Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


środa, 12 listopada 2014

Jednak się zabrałam

 za koronkę. Wałek już spoglądał na mnie ponuro... klocki pukały i tłukły się, że głowa bolała.
Dłużej nie mogłam już tego ignorować, bo Ania ostrzegała, że mogą sie w końcu na mnie rzucić ;)
Mam znajomą, która lubi wszelkie koniki... no to się wzięłam :) Wklejam to może mnie zmobilizuje do kontynuacji :)



Mam kolejną. oczywiście sukienkę, którą robiło mi się zdecydowanie szybciej. Wiedziałam co i jak... poza tym zdecydowanie też jest bardziej w moim stylu. Pewnie to sprawia, że podoba mi sie też bardziej.
Miałam dziś koszmarną noc... nie mogłam spać, więc wstałam i zaparzyłam herbatę - bynajmniej nie do picia. Zresztą wymieszałam ją razem z kawą rozpuszczalną - taka mieszanka chyba byłaby piorunująca w spożyciu :)
Ten napar potrzebny mi był do farbowania koronek i kartek z drukiem. No i nim pomalowałam sam gorsecik.
Do rana miałam to zupełnie suche i mogłam zabrać się do pracy. Normalnie jak nie ja... bo ja raczej pracuję nad takim róznościami wieczorem albo w nocy... ale pomysł był namolny, dzięciolił w głowie... więc do wieczora miałabym dziurę ;)

Oto kolejna sukienka ...





Powiem nieskromnie, że wyszła mi :)



16 komentarzy:

  1. I pięknie wyszła! A zjawisko dzięciolenia nie jest mi obce, tylko, że nigdy nocą (póki co;-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzienne dzięciolenie to norma... ale nocne to koszmar ;)

      Usuń
  2. Nie musisz skromnom być, jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zawadzi skromnom być;)

      Usuń
    2. Mówisz? To muszę zmiany w swoim myśleniu poczynić ;)

      Usuń
  3. Super gazetowe kreacje, a kloców bardzo zazdroszczę, bo nic w tym kierunku nie kumam.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  4. czasami coś męczy i męczy, ale dobrze,że tak było u cię bo efekt, cudooooo

    OdpowiedzUsuń
  5. Łał , cudo, to jest coś !!
    Kusisz podwójnie! Moje klocki poszły w odstawkę, tak już dzięciolą, że - jak zauważyłaś - dziura wielkości rury kanalizacyjnej ...
    Sukienka cudo, też bym się zabrała, tylko moje @@@ powiedziałyby że Mamusia do reszty zfiksowała !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ja zawsze mam wytłumaczenie - robię na zajęcia warsztatowe w GDK ;)

      Usuń
  6. hmmm sukienka jak ze starej fotografii z prababcią w roli modelki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... o taką mi szło ... myślę, że namówię dziewczyny z GDK... czyli młodzież i wykonamy ze 20 szt a potem zrobimy wystawę :)

      Usuń