Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


środa, 4 kwietnia 2012

Opowieść o dobrym człowieku...

Tak, przy okazji czytania ostatniego posta naszej blogowej Janeczki, spojrzałam na anioła, którego otrzymałam od niej, jakiś czas temu. Podziękowałam Janeczce, ale ... uświadomiłam sobie właśnie, że nie pokazałam go tutaj. Dlaczego?
Może dlatego, aby teraz napisać ten post?
Janeczka pisze, że jest w szoku, bo tyle darów dostała. Janeczko jesteś człowiekiem o wielkim sercu, otwartym na innych ludzi, mam wrażenie, że wiele wybaczającym. Czytam często komentarze pod postami, u Ciebie powtarzają się ciągle słowa "dobro powraca", więc nie bądź w szoku... po prostu dobro jakie dajesz, powraca do Ciebie. I to jest piękne, możemy uczyć się od Ciebie - ja na pewno.
A ty ciągle dajesz i dajesz, jakbyś miała za mało pracy, a przecież masz ogrom pracy.
Janeczko, to co dajesz ma niesamowitą energię, dlatego anioł ten, stoi sobie w jednej z moich pracowni ( tej w której wykonuję tzw. "czyste" prace. Lubię mieć go obok siebie, spoglądam na niego i robi mi się cieplej na sercu.

Janeczko dziękuję, za tego anioła, ale również za to, że jesteś.


Taki post to u mnie rzadkość, nie piszę postów osobistych, staram się nie pokazywać siebie, jestem raczej schowanym człowiekiem... tak więc wybaczcie, nie wiem dlaczego, ale musiałam go napisać.


6 komentarzy:

  1. Nie dziwię się, że dziś taki post. Janeczka to wspaniały człowiek o niespotykanie dobrym sercu i wielkiej duszy twórczej. Widocznie anioł Janeczkowy mrugnął do Ciebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wiem dla czego napisałaś ten post, też doświadczyłam takich wzruszeń, Janeczka w tym naszym świecie blogowym jest osobą szczególną, niezwykle szczerą i życzliwą, chętnie dzielącą się tym co ma, swoim sercem. Niech więc ten anioł Janeczkowy opiekuje się twoim domostwem, jeszcze raz wszystkiego najlepszego

    OdpowiedzUsuń
  3. Beatko, z Twoich ust brzmi to szczerze. Ty najlepiej wiesz jak to jest, kiedy życie kopie boleśnie i słów nie rzucasz ot, tak sobie. Jestem z Ciebie dumna,że potrafiłaś odkryć siebie, pisząc o Janeczce. I już czuję jak się skręcasz na te słowa, bo skromność to po prostu Ty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuję się pod tym postem całym sercem :)

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)