Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


środa, 12 września 2012

Nauka....

tańca...
W końcu i ten etap trzeba przejść przed byciem mistrzem.... prawda?
A ucząc się, nie wszystko wychodzi jak należy ... to jasne!


Nie szkodzi, że tancerka wygląda jakby własnie zemdlała....


A on panicznie próbuje ją utrzymać....


No prawie, prawie im się udało.... przed nimi jeszcze sporo pracy i wylanego potu....


A tu moje zmagania z filcem. Tytuł posta i do tej materii pasuje jak ulał. Moje pierwsze kapcie, wykonane na czuja... Stąd jak powyżej, są trochę za cienki, wycięłam za duży otwór, chociaż nie spadają z nogi - no przepraszam, po prawdzie to nie spada jeden, ten mniejszy! Tak, tak nie są równe! Muszę ten większy jeszcze pomęczyć, aby dorównał do mniejszego...
Ale i tak jestem zadowolona, chociaż nie obyło się bez przygód ;-)


Pozdrówka w ten deszczowy dzień!

17 komentarzy:

  1. Gdyby mnie facet na pierwszej lekcji tak łapał z udo, też bym mdlała ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie pomyślałam... a to może być przyczyną omdlenia tej panny ;-)

      Usuń
  2. fantastyczne te pary taneczne brakuje mi tu Flamenco! Kapuchy filcowe całkiem niezłe i kolorek też.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię podtrzymującą moje zmagania z filcem ;-)
      Flamenco już było kiedyś... nie mówię, że nie będzie ponownie...

      Usuń
  3. Figurki poza dyskusą. a kapcie rewelacja. Żeby nie spadały, może zrób wykończenie szydełkiem. Ja mam wełniane kapciuchy, które po praniu rozciągaja się i ratuję je w ten sposób. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu one w zasadzie mi nie spadają... ale są trochę jak baletki a nie kapciuchy ;-)

      Usuń
  4. Beatko o figurkach nie będę się rozpisywała choć są piękne, ale kapcie, są fantastyczne, bardzo mi się podobają, podążaj tą drogą bo coraz fajniejsze rzeczy prezentujesz, nawet jeśli na razie nie jesteś do końca zadowolona. :0) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie a ja mam coraz więcej wątpliwości czy filc to jest coś dla mnie...

      Usuń
  5. Para cudna,a kapciuszki wyglądają na bardzo mięciutkie i wygodne,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak są miękkie i wygodne... ale chyba właśnie za miękkie... niestety.
      Fajnie, że wpadłaś do Bohaczykowa.

      Usuń
  6. Jestes niezwykła , a twoje prace zachwycają !, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykła? No normalna to ja nie jestem... ale czy niezwykła? Dziękuję za piękne słowa i za to, że tu jesteś.

      Usuń
  7. śliczne te buciki ... a parka cudna pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  8. wirująca para:) do tego ta czerwona kiecka, oj będzie się działo:)
    a kapciuszki cudne są, nawet jeśli nie idealnie dopasowane, nawet jeśli jeden troszkę spada to i tak bardzo, ale to bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli to pierwszy raz (lub jeden z pierwszych), to naprawdę ładnie Ci wyszły :) Jakiej wełny użyłaś? Szukam informacji nt polskiej, bo kiedyś jej używałam, i mimo tego, że wiele filcujących jej nie lubi, ja bardzo ją lubiłam. Ale po jakimś czasie jej jakość się popsuła i kompletnie nie chciała się filcować. Musiałam więc przerzucić się na ponad 2x droższą południowo-amerykańską.. :( chciałabym do niej wrócić, tylko nie wiem czy jej jakość się poprawiła.

    Przy okazji zapraszam do mnie(SilviageArt)
    i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj, mam ją bardzo długo, leżała sobie aż w końcu przyszedł na nią czas. Kupowałam ją w Filart - wełna polska. Czy teraz jest taka jak wtedy nie wiem. Ta którą mam filcuje się, czy dobrze tego nie wiem bo nie mam doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)