Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


sobota, 12 października 2013

Kolejny pierwszy

raz :) ...no nie do końca ... bo coś w tej dziedzinie już było u mnie.
Tym razem na tapecie ficowanie na mokro. Dotychczas filcowałam szale i dwa razy popełniłam kapciuchy.
Tym razem padło na torebki... i tu jest ten pierwszy raz ;)
Dlaczego akurat torebki? Bo miała być czapka ... ale jakoś bałam sie , że będzie za mała, albo za duża... torebka może być za jakaś tam ;)

Pokażę w kolejności powstawania :)

Pierwsza jest duża ( zdecydowanie dla tych, co to lubią duże torebki ).
Jesienna jak na tę porę przystało... za długim parcianym pasku. Z dużą asymatryczną klapką. Filcowałam na jedwabiu, torba jest mięciutka i lekka.
Liśc jeden jest płaski, drugi już nie...


Drugą już zrobiłam mniejszą... 
W zupełnie innych kolorach, z irysem, którego nijak nie potrafiłam sfocić... ciągle jakiś taki nijaki na fotach... Fason podobny :)
Irys jest trójwymiarowy... myślę, że to trochę widać.


Trzecia w rudościach, z jasnym wnętrzem. ( zdjęcie nie oddaje do końca odcienia).
Tu już bez jedwabiu i zupełnie inny fason... 


Do niej dorobiłam różę broszkę... można ją nosić na torbie lub na sobie ;)


To tyle na dziś ... myślę, że kolejna będzie jednak czapka... :)








45 komentarzy:

  1. Z irysem... fantastyczna, ale i pozostałe świetne!
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa jestem czapki:) zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też szczególnie tego jaki rozmiar mi wyjdzie ;)

      Usuń
  3. Konkurencję mi robisz ;)
    Piękne te torby :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie nie das się konkurencji zrobić :) więc nie ma obawy.

      Usuń
  4. śliczne wiem ile pracy kosztuja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... trochę kosztują wysiłku :)

      Usuń
  5. Podziwiam,świetne torby.Powodzenia w nowym wyzwaniu - czapka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne zwłaszcza ta koralowa z różą, zdolniacho:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. O Boże, ale cuda;)))) Druga torba skradła moje serce;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, serce Kretowatej skradzione :)

      Usuń
    2. A żebyś wiedziała;))) Torby są piękne, naprawdę;))

      Usuń
    3. Dzięki... jeżeli tak mówisz to wierzę :)

      Usuń
  8. Świetne są wszystkie, każda oryginalna. Dla mnie najpiękniejsza ta pierwsza - jesienna z liśćmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasowałaby Tobie Kasiu... no może mniejsza musiałaby być :)

      Usuń
  9. Najpiękniejsza jest ta w środku:))))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ruda, ruda, ruda!!! Wspaniała, choć wszystkie piękne :)
    Z taką mogłabym chodzić... tylko przecież ja raczej nie noszę torebek ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to??? Bez torebki???? Plecak???

      Usuń
    2. No właśnie ... jak bez torebki to z czym?
      Chociaż fakt ja za młodu, kupowałam kurtki z kieszenią wewnętrzną i tam umieszczałam co potrzeba :)))

      Usuń
    3. Bo ja to wszystko po kieszeniach upycham... a torebkę noszę tylko wtedy gdy muszę być elegancka tzn. nie w dżinsach i nie mam kieszeni. Choć i wtedy zdarza się, że upycham co nieco w kieszeniach mężowskiej marynarki :)

      Usuń
  11. Beatko torby filcowe to jest wyczyn! Dla mnie wiewiórka podoba się najbardziej, choć pierwsza też ma piękne, ponadczasowe kolory.
    Jednak teraz już jesień, zatem jesienne płomyki.

    Ściskam czule :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, wyczyn to czapka albo inne coś do ubrania... bo toto musi mieć właściwy wymiar :))) A torebka jaka wyjdzie taka jest ;)

      Usuń
    2. Czapka, beretka jest wyzwaniem, z pewnością. Choć jeśli wyjdzie rozmiar nie na krasnoludka to z pewnością i głowa się znajdzie :D

      Usuń
    3. Niby tak... ale wtedy musiałabym kolejną aż do skutku... bo to dla Zuzi :)

      Usuń
  12. Przepiękna torba filcowa. Rewelacja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Filcowe torby rewelacyjne, moim " najbardziejem " jest nr.3 :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne określenie " mój najbardziej" :)

      Usuń
  14. Pierwsza! Zdecydowanie pierwsza! Hmm...chociaż ta ruda też bardzo, bardzo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że w towim sercu jesień :)))

      Usuń
    2. A widzisz... mnie czerń nigdy z jesienią nie kojarzyła się. W pierwszej widzę moje kolory czyli B&W i trochę prawie czerwieni :) Ta trzecia bardziej jesienna bo ruda ;) W sercu - zima, śnieżna i słoneczna z lekkim mrozem... bombki robię :)))))))

      Usuń
    3. Ta pierwsza to taka niesamowicie ciemna zieleń...
      A bombki robisz obłędne :)

      Usuń
  15. Nie , na pewno ruda jest pierwsza na liście.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkie bardzo, bardzo! Ale NAJBARDZIEJ pierwsza :-)) Super!

    OdpowiedzUsuń
  17. Daj spokój czapce, rób te torby, bo nadzwyczajnie piękne są:)))
    Ta ostatnia, marzenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię... i to i to i jeszcze tamto :)

      Usuń