Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


niedziela, 14 kwietnia 2013

Anioł zmiany...

Tak go nazwałam... a dlaczego?
Zobaczcie sami... idzie prawda? Czyli się zgadza! Przed sobą ma cięgle szaro - bure barwy, odchodzącej zimy, nawet śniegu odrobina ... a co za nim się zbliża?  Jeszcze nieśmiało, delikatnie ... kolory... kolory wiosny i lata...
A sam Anioł... zmęczony, przedzieraniem się przez to co powinno już dawno odejść!

Obraz niewielki 17 x 23 cm ... malowany akrylami - i kolejny mój pierwszy raz - nigdy nie malowałam szpachlą! Kupiłam ją sobie kilka dni temu, aby zobaczyć jak to jest ... Podobno szpachlą lepiej malować olejami... ale ja ciągle jakoś za te oleje wziąć się nie mogę...

Przedstawiam Wam "Anioła zmiany"


Pozdrawiam serdecznie i dzięki za komentarze, które czytam wnikliwie... i zawsze odpisuję!








36 komentarzy:

  1. No, no , no....całkiem nieźle! Naprawdę podoba mi się.
    A co do szpachli to rzeczywiście w olejach dopiero można zobaczyć jakim fajnym narzędziem są szpachelki . Akryle są ...jakby to określic...tępe (?), oporne jeśli chodzi o mieszanie. Natomiast farby olejne pod szpachlą zachowują się jak masełko, łączą się pięknie, mieszają swobodnie, co pozwala na uzyskanie znacznie ciekawszych efektów . Nie wiem czy malowałaś już olejami? Wymagają zupełnie innego podejścia, kiedyś akryle nie istniały i wielu zwłaszcza starszych artystów uważa je za farby ,,szkolne". Ja na początku też ich nie lubiłam, ale fakt, że szybko schną jest czasem ogromną zaletą, dlatego już się do nich przyzwyczaiłam i ostatnio częściej używam niż olejnych.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie mogę powiedzieć, że nie malowałam olejami... jakieś próby były w moich latach nastoletnich ( czytaj wieki temu )... i jakoś mam przed nimi lęk...
      A co do akryli - to ich szybkie schnięcie to i plus i minus... a że są "tępe" to fakt...
      Pędzlem to tak, ale przy szpachli czuje się to bardzo...

      Usuń
  2. Nie znam si e na malarstwie i malowaniu,
    ale dobrze ujęłaś temat
    a Anioł Zmiany jest taki właśnie jak powinien być :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że faktycznie jest to tegoroczny "Anioł zmiany"

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Lubię gdy moje prace mają to COŚ ... dzięki, że mi to napisałaś

      Usuń
  4. uwielbiam obrazy malowane szpachlą:)))))))są takie.....namacalne,strukturalne:))) Piekny!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to prawda... chociaż i pędzlem można strukturalnie...
      Szpachla jednak daje większe możliwości... szczególnie jak robi się to olejami ( na razie wiem to tylko z oglądania prac innych... ale może kiedyś...)

      Usuń
  5. Jestem ciekawa ile jeszcze talentów w Tobie drzemie. Też za bardzo nie znam się na obrazach, ale w Twoim jest coś takiego co każe się zatrzymać i się zastanowić nie nad obrazem ale tak nad wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu próbuję nowych rzeczy... chociaż staram się też nie zaniedbywać tego co już umiem...

      Usuń
  6. No, no , no....całkiem nieźle! Naprawdę podoba mi się.
    A co do szpachli to rzeczywiście w olejach dopiero można zobaczyć jakim fajnym narzędziem są szpachelki . Akryle są ...jakby to określic...tępe (?), oporne jeśli chodzi o mieszanie. Natomiast farby olejne pod szpachlą zachowują się jak masełko, łączą się pięknie, mieszają swobodnie, co pozwala na uzyskanie znacznie ciekawszych efektów . Nie wiem czy malowałaś już olejami? Wymagają zupełnie innego podejścia, kiedyś akryle nie istniały i wielu zwłaszcza starszych artystów uważa je za farby ,,szkolne". Ja na początku też ich nie lubiłam, ale fakt, że szybko schną jest czasem ogromną zaletą, dlatego już się do nich przyzwyczaiłam i ostatnio częściej używam niż olejnych.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia dlaczego pojawił się ponownie taki sam komentarz - bo nie sądzę aby Beata go pisała ponownie :)

      Usuń
  7. Fajny, mam wrażenie że szpachelka daje takie wrażenie ruchu, niestabilności, nie znam się jak wiesz zupełnie na tym, to taki mój osobisty odbiór.Nie przestaniesz mnie zadziwiać swoją wszechstronnością:) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie daje możliwości skupienia się na szczegółach - raczej zmusza do skupienia się na kolorach... na tym jak ze sobą współgrają ... takie mam wrażenie ... po tym pierwszym razie

      Usuń
  8. To niesamowity obraz! na technice się nie znam kompletnie, dla mnie jest idealnie... tzn. przepięknie!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ideału to myślę daleko... ale dziękuję

      Usuń
  9. Wspaniale ci wyszedł, a szpachla faktycznie daje bardzo ciekawe efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie "oleje" nie bać, się nie bać - masz już szpachlę ;)))))
    Pięknie Beatko ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Anioł zmiany wprowadzający nastrój zadumy -piękny.....
    Zadziwiasz jak zwykle-każdy Twój nowy post jest zaskoczeniem- uwielbiam je!!!
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziwiam Twoją wyobraźnie ale jeszcze bardziej to, jak niesamowicie potrafisz wyrażać swoje myśli w pracach. Twoje prace nigdy nie przestaną mnie zachwycać!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu... normalnie się zaczerwieniłam... :)

      Usuń
  13. Jestem zachwycona. Obraz świetny i z własną historią. Fantastyczny.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  14. spróbuj olejem, fakt, że długo schnie ale myślę - warto! ja akryl odstawiłam na bok - kocham olej, mimo, że wciąż jestem upaćkana farbą.
    Twój "Anioł zmiany" wyszedł bardzo oki :)))

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)