Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


wtorek, 11 września 2012

Powrót...

młodego mężczyzny do domu. Skąd wraca? A czy to ważne? Ważne, że wraca.
Kiedyś wracał z plecakiem, często zniszczonym, przetartym na rantach... z uśmiechem,  niekiedy pogwizdując pod nosem...
Dzisiejszy młody człowiek nie może podobno obejść się bez dwóch rzeczy, a mianowicie bez komóry i lapka... podobno.
Pewnie dlatego już nie podśpiewuje, bo jak tu podśpiewywać, no powiedzcie sami, jak?  Przecież ta komóra ciągle coś od niego chce! No jak?
A bez okna na świat w postaci laptopa też nijak się nie da... bo skąd wiedza? Przecież, że z internetu... no bo skąd?
Jeszcze trochę i okaże się, że takie dinozaury jak ja będą musiały w domu siedzieć... pod ochroną będą, jak te ginące gatunki!!!! ;-)))

Przedstawiam Wam tego oto mężczyznę... wysoki pod chmury, chudy, z komórą przy uchu i laptopem w ręku...

Już  jest na końcu drogi....... 


Idzie prawie doszedł do domu...



No tak zatrzymał się bo wciąż gada przez komórę, jak tu wejść do domu? Gadając...



Ponownie ruszył, chyba jednak wejdzie do domu z komóra przy uchu, coś burknie pod nosem i schowa się w swoim pokoju, bo musi dokończyć rozmowę.


Pozdrówka



15 komentarzy:

  1. Ja niestety z tych uzależnionych od zdobyczy techniki. Choć pamiętam - i tęsknię - włóczęgę z plecakiem i świadomość, że "mogę", a nie "muszę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż Beatko, takie czasy to chyba już przeszłość... chociaż znam takie osoby, którym się to udaje... ale wtedy coś za coś...

      Usuń
  2. Oj, Beatko, słychać w głębi tęsknotę, za beztroską naszego dzieciństwa.Tak to już jest, ze musimy nadążać za tym co się dzieje i chyba akceptować, bo nic innego nam nie pozostaje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, nie, to nie tęsknota za beztroską naszego dzieciństwa...raczej żal...
      Ale tak musi być, każdy wiek ma swoje prawa... teraz po prostu jest inaczej... ani lepiej ani gorzej po prostu inaczej...

      Usuń
  3. jak to skad wraca z pracy ... brakuje mu roweru i plecaka i wypisz wymaluj mój mąz heheh pozdrawiam ciepluteńko jak zwykle cudo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt ... z pracy, to i bez plecaka jest ok :-)

      Usuń
  4. "Uroki" współczesności :)
    Na szczęście są jeszcze i te "dinozaury" i to niekoniecznie "wiekowe"
    Postać udała Ci się świetnie!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam że na szczęście są!

      Usuń
  5. Ubawiłaś mnie Beatko, na szczęście trochę tych dinozaurów zostało. Ten młody chłopak bardzo mi kogoś przypomina, nawet jedząc nie rozstaje się z telefonem :) stuka i stuka w to biedne urządzenie, zupełnie ignorując to co się dzieje w koło :(
    Kolejna ciekawa praca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj też takich znam, chociaż w domu nie mam takiego! Kiedyś Roch nie rozstawał się z książką, nawet przy jedzeniu...

      Usuń
  6. Z tymi dinozaurami to nie przesadzaj - w końcu gdyby nie to "okno na świat" (czyt. laptop) to byśmy nie znali Twojej twórczości. No i nie mała bym okazji poznać Cię osobiście. Faktycznie jednak jest sporo takich ludzi, którzy są niewolnikami komórki i komputera. Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba tego wszystkiego używać z głową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne Aniu, to prawda... gdyby nie internet nie znałabym wielu ludzi... a byłoby bardzo szkoda!

      Usuń
  7. No no, stworzyłaś prawdziwego "człowieka biznesu". Może i wolałabym, żeby sobie podśpiewywał a w ręku trzymał stary plecak, no ale przecież nowoczesność też musi być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, pewnie, ze musi ... ale trochę żal....

      Usuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)