniołów cd.

Zielonych aniołów...
Może faktycznie, jak to niektóre z Was powiedziały - Bieszczadzkich Aniołów?
Jeżeli tak... to może ja jednak byłam w tych wymarzonych Bieszczadach, tylko o tym nie wiem ;)
Trzy ostatnie przyleciały...

Oto one... zielone jak ich poprzednicy


każdy inny


każdy zielony


każdy jakoś podobny...


A teraz siedzą wszystkie razem na drabinie i szykują sie do dalszej podróży :)


A ja wczoraj popełniłam kolejny pierwszy raz ... rysowałam postać z modela... miałam do dyspozycji jeden ołówek i niecałe 1,5 godziny... jestem zadowolona... chociaż błędów jest cała masa :)


Pozdrawiam serdecznie :)






31 komentarzy:

  1. Wszystkie mnie urzekły! Pilnuj bo znowu pofruną w Bieszczady!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Bieszczady nie, ale na pewno pofruną :)))

      Usuń
  2. Jakież piękne te anioły! I ten kolor taki odpowiedni,anioły powinny nieść nadzieję :)
    Nie wiem jak wyglądał oryginał,ale rysunek jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rysunkowi brakuje sporo... bo czasu było zdecydowanie za mało, np do dłoni i krzesła nie zdążyłam dojść - ale nauczyłam sie duuużo przy tej pracy :)

      Usuń
  3. Jakieś wiosenne i radosne te anioły. I chociaz podobne, to na kazdego trzeba spojrzeć uważnie i popodziwiac. Cudne są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo każdy jest inny, każdy jest zielony... każdy jest podobny :)

      Usuń
  4. Ale fajne - na tej drabinie - super;)
    A postać z modela rysowałam kiedyś - Księcia, po wszystkim się obraził, że wyszedł za gruby - tak to jest z modelami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani się nie obraziła więc chyba nie było tak źle :)

      Usuń
  5. Cudowne są Twoje anioły, a ołówek w Twojej ręce czyni cuda !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cudów to on jeszcze nie czyni... ale może kiedyś...

      Usuń
  6. Jak dla mnie Twoje anioły przypominają mi kopuły kościołów pokrytych patyną. Za zielonym jakoś nie tęsknię, ale zimna patynę uwielbiam.
    Odnośnie Bieszczadów. Pierwsze co mi się z nimi kojarzy to zieleń. Może dlatego, że byłam latem i to tylko raz w tamtym roku.
    Piękne jednak to nie moje ulubione góry.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę sie wypowiadać, bo nie byłam... chyba że nie wiem o tym ;)

      Usuń
  7. Te kolory...te Anioły...piękne są! I kolejny "Twój pierwszy" wyszedł świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Świetnie to nie... ale jak na pierwszy i jak na tę małą ilość czasu to chyba nie jest najgorzej :)

      Usuń
  8. Drabina do nieba - cudnie !
    Portretem mnie zawiodłaś ...
    Oczekiwałam jakiegoś męskiego aktu :D
    Cudny jest :)
    Cmok jak smok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akt męski... przy dzieciach??? Jak??? Toć w tej grupie są 9- latki ;)

      Usuń
  9. AAAA było tak od razu mówić, a ja tu z takimi myślami wyskakuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja kiedyś za taki model robiłam i do dziś mi tak zostało, po tamtej stronie:))))
    Podziwiam, a błędów nie widzę, tu trzeba znawcy (a i tak nie wiem, czy coś znajdzie) :)))
    Ach anioły.......

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja pozostaję pod wrażeniem tych aniołów, jakie one są sugestywne! Mają takie niewymuszone pozy, fałdy im się tak ładnie układają:) Jaka z Ciebie Artystka - haftujesz, rzeźbisz, malujesz!!!!! Wow, masz dwie pracownie - ja bym się tam świetnie poczuła:))) Wyrażam moje uznanie dla Twojego talentu, sposobu życia i przesympatycznej Osoby! Brawa:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ cudne są Twoje anioły....I rysunki piękne i tyle talentów masz, ze tylko czoła chylę:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany...
    miałam napisać pod Plstusiową damą, potem pod piórnikiem ale teraz to buzia mi się nie zamyka...

    Beatko aż tyle mnie nie było??????!!!!!!!!!

    Tyle aniołów urodziłaś?

    Bieszczadzkich oczywistość, SDM tak śpiewał i musi być do prawda, bo wcale ich pośród zieleni nie widać a czuć, że są, sercem oczywiście, żeby nie było, żadnych skojarzeń ;)

    Kochana jakie szczęście, że mnie nie ma przy tej drabinie, bo uczepiłabym się tej zielonej sukienki i nie puściła!!!
    A może i szkoda i żal................
    idę spać i niech mi się przyśni
    taka anielska drabina do samego nieba z zielonym pełnym nadziei na szczęśliwe jutro Aniołem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu... czyżbyś teraz tęskniła za zielonym?

      Usuń
  14. Adorable figurines. You're a master!

    OdpowiedzUsuń